Dodaj do ulubionych

pocieszcie mnie bo sie martwie

03.12.12, 19:30
Mam bliska krewna w Australii. Jest z chlopakiem ktory uchodzil wobec niej za biznesmana. Zamieszkali razem. Teraz wyszlo szydlo z worka, ze jest wlascicielem zadluzonej restauracji i aby wyjsc z dlugow zakupil ze wspolnikiem z rodziny ziemie i chce budowac dwupoziomowe mieszkania. Czyli ze na te budowe znow zaciagnie pozyczke. Moja krewna (24 lata) ma nieskonczone studia International Relations i by zyc pracuje w firmie windykacyjnej. Od 3-ch miesiecy zupelnie nie spi. Pewnie stres w pracy plus te inwestycje ukochanego. Powiedzcie czy on ma szanse wygrzebac sie? Dodam, ze dzieje sie to w Melbourne. Mysle, ze ona powinna zmienic prace, ale na jaka? Pewnie ciezko , a ona musi zarabiac by ich tzn. siebie i chlopaka utrzymac. Ech... czarno to widze....;
Obserwuj wątek
    • starypierdola Pocieszam Cie ... 04.12.12, 03:39
      ... tym ze z głodu nie umrą. Jak już zupełnie zbankrutują to rząd AU będzie ich utrzymywać. I będą mieć dużo czasu na surfing! A forumowicze (m. innymi) będą za to płacić.

      A może im się uda?? Trzymaj kciuki!

      Pocieszyciel SP
      • ratpole Re: pocieszcie mnie bo sie martwie 04.12.12, 19:02
        184l napisała:

        > Thank you so much, starypierdolo.......
        > Wprawdzie z glodu nie umra, ale dziewczyna moze skonczyc w psychiatryku.

        To nic strasznego.
        Wiekszosc tu piszacych stuka z psychiatryka i popacz... everything is fine and dandy
        Najwazniejsze ze z glodu nie umra... przynajmniej nie wczesniej niz ona skonczy w psychiatryku
        Hope this cheered you up sufficiently hehehe
          • mlody776 Re: Czemu zaraz w psychiatryku? 04.12.12, 22:16
            Dziewczyna spać nie może. Czy w kraju "dobra" (AU) jest poza recepta: L-Tryptophan (relaks, spanie, serce itd.) i Melatonin (spanie, serce itd.)? A może jej powiedzieli, ze to szkodliwe, bo naturalne jest i chemie proponują (za darmo bo w AU)?
            • 184l Re: Czemu zaraz w psychiatryku? 04.12.12, 23:14
              Zaproponowali kupic Phenergan w syropie. Podobno w AU popularnie sie to popija (dziwne, bo bezalkoholowe).
              Jak na razie funkcjonuje bez innych "glupich jasiow"
              starypierdola dobrze radzi......i moze znajdzie jakas recepte co zrobic zeby ona przed swoim biznesmenem uciekla jak dyjabel przed swiecona woda ?
              • narfi Re: Czemu zaraz w psychiatryku? 05.12.12, 02:10
                Hi, w przeciwienstwie do Australijczykow-gawedziarzy, Ratpola i Starego , mieszkam w Melbourne i z checia zaopiekuje sie Twoja kuzynka.Tzn. jak juz zostawi swojego biznesmena.
                Z satysfakcja informuje, ze nie mam zadnych dlugow,a nawet dysponuje pewna nadwyzka
                gotowki. Po otrzymaniu ostatniego zasilku z Centrelink i zaplaceniu biezacych rachunkow zostalo mi $172.45 Wiem, ze nie jest to zbyt wiele,ale lepsze to niz dlugi biznesmena.
                Gdyby kuzynka byla zainteresowana, to mozna mnie spotkac kolo Flinders Street Station. Gram na organkach i czasami na banjo, no, trzeba sobie jakos dorabiac.
                ...aha, bym zapomnial. W Victorii juz od dawna nie istnieja szpitale psychiatryczne, tak ze Twojej kuzynce takowy nie grozi. Osoby z zaburzeniami dostaja garsc prochow i kopa w d...
                W najgorszym wypadku wyladuje na ulicy ,albo w schronisku Salvation Army.
                ...i jeszcze jedna sprawa. Duzo lepsze od Phenerganu jest wino marki wino. Ostatnio widzialem 5l casks po $12.99
                Serdecznie pozdrawiam.
                • ratpole Re: Czemu zaraz w psychiatryku? 05.12.12, 02:33
                  narfi napisał:

                  > Gram na organkach i czasami na banjo

                  Kombinowales juz z bebnem na plecach i pedalem pod noga?
                  Jakbys sie zdecydowal na czynele to mam malo uzywane pokrywy od garbeć kana
                  Brzmia slodko bo kan jest z OZ hehehe
                  • narfi Re: Czemu zaraz w psychiatryku? 05.12.12, 03:01
                    Nie wiemy wprawdzie co to sa czynele, ale gdyby to bylo cos podobnego do szynszyli to moze bylbym zainteresowany, zimy tu jednak sa dosc chlodne, a czlowiek ciagle na swiezym powietrzu.
                    ...beben na plecach? No, thanks, wystarczy mi ten z przodu.
                    Pedala pod noga? Miales na mysli pod obcasem? No nie wiem,czasem pewnie sie zdarzy. Rozni tu kolo stacji sie kreca.
              • ratpole Kontynuuje pocieszanie 05.12.12, 02:26
                Nawet jesli skonczy w psychiatryku to jako osoba wybitnie inteligentna... czego niestety nie mozna powiedziec o tutejszej starejpyerdole, dlatego dziwi mnie jak on sie tu dostal hehehe

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12976333,Naukowcy__Choroby_psychiczne_to_cena_wysokiej_inteligencji.html
    • luiza-w-ogrodzie Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 05.12.12, 03:08
      184l napisała:

      > Mam bliska krewna w Australii. Jest z chlopakiem ktory uchodzil wobec niej za b
      > iznesmana. Zamieszkali razem. Teraz wyszlo szydlo z worka, ze jest wlascicielem
      > zadluzonej restauracji i aby wyjsc z dlugow zakupil ze wspolnikiem z rodziny z
      > iemie i chce budowac dwupoziomowe mieszkania. Czyli ze na te budowe znow zaciag
      > nie pozyczke. Moja krewna (24 lata) ma nieskonczone studia International Relati
      > ons i by zyc pracuje w firmie windykacyjnej. Od 3-ch miesiecy zupelnie nie spi.
      > Pewnie stres w pracy plus te inwestycje ukochanego. Powiedzcie czy on ma szans
      > e wygrzebac sie? Dodam, ze dzieje sie to w Melbourne. Mysle, ze ona powinna zmi
      > enic prace, ale na jaka? Pewnie ciezko , a ona musi zarabiac by ich tzn. siebie
      > i chlopaka utrzymac. Ech... czarno to widze....;

      Po pierwsze, dlaczego sie martwisz tym co robi pelnoletnia osoba? Ach, jej chlopak na dlugi? Biznesmenom zdarzaja sie dlugi a to jak sobie z nimi radza swiadczy o ich umiejetnosciach biznesowych, czyz nie? A moze ona byla na tyle naiwna ze podyzrowala mu pozyczke? Czy dlatego piszesz ze "ona musi zarabiac by ich tzn. siebie i chlopaka utrzymac"? Bo w przeciwnym wypadku ona wcale nie musi, tylko co najwyzej chce to robic. Dopoki ona sama nie szuka pomocy, nikt za nia nie rozwiaze jej problemow.

      Po drugie, dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? Co innego gdyby sama zainteresowana sie pojawila na forum wylewajac lzy rozpaczy...

      Pozdrawiam

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • 184l Re: Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 05.12.12, 16:18
        luizo--w-ogrodzie, jako osoba najbardziej rzetelna i zyczliwa na tym forum, chcac, nie chcac pocieszylas mnie. Rzeczywiscie, biznesmeni siedza na dlugach i umiejetnosc obracania cudzymi pieniedzmi swiadczy o ich umiejetnosciach w tym zakresie. Miejmy nadzieje ze chlopak wyjdzie na swoje. Martwie sie o moja krewna, bo to moja najblizsza rodzina- toz to normalne niepokoic sie o bliskiego czlowieka, nawet doroslego. Ona sama nie moze sie tutaj wyplakac, bo nie mowi po polsku, chociaz w tym pieknym kraju urodzila sie. Mnie niepokoi jej bezsennosc, gdyz wiem ze niedaleko do depresji. Ona juz sie zwracala do lekarza w AU, polecono Phenergan, ale czy mowa byla o stresie, nie wiem. Przypuszczam ze tak. Ze swojej strony polecilam jej zmiane pracy na mniej stresujaca, a zmiany chlopaka nie moge polecic, bo ona jest zakochana. I juz.
        Napisalam tutaj, gdyz nie znam warunkow australijskich jak chodzi o prace i bizness. Cieszy mnie, ze moj wpis stal sie pretekstem dla wielu dowcipnisow-choc w ten sposob ta trudna sytuacja zostala oddramatyzowana. Czyli wszystkim Wam dziekuje za poswiecanie cennego czasu.
          • 184l Re: Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 11.12.12, 18:15
            Otoz to. Chcialabym dowiedziec sie jakie szanse ma biznes w branzy budowlanej. Czy jest zapotrzebowanie na mieszkania i czy wobec tego budowa i sprzedaz ma szanse powodzenia. Chodzi o Melbourne, niestety nie wiem w ktorej dzielnicy bedzie miala miejsce ta budowa( z pewnoscia wiele zalezy od lokalizacji).
            Dziekuje za pozdrowienia i lacze takie same.
            • pjd1 Re: Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 12.12.12, 17:40
              firmy budowlane to pole wielu sukcesów emigranckich..

              Może dlatego, że nie jest to biznes tak "glamour"...

              Australijczycy budują coraz większe domy..

              Nie jestem "na bieżąco", ale mam wrażenie, że ta branża
              ma w Aus ciągle dobrą passę..

              więc..
              spoko..

              (a udane projekty - a takich była/jest ogromna większość - są w wszystkich dzielnicach..

              pzdr

              P
                • narfi Re: Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 13.12.12, 02:26
                  Kazdy kij ma dwa konce. Mozna na tym duzo zarobic, ale tez mozna pojsc z torbami.
                  Znam takich i takich.Jezeli ceny nieruchomosci ida do gory to zarobisz,ale jezeli nabierzesz pozyczek, wybudujesz, a ceny sie zatrzymaja lub spadna to zostajesz z kilkoma nieruchomosciami, ktorych nie mozesz sprzedac nawet po kosztach i wtedy dajesz doopy.
                    • 184l Re: Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 13.12.12, 16:31
                      Dowcip polega na tym, ze nie wiem jak dokladnie rozumiec slowo developer. Jestem francuskojezyczna, choc moim jezykiem "maternel" jest polski. Po francusku przykladem dla "developper" jest ta cytacja:"Les moyens de développer l'intelligence ont augmenté le nombre des imbécile"smile
                      Chlopak mojej krewnej zakupil teren, na ktorym chce wybudowac dwupoziomowe mieszkania. Chyba do sprzedazy, gdyz wynajem daje 10% wkladu rocznie, czyli koszt inwestycji zwraca sie po 10 latach ( tak jest we Francji; nie wiem jak w Australii-Melbourne)
                      Wobec tego, prosze, oswieccie mnie czy on chce byc budowlancem, czy developerem?
                      • pjd1 Re: Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 13.12.12, 18:28
                        ha..
                        1. deweloper kupuje działkę i zleca budowanie..
                        potem sprzedaje lub wynajmuje..
                        a budowlaniec zbiera ekipę, i buduje co mu kazali..
                        więc X jest tu deweloperem..

                        2. to nie koniecznie najlepiej...
                        (raczej bo się mogło zmienić...)
                        w Australii jak wynajmuję komuś dom, to wszystkie koszty "po drodze" moge sobie
                        odpisać od dochodu.. (jeśli się to, a raczej nie, nie zmieniło)

                        w skutek tego wiele osób inwestuje, domy na wynajem są tanie, ale i zyski niskie..
                        nie sądzę, by na stopę zysku rzędu 10% mozna było w Au liczyć..
                        no, ale on pewnie zrobił swoją analizę..
                        pewnie jest duży, i chyba wie co robi..

                        pzdr

                        P.
                        • 184l Re: Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 14.12.12, 00:28
                          Otoz ten deweloper, jak wynika z faktow, jest taki, hmm, na wyrost (zeby nie powiedziec hochstapler)....
                          Nie ma biznesowego podkladu teoretycznego (wyksztalcenie), a dotychczasowy biznes
                          czyli restauracja nie jest jego wlasnoscia, lecz banku (zaciagniety kredyt), mimo ze sie za wlasciciela podaje...
                          Stad moje zmartwienie. Z drugiej strony do odwaznych swiat nalezy i czesto biznesmeni sa hazardzistami posiadajacymi specjalna zylke. Moze on cos takiego ma? Oby....;
                          pzdr
                          • starypierdola Cos ci sie podupcylo, albo ... 14.12.12, 02:02
                            ... nie chwyciles.

                            Developerzy to jedni z najbogatszuch I najpotezniejszych ludzi, tak w PL jak i w AU, w USA czy gdzie indziej. To sa prawdziwi "BUSINESS PEOPLE".

                            Builderzy to sa zwykli "PRZEDSIEBIORCY". Moga sami budowac domy, jak Ci to kolega wytlumaczyl, ale najczesciej wynajmuja kontraktorow zeby im to robili.

                            Tak jedni jak i drudzy nie potrzebuja zadnych dyplomow czy upowaznien; po prostu zakladaja kompanie/spolke i jada z tym swiatem. Dyplomy potrzebuje inzyniewrowie, rzemieslnicy ine badziewie ktore sie wynajmuje zeby Ci zrobili robote.

                            Howgh
                            SP
                          • pjd1 Re: Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 14.12.12, 03:00
                            > (zeby nie po
                            > wiedziec hochstapler)....

                            raczej po prostu ryzykant.

                            a tacy często myślą "... i jakoś to będzie"

                            przejechałem się trochę na projektach deweloperskich,
                            i znam takich, co wtopili jeszcze więcej..

                            ostrożność - i rozdzielność majątkowa - zalecana..

                            P
                            • kan_z_oz Re: Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 14.12.12, 12:17
                              O rany, marudzicie jak stare ciotki.
                              'Builder' w AU ma licencje, czyli kurs jakis musial zrobic, bez wzgledu czy sam z taczkami zasuwa, czy wynajmuje aby mu inni pomagali - czyli rzemieslnik.
                              'Developer' - ten papierow nie musi zadnych miec. Jak mu wychodzi to jest 'developer' jak nie to kretacz...haha


                              Kan
                                • 184l Re: Dlaczego mamy Ciebie z tego powodu pocieszac? 14.12.12, 13:48
                                  Pan nie tylko ze nie lubi fizycznej tyrki ale lubi robic za niezwykle zamoznego-zarcie w drogich knajpach, markowe ciuchy, derby, wynajmowanie wielkiej limuzyny i pelno innych szpanerskich zagran.Z tego co wiem, to teraz bedzie robil za dewelopera, plus ciagniecie tej zadluzonej knajpy, ktora nie pokrywa potrzeb dwojga w zakochanej parze. No coz, jak mu nie wyjdzie, to zostanie kretaczem, jak slusznie pisze kan.
                                      • dicksmith hahaha 15.12.12, 05:54
                                        > Juz myslalem ze to luz-luz situation, a tu sie okazuje, ze jednak łin-łin heheh

                                        a ja już myślałem że to klasyczna łenk-łenk situation
                                          • ratpole Re: hahaha 15.12.12, 20:48
                                            184l napisała:

                                            > A Wy, dick i rat nie jestescie przypadkiem w MAD-MAD situation?

                                            Look who's talking hehehe
                                            Ta, ktora od zmyslow odchodzi z powodu kuzynki na drugim koncu swiata, podkladajacej sie kasiastemu biznesmenowi hehehe
                                                  • 184l Re: hahaha 28.03.13, 20:05
                                                    I skonczylo sie szczesliwie. Na Prahran dobrze sie sprzedaje nieruchomosci . Australia to fajny kraj dla przedsiebiorczych ludzi . Wesolego jajka Drogie Kangury!
                                                  • dicksmith Re: hahaha 29.03.13, 00:11
                                                    spodziewam się że już wkrótce będzie cię stać na zakup którejś z nieruchomości, a wtedy nie zapomnij poinformować forumowiczów
                                                  • kan_z_oz Re: hahaha 31.03.13, 09:03
                                                    184l napisała:

                                                    > I skonczylo sie szczesliwie. Na Prahran dobrze sie sprzedaje nieruchomosci . Au
                                                    > stralia to fajny kraj dla przedsiebiorczych ludzi . Wesolego jajka Drogie Kangu
                                                    > ry!
                                                    No to dobrze, ze sie skonczylo bo z daleka wygladalo, ze roznie moze pojsc. Wesolych swiat lub reszty malej, ktorej jeszcze troche zostalo.

                                                    Pa
                                                  • bogo200 czy mozesz podac, adres, tych nieruchomosci, ktore 05.04.13, 15:01
                                                    sie sprzedaly...? prahran, to dzielnica, ktora doskonale znam i chetnie sie przyjrze, nieruchomosciom, ktore, wybudowaly sie i sprzedaly w 5 miesiecy..?
                                                    jezeli, nie adres, to chociaz agencje mieszkaniowe, ktore sprzedawaly te cuda....smile!


                                                    Autor: 184l 03.12.12, 19:30
                                                    Teraz wyszlo szydlo z worka, ze jest wlascicielem zadluzonej restauracji i aby wyjsc z dlugow zakupil ze wspolnikiem z rodziny ziemie i chce budowac dwupoziomowe mieszkania. (...)


                                                    184l napisała:

                                                    > I skonczylo sie szczesliwie. Na Prahran dobrze sie sprzedaje nieruchomosci .(...)
                                                  • bogo200 Re: czy mozesz podac, adres, tych nieruchomosci, 06.04.13, 16:37
                                                    alez ja nie szukam dziury w calym...tylko wydaje mi sie niemozliwe,
                                                    azeby, w 4 miesiace uzyskac kredyt bankowy, wynajac architekta i faceta od budowy
                                                    zdobyc pozwolenie na budowe od lokalnego urzedu, wybudowac cos.... i sprzedac przez agencje.... takie cuda,to moze w twoich bajkach sa mozliwe...? w prahran, ta sie nie zdarza...

                                                    www.untitledprahran.com.au/?gclid=CPjJ9bahtrYCFeVKpgod52EAPg
                                                    www.realestate.com.au/buy/property-apartment-in-prahran+vic+3181/list-1?rsf=google&rsfdetail=sXO7H7nnb|pcrid|20014362381|kword|prahran%20apartments|match|e|plid|&s_kwcid=TC|15739|prahran%20apartments||S|e|20014362381


                                                    184l napisała:

                                                    > Ciesz sie razem ze mna zamiast szukac dziury w calym!
                                                  • 184l Re: czy mozesz podac, adres, tych nieruchomosci, 06.04.13, 17:54
                                                    a jednak.... bo po pierwsze trwalo to troche dluzej- moja korespondencja z rodzina czasami ma przerywki 2-3 miesieczne
                                                    - kredyt byl niewielki, bo jeden ze wspolnikow mial gotowke
                                                    -zdobyciem architekta i wykonawcow zajmowal sie ow " bissnesmen", ktory ma wyjatkowe zdolnosci komunikatywne
                                                    - ten sam osobiscie pilnowal wykonania, dlatego sytuacja byla napieta, bo rownoczesnie prowadzi restauracje
                                                    - w miesiac od wykonczenia ( z detalami) nieruchomosc zostala sprzedana, bo jest NAPRAWDE atrakcyjna
                                                    - wsrod zapodanych przez Ciebie real estate owa nie figuruje, ale namiarow nie podam ze wzgledow jak poprzednio
                                                    Wniosek: przy zmysle inwestycyjnym i duzym nakladzie pracy w Australii dosc szybko mozna zyskac pokazne pieniadze. Nia na darmo Australia liczona jest wsrod dziesiatki krajow, w ktorych najlepiej sie zyje, wyprzedzajac nawet Francje.
                                                    Ciesz sie ze tam zyjesz, bo my w Europie okropnie marzniemy, a ceny warzyw i owocow"mierzone sa na wage zlota".
                                                    Pzdr
                                                    I jeszcze- Twoje watpliwosci upewnily mnie ze chlopak mojej bliskiej krewnej jest "do rzeczy", z czego bardzo sie cieszesmile
                                                  • bogo200 doskonale rozumiem wymog prywatnosci...ale 07.04.13, 15:16
                                                    przeciez nie pytam o konto w banku...rozumiem, ze adres, jest pod ochrona....!
                                                    ale ulica , chyba nie...? mozesz, podac, gdzie sie ten cud zdarzyl...?
                                                    184l napisała: (....)
                                                    ]
                                                    > - wsrod zapodanych przez Ciebie real estate owa nie figuruje, ale namiarow nie
                                                    > podam ze wzgledow jak poprzednio..
                                                  • 184l Re: doskonale rozumiem wymog prywatnosci...ale 07.04.13, 17:55
                                                    Cos taki namolny, o rany! zadne cudo, tylko normalna udana tranzakcja. Jak podam nazwe ulicy, to latwo wpadniesz na adres i licho wie co ci przyjdzie jeszcze do glowy.
                                                    Jak ci sie chce dalej bawic w dedektywa, to patrz na "sold", bo jak do tej pory , tego nie zrobiles...smile
                                                  • bogo200 przeciez, nie o tym rozmowa jest.... 13.04.13, 16:50
                                                    panienka pisze, ze w ciagu 4 miesiecy, one zalatwil finanse, pozwolenie urzedu, wybudowal i sprzedal...dwupoziomowe mieszkania w prahran... takie rzeczy, nie wiedza sie, nawet w bajkach... smile

                                                    narfi napisał:

                                                    > ...ales ty okhrutna. Nie pisz takich rzeczy, jak to, ze komus sie wiedzie w zyciu(....)
                                                  • bogo200 Re: patrze,na "sold", i nijak nie widze dwupoziom 13.04.13, 16:34
                                                    patrze na" sold" i nijak nie widze dwupoziomowych mieszkan sprzedanych w prahran, w tym i zeszlym roku...moze dlatego, ze nikt takich, tu nie stawia...! zaintrygowany zadzwonilem do urzedu dzielnicowego prahran ....tam, rozesmieli mi sie w sluchawke, dwupoziomowe mieszkania...ha ha ha ha...!
                                                    kochana , zanim zaczniesz gargolic, przestan plywac w swoim, gowno-iluzorycznym sosie..!


                                                    184l napisała:

                                                    > Gdyby wszyscy w Australii byli tacy jak Ty, to nic tylko plakac albo sie powiesic!
                                                  • narfi Re: patrze,na "sold", i nijak nie widze dwupoziom 14.04.13, 04:48
                                                    Bogo, ty faktycznie jakis upierdliwy jestes.Popatrz, dziewczyna napisala 3/12 , ze budowa jest juz w trakcie, czyli finansowanie zalatwione, dzialka juz dawno kupiona, stary dom rozebrany, wszystkie permity dawno juz przez City Council wydane i plany zatwierdzone. Od tego czasu minely cztery miesiace, co wystarcza, zeby maly projekt wykonczyc i sprzedac. To, ze settlement nastapi za 90 czy 60 dni nie ma juz znaczenia. Bardzo rzadko sie zdarza, ze ktos po zaplaceniu 10% depozytu odstepuje od umowy. To, ze dziewczyna napisala o dwupoziomowym mieszkaniu moze oznaczac nieznajomosc lokalnej terminologii. W koncu dwupoziomowy "villa unit" lub "townhouse" mozna w ostatecznosci nazwac mieszkaniem, a przyznasz, ze jest to bardzo popularny rodzaj zabudowy w AU.
                                                    Oczywiscie, ze to nie musial byc Prahran, mogl byc np. Noble Park, a dwupoziomowe mieszkanie moglo byc "split level , one bedroom unit" , ale to juz tylko drobne szczegoly big_grin
                                                    Faktem jest, ze sie czepiasz i moze ta wizyta u specjalisty powinna byc przez ciebie powaznie wzieta pod uwage.
                                                  • bogo200 prosze, bez bajek...! 17.04.13, 16:44

                                                    dziewczyna, napisala, 3/12 (....)

                                                    (....)Teraz wyszlo szydlo z worka, ze jest wlascicielem zadluzonej restauracji i aby wyjsc z dlugow zakupil ze wspolnikiem z rodziny ziemie i chce budowac dwupoziomowe mieszkania. (...)

                                                    narfi napisał:

                                                    >.Popatrz, dziewczyna napisala 3/12 , ze budowa jest juz w trakcie, czyli finansowanie >zalatwione, dzialka juz dawno kupiona, stary dom rozebrany, wszystkie permity dawno juz
                                                    > przez City Council wydane i plany zatwierdzone.(...)
                                                  • 184l Re: tylko ostateczny burak, moze cos takiego wymy 17.04.13, 18:52
                                                    bogo 200, bidoku.. porozumialam sie z Alfred Psychiatry Intensive Care Statewide Services (APICSS)
                                                    i powiedzieli mi, ze jestes znany jako przypadek nieuleczalny. Psychotropow nie chcesz brac, na wizyte oplacona przez mnie nie poszedles, a jak wiadomo, w AU nie ma przymusowego leczenia psychicznie chorych. Pozostaje ci podawanie sie za Napoleona , albo wykrzykiwanie na High St.
                                                    "Heil Hitler". Nikt na to nie zwroci uwagi ( taka jest Australia), jak tez nikt nie bedzie ani bral powaznie, ani czytal twoich wpisow na tym forum.
                                                  • narfi Re: tylko ostateczny burak, moze cos takiego wymy 18.04.13, 06:53
                                                    Slownik jezyka polskiego dopuszcza okreslenia slowem "mieszkanie" kazdego miejsca bytowania, czyli moze to byc mieszkanie w bloku, ale moze to byc tez dom, segment czy jakikolwiek lokal mieszkalny.
                                                    megaslownik.pl/slownik/synonimy_antonimy/9790,mieszkanie
                                                    ....ze ty tego nie wiesz, to wcale mnie nie dziwi, biorac pod uwage twoja, raczej prymitywna
                                                    twórczość forumowa.
                                                    Szczesliwie, ze rozmawiamy tylko na forum, bo z pewnoscia w realnym zyciu zamiast okreslic
                                                    kogos , kto ma inne zdanie niz ty, "burakiem", przywalilbys mu kłonicą czy sztacheta od plotu.

                                                    Zamiast odpowiedziec ci na twoim poziomie uzywajac paru dosadnych inwektyw, dedykuje ci ten skecz, a szczegolnie jego puente.
                                                    www.youtube.com/watch?v=i53C7uQkpig
                                                  • bogo200 to, co dopuszcza polski slownik, w zaden sposob 18.04.13, 16:19
                                                    nie ma odniesienia w melbourne ....tu,to jest o wiele bardziej skategoryzowane....smile
                                                    wiec, jak panienka pisze, o dwupoziomowych mieszkaniach w prahran, to rozumiem, ze uzywa tutejszego jezyka, a nie slownik jezyka polskiego...smile

                                                    narfi napisał:

                                                    > Slownik jezyka polskiego dopuszcza okreslenia slowem "mieszkanie" kazdego miejs
                                                    > ca bytowania, czyli moze to byc mieszkanie w bloku, ale moze to byc tez dom, se
                                                    > gment czy jakikolwiek lokal mieszkalny.(...)
                                                  • kan_z_oz Bogo - mieszkanie dwupoziomowe w Prahan sprzedane 19.04.13, 14:56
                                                    bogo200 napisał(a):

                                                    > nie ma odniesienia w melbourne ....tu,to jest o wiele bardziej skategoryzowane.
                                                    > ...smile
                                                    > wiec, jak panienka pisze, o dwupoziomowych mieszkaniach w prahran, to rozumiem,
                                                    > ze uzywa tutejszego jezyka, a nie slownik jezyka polskiego...smile

                                                    Google Bogo.
                                                    Prahan - dwupoziomowe mieszkanie przerobione w starym warehouse - mieszkanie - nie inne na stronie podanej agencji
                                                    www.bigginscott.com.au/property/details/9141
                                                    Sprzedaz marzec 2013 - cena itp.
                                                    house.ksou.cn/p.php?id=238171&sta=vic&q=Prahran
                                                    Happy?

                                                    Kan


                                                  • bogo200 happy..? ze sie sprzedalo, jak najbardziej... :) 21.04.13, 13:35
                                                    na rynku, od marca 2008, cena $430 000.
                                                    www.oldlistings.com.au/real-estate/VIC/Prahran/3181/buy/1/COMMERCIAL
                                                    302/220 COMMERCIAL ROAD, PRAHRAN Category: ApartmentBedrooms: 1 Bathrooms: 1
                                                    March 2008 $430,000
                                                    sprzedane, w marcu ,2013,
                                                    302/220 Commercial Road, Prahran, Sold $425,000 in Mar 2013...
                                                    kazdy by sie cieszyl, ze stracil, tylko tyle..:!smile nie mowiac , o procentach od pozyczek...smile

                                                    wiec jak panienka pisze, ze w ciagu 4 miesiecy, one zalatwil finanse, pozwolenie urzedu, wybudowal i sprzedal...dwupoziomowe mieszkania w prahran... takie rzeczy, nie wiedza sie, nawet w bajkach...


                                                    kan_z_oz napisała: (...)
                                                    > Happy?
                                                  • bogo200 jeden na milion, to sie w toto zdarza...:) 21.04.13, 14:46
                                                    albo temu, komu sie to uda...
                                                    www.dhs.vic.gov.au/about-the-department/plans,-programs-and-projects/projects-and-initiatives/housing-and-accommodation/prahran-estate-renewal
                                                    w nieruchomosciach, w prahran , sie nie zdarza... reszta jest milczeniem....smile!

                                                    biezace oferty...
                                                    www.domain.com.au/Search/buy/Property/Types/Apartment-Unit-Flat/New-Apartments-Off-the-Plan/Studio/Townhouse/State/VIC/Area/Inner-City/Region/Melbourne-Region/Suburb/Prahran/?searchterm=Prahran&displmap=0&sort=price-asc
                                                    kan_z_oz napisała:

                                                    > Bogo - daj sobie spokoj chlopie.(...)
                                                    > Moze sie przytrafilo jeden na milion? who knows?
                                                    >Pozdrawiam
                                                    > Kan
                                                  • 184l Re: juz nie prosze o pocieszanie bo mam sie 02.05.13, 17:42
                                                    z czego cieszyc bo-
                                                    We Francji (skad klikam) przepiekna wiosna. Pomimo zimnych dni ogrod wspaniale sie rozrosl.Krotki, 10-cio dniowy wypad do Krakowa byl niezwykle udany ( swietna pogoda, zabytki odnowione, zarelko pycha, 3 koncerty i 3 teatry zaliczone).
                                                    Rodzina w Australii bardzo zadowolona z udanej tranzakcji. Po sprzedaniu tych "dwupoziomowych mieszkan ( dla zmylki ta nazwa), po odliczeniu wkladu zarobili 50%. Pozyczka na restauracje zostala splacona i kuzynka ze swoim chlopakiem przygotowuja sie do kupna domu. Wspolnik juz takowy zakupil. Z nieciepliwoscia czekam na ich wizyte u mnie, bo paryzewo ma co pokazac.
                                                    Oczywiscie bogo, czy jak mu tam, znow wsadzi to do bajek, bo dla niego" zycie to nie je bajka".
                                                    Jednak ani ja, ani moja rodzina w Australii kublow nie musimy sprzatac. Taka bajke zaofiarowalo nam zycie.3majcie sie, ja teraz wybieram sie na wystawe Signaca w Giverny, a tuz potem czeka nas ( to znaczy mnie i mojego wspanialego zabojada)wypad na Lazurowe Wybrzeze, ale to juz inna bajka. pa!
    • nativeau Re: pocieszcie mnie bo sie martwie 29.03.13, 07:01
      ...w banie. Facet jest typowym przykladem dyzia marzyciela i ma ZEROWE szanse wyjscia z tego finansowego bagna a twoja kuzynka to powinna sie jak najszybciej odkochac i zmienic konia wyscigowego na jakiegos kangura.Tych byznesmenuff za dyche to pelno w kazdym kraju szczegolnie w czasach globalizmu. Na ogol konczy sie ta zabawa bankructwem a czesto i wyrokiem- niedlugim w luksusowych warunkach. Po wypuszczeniu z klatki dochodzi do rozwodu w ciagu dwoch lata (jak byl slub) lub do rozstania. Nie pytaj skad wiem. Kazda szanujaca sie Matylda nigdy nie wezmie sie za 'biznemana' bo wyssala wiedze z mlekiem matki ze taki biznesman to ma tylko monky biznes. Akurat mam okazje obserwowac pare takich sytuacji, wlasnie godzine temu dostalem raport ze baba wraca do Polski. Na moje pytanie z czego bedzie zyla, dostalem w odpowiedzi sieczke slowna.
        • nativeau Re: pocieszcie mnie bo sie martwie 30.03.13, 19:11
          "No tak , potwierdza sie ze ci z Australii maja pokrecone w glowie i zero zyczliwosci . Uprzejmie dziekuje za wlasciwa odpowiedz na zyczenia Swiateczne. "

          Pokrecone w glowie bo mysla inaczej? Prawda zawsze w oczy kole. I pamietaj ze to byl wariant POZYTYWNY, ale jakbys chcial znac wariant negatywny to ladnie popros a napisze ci, moze byc po swietach. Jak cos jest czarne to tylko slepota moze ten kolor zmienic na bialy.
          • 184l Re: ...ci z Australii maja pokrecone w glowie ... 03.05.13, 11:09
            Cos o mojej francuszczyznie i Australii.
            Gby bylam w Melbourne ( juz kilka dobrych lat temu) po wyjsciu ze stacji Flindres zapytalam pierszego lepszego przechodnia jak dojsc do muzeum. Oczywiscie padlo pytanie"what country are you from?". Gdy powiedzialam ze przyjechalam z Francji i ze mieszkam w Paryzu osoba ta pôwiedziala, ze musi mnie przedstawic swoim kolegom i kolezankom. Zostalam zaproszona do sklepu optycznego, tam poczestowano mnie kawa i ciachem, a potem dwie osoby doprowadzily mnie do przystanku tramwajowego dokladnie tlumacza gdzie mam wysiasc. Goscinnosc w Australii jest naprawde nadzwyczajna!
            • janek_z_sydney Re: ...ci z Australii maja pokrecone w glowie ... 03.05.13, 12:28
              To jak to wreszcie jest z tą Australią i Australijczykami?
              Raz piszesz: >Goscinnosc w Australii jest naprawde nadzwyczajna!
              Kiedy indziej: >ci z Australii maja pokrecone w glowie i zero zyczliwosci

              Oraz: >nie znam warunkow australijskich jak chodzi o prace i bizness
              Kiedy indziej: >Australia to fajny kraj dla przedsiebiorczych ludzi

              To znasz te warunki austalijskie, czy nie?
              Australijczycy, są gościnni, czy też mają zero zyczliwości?

              Może byś tak sama wybrała się do tego specialisty, którego polecasz innym? Bo wskazuje mi to na... rozdwojenie jaźni?

              PS
              >Hi, Kangury jest ogólnie mówiąc dla Australijczyków niezbyt przyjemne dla ucha, żeby nie powiedziec - obrażliwe. Co innego jak byś zwróciła się: Skippy. Brzmi to zupełnie inaczej dla nich i odbierają to pozytywnie, w przeciwieństwie do okreslenia ich >Kangurami.
              Powinnaś to wiedziec, wszak piszesz, że byłaś w Australii. I chyba z twoim >IQ, na które się tak często powołujesz, a które łagodnie mówiąc qoovno znaczy dla przeciętnego Australijczyka powinno to wydawac się byc zrozumiałe i oczywiste, a jednak jak się okazuje - nie jest.
              • 184l Re: ...ci z Australii maja pokrecone w glowie ... 03.05.13, 12:57
                Zero zyczliwosci i glupote okazuja niektorzy forumowicze jak ty. Wrazenia o Australii mam rozne,
                bo to samo mozna powiedziec o kazdym kraju w ktorym bylo sie zaledwie dwa razy i slyszy sie o nim od n.p. rodziny. W tym watku potwierdza sie opinia mojej rodziny ze nalezy unkiac poloniusow, ktorzy czesto sa chamami, jak ty. Co oczywiscie nie przekresla wielu innych osob ktore sa zarowno zyczliwe, jek i inteligentne i kulturalna. Bo taki jest swiat-sklada sie z roznych ludzi, pejzazy, kultur etc.
                  • 184l Re: ...ci z Australii maja pokrecone w glowie ... 03.05.13, 15:33
                    Psychiatra pisze sie przez ch, a nie przez h. Nikogo tutaj nie zaczelam obrazac-to mnie obrazano. Na tym forum pisze wiele ciekawych, madrych , inteligentnych i dowcipnych osob jak Luiza w ogrodzie, starypierdola, kan z oz i narfi. Niestety wiekszosc przedstawia poziom tzw. poloniusow, ktorych charakeryzuje zawisc, agresywnosc, psychopatyczne obsesje i... to wlasnie chamstwo. Tego rodzaju Polonia rozni sie bardzo od tradycji Polonii francuskiej wsrod ktorej znajdowali sie tacy ludzie jak Chopin, Mickiewicz, Curie-Sklodowska, Aragon, Boznanska i Gombrowicz. Prosze mi wymienic chociaz jednego Polaka, emigranta w Australii, ktory przyczynil sie do kultury swiatowej.
                    Tymniemniej z pewnoscia mieszka i dziala na polu kultury wielu emigrantow polskich, ktorzy nosza takze obywatelstwo australijskie.
                    Moja kuzynka, od ktorej losu rozpoczal sie ten watek, ma korzenie polskie, ale Polka nie jest, ani po polsku nie umie mowic. Natomiast angielsko-australijskim wlada biegle i moglaby porzadnie dowalic tym, ktorzy sie czepiali lub zachowywali wobec mnie niezgodnie z netykieta.Ale poniewaz mamy wiosne, piekny ogrod i sporo w nim pracy, a ja dzialajac w dziedzinie sztuki mam sporo ciekawej i pasjonujacej oraz czasochlonnej pracy, zamykam ten watek, dziekujac wszystkim zyczliwym i dowcipnym za udzial.
                    • janek_z_sydney Re: ...ci z Australii maja pokrecone w glowie ... 03.05.13, 16:48
                      Wiem jak się pisze psychiatra.
                      Nie będę cię też pouczał, że:
                      >Tymniemniej pisze się oddzielnie a nie razem
                      diabeł pisze się przez "krótkie" i a nie przez "długie" >dyjabel
                      Nie pisze się:
                      >bancruptcy tylko bankruptcy
                      >hochstapler tylko hochsztapler
                      >w dedektywa tylko w detektywa
                      >bizness tylko, po polsku pisze się: biznes przez jedno s, a po angielsku przez dwa ss: business
                      podobnie: nie >biznessmenem i jeżeli już po polsku to biznesmenem a po angielsku to będzie: businessman
                      itd, itd, itd
                      Nie, nie mam zamiaru cię pouczac jak co się piszę. Sam pewnie robię też i błędy, lub pomimo tego że kliknę, przycisk klawiatury z odpowiednią literką sie nie odciśnie. Nie o to chodzi.
                      Dziwi mnie tylko jak łatwo "wpadasz" z bardzo skrajną oceną czegoś (Australii/Australijczyków) raz w jedną a raz w drugą stronę; raz tak a raz zupełnie coś innego, i to bardzo stanowczo określając. Tego po prostu nie rozumiem.
                      A to że ktoś ma inne zdanie jak ty, lub też ma jakieś wątpliwości czy pytania, to nie upoważnia wcale ciebie do tego żeby go obrażac. I wcale nie musi oznaczac, że jest on tobie nie życzliwy, a może jest wręcz przeciwnie.
                      Sama szukasz >pocieszenia a jednocześnie robisz innym ogromną przykrośc, obrażajac ich i ich atakując. Tego po prostu nie rozumiem. Cieszę się że zmieniłaś "jezyk" i piszesz wreszcie "ludzkim głosem".
                      PS
                      Starałem się poprawnie pisac, nie robiac żadnych błedów (nie pokazuje się tylko ta kreseczka nad literką c na moim komputerze) żeby tym razem ciebie nie uraźic. Nie wiem czy mi się to udało?
    • nowa_nudziara Re: pocieszcie mnie bo sie martwie 05.04.13, 10:38
      Czy on ma szansę się z tego wygrzebać? Coś mi się zdaje, że ma, ale bardzo marne szanse. Szkoda tylko dziewczyny, bo póki co to Ona Go utrzymuje,a jemu z tym jest chyba wygodnie. Oby tylko nie okazało się coś gorszego. Ja na Jej miejscu będąc odeszłabym od takiego "cwaniaka", który w sumie już raz Ją oszukał i to perfidnie. Jest daleko od swojego rodzinnego domu i raczej tam Jej nikt nie pomoże, a chłopak "biznesmen" dalej będzie żerował na Niej dosłownie i w przenośni. Chyba nie tego oczekuje od życia? Bo chłopak raczej Jej nie pomoże,a jedynie może wpędzić w większe problemy i kłopoty. Przemów Jej do rozsądku.Powodzenia.
    • luiza-w-ogrodzie Kolejny watek sluzacy do naparzania sie? 18.04.13, 01:16
      Ludzie, nie macie co robic, tylko sobie dogadywac? Udowadniac kto jest lepszy, wysylac sie nawzajem do psychiatrykow? Znajdzcie sobie jakies hobby, psa, idzcie do fitnesklubu... albo posluchajcie Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...

      A w Sydney piekna jesien ;o)
      • dicksmith Re: Kolejny watek sluzacy do naparzania sie? 19.04.13, 09:34
        Rada Konfucjusza "Załóż ogród" raczej nie mogła być skierowana do ludzi młodych, no chyba że jako metafora. Tym młodym którzy tu rozrabiają na twoim forum, Luizo, poleciłbym pierwszą radę Konfucjusza, tj. "Upij się". Często jak się człowiek upije to robi się lepszy, co prawda na chwilę, ale jeśli będzie upijał się wystarczająco często, to może wyjdzie wreszcie na ludzi, nie? wink
        • bogo200 pozwol, ze zmienie troche 21.04.13, 14:06
          czesto, jak czlowiek pije dobre wino, to robi sie lepszy, co prawda, na dnie..smile
          shiraz z barossa valley, to, tu smakuje...smile
          z lokajnego partiotyzmu, probowalem, tu takze shiraz, z zimnych klimatow, z victorii, ale te sa zbyt wysublimowane, na forumowe potyczkowanie sie....smile!

          dicksmith napisał: (...)
          >Często jak się człowiek upije to robi się lepszy, co prawda na chwilę,

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka