Dodaj do ulubionych

u mnie, czwarta rano , w melbourne

02.02.11, 18:07
mam swiatlo , nic nie wieje, ogladam abc ... i coraz bardziej przerazony jestem...
www.bom.gov.au/products/national_radar_sat.shtml...
jakby cyklon apokalipsy.... !!!
Obserwuj wątek
    • senin1 Re: u mnie, czwarta rano , w melbourne 03.02.11, 13:21
      bogo2 napisał:

      > mam swiatlo , nic nie wieje, ogladam abc ... i coraz bardziej przerazony jestem
      > ...
      > rel="nofollow">www.bom.gov.au/products/national_radar_sat.shtml...
      > jakby cyklon apokalipsy.... !!!

      jak widac, tylko ty wiesz ze w Au istnieja inne miejsca niz Sisni, melern i Adelajda wink)

      a tak naprawde, to nie bylo az tak zle, jak mogloby wygladac z telewizyjnego hajpu

      owszem, premierowa i jej pomocnicy spisali sie na piatke, dobrze wg mnie poprowadzona akcja przygotowania do tego, co mogloby sie okazac kleska zywiolowa

      ale telewizja, jak zwykle, podrajcowala panike tych, co sie jeszcze na to nabieraja ( przez jakis czas bylam jedna z tych spanikowanych)... jakby same satelitarne zdjecia nie byly w stanie pobudzic wyobrazni (shame on you TV)

      milo, ze ktos jeszcze sie przejmuje "trzecia kategoria populacji" - tych spoza rzeczonych metropolii ;PPP

      • kan_z_oz Re: u mnie, czwarta rano , w melbourne 04.02.11, 14:05
        3-go akurat wyladowalam w Brisbane. W apartamentach mnostwo bylo ludzi z polnocnego QLD, ktorzy zwiali przed 'burza'- glownie z Townsville. Wygladali raczej na bardzo spanikowanych, i nie przez TV.

        Pozytywne, ze wiatr 'przelecial' tylko banany...Negatywne, ze znowu banany...

        A'propos QLD - Brisbane juz pieknie wysprzatane po powodzi i turystycznie znowu atrakcyjne...gdyby sie ktos wybieral rekreacyjnie czy przymusowo-zawodowo.

        Kan
        • senin1 Re: u mnie, czwarta rano , w melbourne 05.02.11, 10:50
          kan_z_oz napisała:

          > 3-go akurat wyladowalam w Brisbane. W apartamentach mnostwo bylo ludzi z polnoc
          > nego QLD, ktorzy zwiali przed 'burza'- glownie z Townsville. Wygladali raczej n
          > a bardzo spanikowanych, i nie przez TV.


          kazdy BYL spanikowany, bez tego niepotrzebnego telewizyjnego hajpu - to chcialam powiedziec, ale wyglada na to, ze mi nie wyszlosmile

          bo jak wiadomo ci z Sidni end Melborn wiedzom i tak lepiej


          >
          > Pozytywne, ze wiatr 'przelecial' tylko banany...Negatywne, ze znowu banany...
          >
          • kan_z_oz Re: u mnie, czwarta rano , w melbourne 05.02.11, 11:42
            Aaa, to teraz rozumiem.

            Telewizyjnego 'hajpu' nie slucham lub staram sie omijac jak moge...zygac mi sie chce po serii pytan typu:
            "Co Pan/Pani chcialby powiedziec ludziom ktorzy wszystko stracili lub "ile ofiar Pan/Pani przewiduja przy okazji takiej katastrofy" - slowo daje - czesc obecnych dziennikarzy przechodzi chyba jakis szkolenia w szkole pytan kretynskich...

            A poza tym w Sidni jest 9:33pm i na liczniku mojego termometra jak drut stoi 37C na zewnatrz. Klimatyzacja 'wal'i pelna para bez odpoczynku od bialego rana...polewana jest ino woda co jakis czas coby sie zagrzala. Polewaczka zrasza ogrod na dwa fronty...ufff

            Byle do jutra i do ochlodzenia...to taki nasz maly sydnejski 'yasi'.

            Kan
            • senin1 Re: u mnie, czwarta rano , w melbourne 07.02.11, 11:00
              kan_z_oz napisała:

              > Aaa, to teraz rozumiem.
              >
              > Telewizyjnego 'hajpu' nie slucham lub staram sie omijac jak moge...

              no wiesz, kan
              jak sie siedzi 50 km od 'zakladanego' oka cyklonu to zaglada sie wszedzie - na bom.gov, na google.earth, na nine msn itd ... i patrzy sie w ekran TV...tez

              bo masz lodz w takim np Cardwell, w ktorym caly marine pontoon wypierniczyc moglo ..i wypierniczylo...
              i nie wiesz czy twoje "comprehensive insurance" to pokryje (w ich przypadku pewnie nie pokryje sad(( )


              >
              > A poza tym w Sidni jest 9:33pm i na liczniku mojego termometra jak drut stoi 37
              > C na zewnatrz


              przyjedz do Cairns.... nie przekracza 33 zazwyczaj ... a latem jest najczesciej 29-30 i deszcze kazdego popoludnia w co goretsze dni smile)
              ot! urok tropikow wink)

              i o jedyne 50-80 km stad, w gore, na plaskowyz i rozkoszujesz sie iscie angielska pogoda przez caly rok ( no moze troche cieplej niz w UK- ale nic ponizej 10 C)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka