Dodaj do ulubionych

Znajdź różnice... między wersją filmową i książką

24.11.08, 17:37
Mimo, że ekranizacja jest dość wierna (trochę pokraczne określenie) - wielu
rzeczy nie ma, niektóre są nowe.

Zaczynam (korzystając z naszych dyskusji):
- ksiażka: Antkowie mieli troje dzieci, film: dwoje;
- ksiażka: błękitne oczy Jagusi, film: brązowe;
- książka: wątku o Hameryce i ucieczce nie ma; film - jest;

pamiętacie coś jeszcze?
Obserwuj wątek
      • baba67 Re: Znajdź różnice... między wersją filmową i ksi 25.11.08, 13:39
        Jesli mowimy o aparycji aktorow, to Antek jest zupelnie inny -przystojniacha
        -taki Delag w wersji country, naprawde mozna zrozumiec oglupienie Hanki. A
        Gogolewski wspanialym aktorem byl i jest ale to nie jest uroda dla ktorej sie
        traci glowe. To juz predzej Janczar mi by tu pasowal.
        Nie ma wielu scen z Rochem-w ksiazce Rocha jest wiecej. Nie ma tez cudownej
        komicznej sceny z okadzaniem pszczol na koscielnym dziedzincu zwanym cmentarzem
        choc kiz sie tam zmarlych nie chowalo.
        Okadzanie za pomoca kadzielnicy.
        Tu mam troche zal do rezysera-jedna z najlepszych komicznych scen w polskiej
        literaturze.
        • matylda1001 Re: Znajdź różnice... między wersją filmową i ksi 25.11.08, 19:10
          Masz racje. Dlatego przy obsadzaniu roli warto poszukać aktora,
          ktory mniej więcej pasuje do wizerunku książkowego. Szczególnie
          wtedy, gdy książka jest popularna i każdy potencjalny widz miał
          szanse utrwalić sobie obraz bohatera na podstawie ksiązkowego opisu
          postaci. Nie zawsze znakomita gra aktorska powetuje
          straty "optyczne". W książce ksiądz jest zupełnie inny, ma spaśne
          brzucho, rumianą cerę. Jakże bardzo od tego wizerunku odbiega
          znakomity aktorsko, ale szczuplutki Franciszek Pieczka, który
          wygląda tak, jakby wierni szczędzili mu jajek, masła, sera. Jak
          wikary w ubożuchnej parafii. Chociaż poduszkę mogli mu wsadzić pod
          sutannę. Mam też zastrzeżenia do Magdy Wołłejko. To prawda, że gra
          znakomicie ale gdybym nie znała książki to zastanawiałabym sie
          dlaczego filmowa Józka jest traktowana jak dziecko, dlaczego mówią o
          niej "skrzat" i dlaczego parobki za nią nie ganiają. Józce szło na
          dziewiąty rok, a Magda Wołłejko miała ze dwa razy tyle. Rocho w
          książce przedstawiony jest jako starzec, bardzo pobożny, rozmodlony.
          W filmie jest energicznym facetem w średnim wieku. Przykłady można
          mnożyć. Zgadzam się z naszą "Dominikową", która kiedys powiedziała,
          że role trzeba udzwignąć, jednak napewno znależliby się i wtedy
          aktorzy dobrzy jednak bardziej podobni do bohaterów książki.
          .................................................................
          1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
          2. Nie podajemy gościom kapci
    • jadwiga1350 Re: Znajdź różnice... między wersją filmową i ksi 28.11.08, 21:10
      W książce też jest o Ameryce i ucieczce do niej

      Ale to zdarzenie tak jakoś dziwnie rozebrało Antka, że skoro jeno
      został sam na sam z żoną, zaczął się wyznawać z utrapień.

      Słuchała z bijącym sercem, uważnie, nie przepuszczając ani jednego
      słowa, dopiero kiej w końcu zapowiedział, jako im już nic nie
      pozostaje, jeno przedać wszystko i uciekać we świat, choćby do
      Hameryki, stanęła przed nim pobladła kieby ściana.

      - Nie pódę i dzieci na zatratę nie pozwolę! - wyrzekła groźnie - nie
      pódę! A jak mnie przyniewolisz, to siekierą łby dzieciom porozbijam,
      a sama choćby do studni! Prawdę mówię, tak mi Panie Boże, dopomóż!
      Zapamiętaj to sobie! - krzyczała klękając przed obrazami jakby do
      uroczystej przysięgi.

      - Cichoj! Dyć jeno tak mówię!
      • matylda1001 Re: Znajdź różnice... między wersją filmową i ksi 28.11.08, 22:27
        >W książce też jest o Ameryce i ucieczce do niej<

        Tak, ale pod kątem Antka. W filmie jest cały wątek na temat
        chłopaka, który uciekł z więzienia i po kryjomu wrócił do Lipiec, do
        matki. Do więzienia dostał się za pobicie borowego (którego
        potem "dokończył" Antek). Pobił go za to, że ten usiłował zniewolić
        jego narzeczoną. Żeby uniknąc powrotu do więzienia chłopak namówił
        matkę na sprzedanie gospodarki dziedzicowi i ucieczkę całej trójki
        do Ameryki.

        .................................................................
        1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
        2. Nie podajemy gościom kapci
    • groha Re: A w grudniowym "Bluszczu"... 05.12.08, 00:05
      Joanna Chmielewska w felietonie "Dlaczego?" pisze:
      "(...) Chłopi, Ignacy Gogolewski jako Antek Boryna, ostry chłopak o
      drapieżnej twarzy, jak Gogolewski ma ostrą twarz, to ja jestem śpiewaczka
      operowa. Emilia Krakowska, która dziś wygląda młodziej, niż w roli Jagny, niech
      się pani Krakowska na mnie nie obrazi, ale chyba miała wtedy złe dni. Piękna, bo
      piękna, ale nie da się ukryć, że osiemnastkę przekroczyła już dawno, co mnie
      zniesmaczyło, bo ją bardzo lubię"
      Tak tylko zamieszczam, jako ciekawostkę. No, dobra, przyznam się: z obowiązku
      statutowego trochę też :)
        • baba67 Re: A w grudniowym "Bluszczu"... 13.12.08, 22:04
          Alez jest kilka fragmentow ktore wyraznie to sugeruja. Przypomnijcie sobie
          wywody Pietrka o ideale kobity co to ma byc jak lepa (moze wiekszosc mlodych pan
          nie wie co to lepa-lepa to byla taka oglinowana laweczka z cegiel przylegajaca
          do chlebowego pieca i pomalowana wapnem na bialo-Anety Kreglickiej nie daloby
          sie tu nijak przyrownac do lepy). W czasie tych wywodow Pietrek wodzil oczami za
          Jagna, ktora krecila sie po izbie.Jagna byla przy tym wysoka co tlumaczyloby jej
          sile.
          • jadwiga1350 Różnice 26.04.17, 15:48
            1. Filmowa Jaguś nosi koralowe kolczyki. W książce brak najmniejszej wzmianki na ten temat. I dziewiętnastowieczne chłopki raczej kolczyków nie nosiły.

            2. Organiścina w większości scen używa parasolki. W książce nic na ten temat nie ma.

            3. Jasio, już jako kleryk, w jednej scenie nie ma na sobie sutanny.

            4. Dziedzic, dziedziczka, dużo bardziej wyeksponowani niż w książce.

            5. Hanka-właściwie taka sama na początku i na końcu serialu.

            6. W serialu mamy pewien egalitaryzm, nie widać różnic majątkowych. Chałupa Byliców nie rożni się od innych domów, żaden z niej chlew przegniły. Wójtowa i Kozłowa ubrane tak samo.
            • jadwiga1350 Mur 28.04.17, 17:32
              Przedostatni odcinek, Jaguś ostatecznie spławia Pietra: otóż akcja rozgrywa się obok wysokiego muru. Mur jak wokół średniowiecznego zamku, miasta. Gdzież na dziewiętnastowiecznej wsi taki mur! I co, wg twórców filmu, miało się za nim znajdować?
              • bupu Re: Mur 29.04.17, 14:44
                jadwiga1350 napisała:

                > Przedostatni odcinek, Jaguś ostatecznie spławia Pietra: otóż akcja rozgrywa się
                > obok wysokiego muru. Mur jak wokół średniowiecznego zamku, miasta. Gdzież na d
                > ziewiętnastowiecznej wsi taki mur! I co, wg twórców filmu, miało się za nim zna
                > jdować?

                A cmentarz kumo. Kościół. Folwark. Dwór. Mnie to ano patrzy na mur kościelny w Pszczonowie, ale mogę się mylić.
            • jadwiga1350 Re: Różnice 03.05.17, 18:44
              7. Jaguś najbrzydsza ze wszystkich młodych kobiet
              8. Jasio-wyraz twarzy żałośnie głupkowaty. Ani krztyny w nim uduchowienia, świętości.
              9. z Pietrkiem borynowym spotyka się służąca organistów, nie księża Maryna.
              10. Organista używał sobie z dziewką? Scena podczas czytania listu Tereski, pożądliwe łypanie oczami na odsłonięte kolana, wskazywałaby na to.
    • lili_liliana Re: Znajdź różnice... między wersją filmową i ksi 11.10.19, 23:19
      Nie wiem dlaczego zapadł mi w pamięć zupełny drobiazg (choć jest tyle poważnych rozbieżności). Kiedy Maciej przychodzą do wójta, wójtowa częstuje go kolację. Są to tłuczone, suto omaszczone ziemniaki i zsiadłe mleko (Maciej potem już u siebie w chałupie nie może zasnąć i marudzi, że kwaśnego mleka nie daje się na noc). W filmie natomiast wójtowa podaje gotowany drób chyba. I zabijta, kumy kochane, pojęcia nie mam, czemu mnie akurat to utkwiło w pamięci najbardziej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka