Dodaj do ulubionych

Przysiegalem wiernosc Krolowej

17.05.07, 02:03
Po długim zastanawianiu się wczoraj przyjąłem obywatelstwo Nowozelandzkie. Nie
ma co się czaić i trzeba uznać stan faktyczny. Nowa Zelandia to dom. Kraj
który lubię i z którym coraz bardziej się identyfikuję. Tu mieszkam, pracuję i
nie mam zamiaru się stąd ruszać tylko normalnie żyć. Teraz dałem słowo, że
będę z Nową Zelandią związany. W sumie duża sprawa dać słowo.
Obserwuj wątek
    • poledownunder Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 17.05.07, 02:27
      Gratulacje. Z tego co wiem, nie ma jakiejs wiekszej roznicy miedzy posiadaniem
      PR a obywatelstwa, oprocz tej nienamacalnej, ktora ujales w swoim poscie
      (zakladajac ze chce sie tutaj mieszkac a nie zmykac do Australii). Czy moze
      sie myle?
      • tiritiri Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 17.05.07, 03:16
        Różnice są drobne:

        - Bierne prawo wyborcze (do parlamentu startować nie zamierzam)
        - Prawo do reprezentowania NZ w sporcie (też nie zamierzam)
        - Dla nie-obywateli są jakieś drobne ograniczenia w zakupie ziemi rolniczej (i
        tak takiej kasy nie mam)
        - Podobno są jakieś specjalne stypendia dostępne tylko dla obywateli (to akurat
        może się przydać żonie, ale szczegułów nie znam)
        - Gdy się nieźle nabroi to zamykają na miejscu zamiast (teoretycznie) odesłać do
        kraju pochodzenia. To akurat chyba tylko teoria, bo nie słyszałem o PR którego
        by wykopali.

        Do Australii na stałe wybrać się nie zamierzam, ale zdaję się, że wyjazd tam na
        wakacje jest łatwiejszy na nowozelandzkim paszporcie. Generalnie to największa
        różnica jest z tym podróżowaniem. Gdyby nie daj Boże coś stało się z dokumentami
        to droga powrotna do domu jest prostsza.
        • poledownunder Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 17.05.07, 04:28
          Ja w sumie moglabym sie ubiegac juz od jakiegos czasu, ale nie ubiegalam sie bo
          nie widzialam jakiejs konkretnej potrzeby. Wize turystyczna do Australii
          dostaje w trymiga przez internet (o czym sie dowiedzialam stawiajac sie o 4
          rano na lotnisku bez tejze wizy), ale fakt ze z paszportem NZ wcale bym jej nie
          potrzebowala. Dal mi natomiast do myslenia scenariusz, w ktorym cos sie stalo
          z dokumentami poza granicami nz...
        • poledownunder Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 17.05.07, 23:45
          Tak sobie przypomnialam, ze do parlamentu to mozna chyba startowac bez
          obywatelstwa? Czy Helena nie zmienila jakis czas temu, w trybie
          przyspieszonym, przepisow jak chciala zrobic z Harryego Duynhovena ministra, a
          okazalo sie ze w ogole w parlamencie nie powinno go byc bo jest Holendrem a nie
          Kiwim? Ot, taka dygresja, bo chyba zadne z nas sie do parlamentu nie
          przymierza.
          • tiritiri Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 01:24
            Trzeba mieć obywatelstwo. Była mała afera po ostatnich wyborach - facet dostał
            większość głosów (nie pamiętam kto, ale z Labour), ale nie mógł zostać posłem bo
            okazało się, że jest PR a na formularzu pytanie o obywatelstwo NZ zignorował.
            Z tym Duynhoven-em to była inna sprawa. Jako Kiwi, ale Holender z pochodzenia
            starał się o obywatelstwo holenderskie (tak na wszelki wypadek, aby mieć
            podwójne - z powodów sentymentalnych albo praktycznych). Holenderskie
            obywatelstwo dostał i wtedy ktoś wyciągnął przepis z 19-go wieku, że poseł który
            nabył obce obywatelstwo traci mandat.
    • abere8 Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 17.05.07, 03:32
      My sie tez pod koniec tego roku bedziemy ubiegac o obywatelstwo, glownie po to,
      zeby moc podrozowac na tych samych prawach (teraz maz ma amerykanski paszport, a
      ja polski). No i wlasnie chociazby do Australii pojechac bedzie nam latwiej, bo
      jakby nam sie teraz wakacje w Brisbane zamarzyly, to musialabym sie o
      australijska wize turystyczna ubiegac. No i do Stanow tez Nowozelandczycy moga
      wjezdzac bez problemow raczej. Ja mam wize wazna jeszcze przez jakies 5 lat, a
      potem obywatelstwo nowozelandzkie bedzie jak znalazl, jak bede chciala tesciow
      odwiedzic smile

      Gratuluje, Tiritiri smile
    • kowalsia Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 17.05.07, 05:35
      Gratulacje!
      Mam nadzieje, ze polskiego nie musiales sie zrzekac?

      No, a ja wracam do PL. Jedziemy jeszcze raz popatrzec na PL... Jak czytam gazety
      polskie to wlos sie jezy na glowie, ale do rodziny i przyjaciol tesknie... Jakos
      mi latwiej wloczyc sie miedzy PL a NZ niz podjac decyzje, ze ja juz tu lub tu na
      stale. A poza tym, czy takie decyzje sa konieczne? A moze pisana mi wloczega?
      Poki synek jest maly pewnie sie jeszcze nigdzie nie osiedlimy na stale. W PL
      mamy dobre zaplecze (dobra praca, mieszkanie, bliskich ludzi), ale PL taka
      nieprzewidywalna... W NZ coraz lepiej nam idzie i coraz wiecej przyjaznych dusz
      wokol. Widze, ze w NZ jak juz sie zacznie to sie idzie w gore, a w PL to
      codziennosc bardziej sinusoidalna.

      Emigracja jest trudna i jest w niej element samotnosci. Szczegolnie dokuczaja mi
      odleglosci w Auckalnd. Mieszkajac w Sopocie wszedzie mialam blisko, a tu
      wszedzie po kilkanascie lub kilkadziesiat kilometrow. Podobno mozna sie do tego
      przyzwyczaic. Moze? Jak wroce tu po raz drugi, to sprawdze czy moznasmile

      Czy dla Was tez mieszkanie w roznych miejscach przez jakis czas jest fajnym
      pomyslem na zycie? Mnostwo ludzi z bogatszych (powiedzmy zachodnich) krajow tak
      patrzy na zycie, a nasza Europa wschodnia zwykle oczekuje dozywotnich deklaracji
      i na kazdy wyjazd z kraju patrzy jak na ucieczke. To chyba pozostalosc po
      wyjazdach w jedna strone za czasow komunizmu.
      • tiritiri Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 01:36
        Gdybym musiał zrzekać się polskiego nie starałbym się o nowozelandzkie. 100%
        Kiwi nigdy nie zostanę - korzenie muszą być. Poza tym powody praktyczne - polski
        paszport jest znacznie lepszy do podrózy do UE.
        Bardzo dobra uwaga z tym mieszkaniem w różnych miejscach. Są ludzie którym to
        odpowiada i wygląda na to, że jest to coraz bardziej popularne. Ja już się
        namieszkałem. W swoim zawodzie nie miałbym problemów aby jeszcze kilka razy
        zmieniać miejsce, ale po co. Dużą przeprowadzkę robi się tylko raz. Ile razy
        można zaczynać życie od nowa? (ale doświadczenie świeżego startu w całkowicie
        nowym miejscu na prawdę warto przeżyć).
        • abere8 Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 03:20
          tiritiri napisał:

          Dużą przeprowadzkę robi się tylko raz. Ile razy
          > można zaczynać życie od nowa? (ale doświadczenie świeżego startu w całkowicie
          > nowym miejscu na prawdę warto przeżyć).

          Hmm, a co to jest duza przeprowadzka? Bo ja juz na studiach spedzalam 3-4
          miesiace w roku w Stanach, poza tym mieszkanie zmienialam prawie co roku, wiec
          nie bylam w Warszawie zakorzeniona. Miesiac po obronie polecialam na miesiac do
          Stanow, a stamtad z mezem do Nowej Zelandii i tu mieszkamy 4 lata
          (przeprowadzalismy sie 3 razy).

          Nie chce tu osiasc na stale - myslimy nad Hiszpania, Polska i Stanami (USA to
          tylko, jesli tam sie porzadnie zmieni sytuacja polityczna, bo teraz to moj maz
          Amerykanin wstydzi sie przyznawac, skad pochodzi), ale chcialabym tez spedzic
          tak do roku w Australii, jak juz tu jestem, no i po Azji troche popodrozowac.
          Kto wie, czy kiedykolwiek gdzies na stale osiadziemy. W sumie Nowa Zelandia jest
          super, ale bardzo daleko od reszty swiata, wiec poki co chcialabym jeszcze
          pomieszkac gdzies blizej, a tu moge jeszcze wrocic na emertyture smile
          • iza42 Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 04:36
            Gratulacje Tiritiri, ja rowniez mialam okazje uroczyscie przysiegac na Krolowa
            jakies 2 tygodnie temu , i co smieszniejsze nowo upieczeni obywatele NZ rodem z
            Anglii robili dokladnie to samo! Ceremonia byla bardzo sympatyczna , zrobili nam
            zdjecia , ktore potem przyslano poczta. Paszport juz dostalam po tygodniu od
            zlozenia podania w trybie zwyklym , co mnie bardzo cieszy bo moge podrozowac
            bez formalnych przeszkod do Australii i paru innych krajow.
            Natomiast mam sporo problemow z paszportem polskim , ale o tym chyba napisze w
            osobnym watku .
            • tiritiri Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 05:06
              Zdaję się, że Królowa UK i Królowa NZ prawnie są różnymi osobami mimo że
              fizycznie to ta sama osoba. Gdy przyjdzie czas na następcę (oby Elżbieta żyła
              jak najdłużej, bo bardzo babcię lubię) to NZ może zostać republiką (bardzo
              prawdopodobne) albo zdecydować się na kogoś innego z rodzinki niż Karol (wcale
              nie wykluczone). Chyba jest tak, że to jako czyja Królowa Elżbieta II występuje
              zależy od orderu jaki aktualnie nosi (że też kobieta się nie pogubi...).
              • poledownunder Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 05:36
                zawile...

                skoro o obywatelstwie mowa, co sadzicie o testach na obywatelstwo, ktore
                niedlugo beda musieli przechodzic kandydaci na Australijczykow i
                deklaracjach "szacunku dla wartosci australijskich"? Czy w NZ przydaloby sie
                cos podobnego?

                www.smh.com.au/news/NATIONAL/Citizenship-test-to-quiz-on-Aborigines/2007/05/16/1178995227943.html

                Jedno z pytan ma dotyczyc kolorow flagi narodowej, co przypomina mi "quiz
                night" ktory mielismy w pracy jakis czas temu, gdzie miedzy innymi trzeba bylo
                rozpoznac kilka flag, w tym i nowozelandzka. Przynajmniej polowa odpowiedziala
                ze to flaga Australii.
              • iza42 Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 10:29
                tiritiri napisał:

                > Zdaję się, że Królowa UK i Królowa NZ prawnie są różnymi osobami mimo że
                > fizycznie to ta sama osoba. Gdy przyjdzie czas na następcę (oby Elżbieta żyła
                > jak najdłużej, bo bardzo babcię lubię) to NZ może zostać republiką (bardzo
                > prawdopodobne) albo zdecydować się na kogoś innego z rodzinki niż Karol .

                No chyba niezupelnie Tiritiri , przeciez przysiegales na krolowa i jej
                nastepcow, nie pamietasz? A nastepca jest jakby nie bylo ten niezbyt tutaj
                popularny ksiaze Karol . Chyba ,ze rzeczywiscie NZ zdedcyduje sie odddac te
                korone do lamusa i tym samym zrezygnowac z krolewskich insigniow i przypisow w
                nazwach rozmaitych organizacji ( m im tej do ktorej ja naleze ) .
                • tiritiri Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 13:41
                  W przysiędze jest "heirs and successors". Tym pierwszym jest Karol, tym drugim
                  zdaję się niekoniecznie. Faktycznie jednak mogłem coś pokręcić z tą możliwością
                  "przeskoczenia" Karola. Sam nie pamiętam gdzie o tym czytałem. Nie zdziwiłbym
                  się gdyby prawnicy też nie wiedzieli czy to możliwe.
          • tiritiri Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 13:57
            Z tą "dużą przeprowadzką" chodziło mi o zmianę kraju na odległy "kulturowo" i
            fizycznie - tak, że nie da się ot tak sobie wyskoczyć do rodziny czy znajomych i
            wszystko buduję się od nowa. Dużo pewnie zależy od tego gdzie się kto zasiedzi,
            wieku, dzieci temperamentu. Sporo zależy od kasy. Jest mnóstwo osób, które
            nigdzie się nie ruszą, są też takie, które będąc bez większych zobowiązań jeżdżą
            sobie po świecie. Są też tacy niesamowicie ludzie jak nasi południowoafrykańscy
            znajomi. W dość zaawansowanym wieku, dzieci, wnuki, a przebyli trasę
            RPA-Malawi-RPA-NZ-Irlandia-NZ za każdym razem osiedlając się na kilka lat i
            tworząc dom taki jakby mieszkali od dziesięcioleci (przynajmniej tak to
            wyglądało w NZ)
            • iza42 Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 21:46
              Ja rowniez mam za soba pare przeprowadzek , dwanascie lat mieszkalam w RPA zanim
              przeprowadzilismy sie tutaj 4 lata temu. W NZ rowniez zmienilismy miejsca bo
              przez pierwsze 2 lata mieszkalismy w Hawke's Bay. Zmiana kraju to duzy szok
              kulturowy , chyba najtrudniej jest sie przestawic jezeli przyjezdza sie tutaj
              prosto z Polski, nam bylo chyba mniej trudno ale element odizolowania i
              odleglosci gra role, to fakt. Mnie najbardziej podobaloby sie spedzac ciepla
              polowe roku w NZ a tutejsza zime w Europie . Znam ludzi, ktorzy to robia ,ale w
              mojej sytuacji jest to na razie nierealne.
              • nadau Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 18.05.07, 23:50
                A co takiego szczególnego jest zimą w Europie?
                Przecież NZ też są Alpy.
                • kowalsia Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 19.05.07, 01:32
                  Zima w Europie jest lato hehhhe. Fajnie brzmismile

                  Zdaje sie, ze Jacek Kaczmarski tak zyl. Pol roku w Australii, a drugie pol w
                  Polsce. Gdzies o tym czytalam. On mial wolny zawod, to ulatwia taka wloczege. A
                  moze i mi sie uda ganiac latosmile
                  • iza42 Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 19.05.07, 02:49
                    Wlasnie , lato , cieple dlugie dni. Tak na dobra sprawe to wystarczylyby mi
                    moze dlugie 2 -3 miesieczne wakacje na polnocnej polkuli . Na razie nie stac
                    mnie na to niestety.
                    • kowalsia Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 19.05.07, 03:51
                      Zdaje sie Iza, ze jestes lekarzem. A moze daloby sie znalezc w PL prace na kilka
                      miesiecy, zeby pozyc tym europejskim zyciem, a potem wrocic znow na stare smieci
                      do NZ. Teraz takie niedobory lekarzy... Albo lepiej gdzies w prywatnej
                      przychodni czy szpitalu? Myslalas o tym?
                      • iza42 Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 19.05.07, 10:20
                        Nie , w Polsce to chyba nie podejme sie pracowac , duzo przeszkod formalnych a
                        poza tym wynagrodzenie takie , od ktorego przyznam sie troche odwyklam.
                        Sytuacja w polskiej sluzbie zdrowia jest tragiczna, wynagrodzenia maja ponizej
                        sredniej krajowej , obecnie sa strajki lekarzy ale watpie aby zmienilo sie cos w
                        najblizszej przyszlosci.
                        Moglabym prawdopodobnie pracowac w Anglii ale na razie nie myslalam o tym i
                        trudno byloby mi sie na to zdecydowac.
      • poledownunder Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 20.05.07, 23:02
        Jezeli odpowiada Wam taki nomadyczny tryb zycia, tym lepiej dla Was, co
        zobaczycie i doswiadczycie, to Wasze. Ja mam na koncie dwie przeprowadzki,
        jedna srednia w obrebie Europy, druga spora, do NZ, i na razie mi wystarczy.
        Ze wzgledow praktycznych tez wydaje mi sie ze czym dzieci starsze, tym
        trudniej, bo szkola itp., ale sa ludzie ktorym i to nie przeszkadza. Wydaje mi
        sie ze Polacy robia sie coraz bardziej mobilni, i coraz mniej zdziwienia budzi
        takie przemieszczanie sie, choc w starszych pokoleniach na pewno pokutuje
        jeszcze jedyny wlasciwy i sprawdzony przepis na zycie - zbuduj dom, zasadz
        drzewo, splodz syna i zacznij oszczedzac na czarna godzine.

        Jak to napisal wielki poeta:
        Ziemia to ziarnko - naprawdę nie więcej,
        A inne ziarnka - planety i gwiazdy.
        A choć ich będzie chyba sto tysięcy,
        Domek z ogrodem może stać na każdej.

        Mam nadzieje, ze bedziesz tu do nas zagladac po wyjezdzie.
        • kowalsia Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 25.05.07, 09:54
          dzis wrocilam z krotkich wakacji na tahiti. fajnie bylo. jakby ktos chcial, to
          moge polecic godne uwagi miejsce prawie w buszu z pieknym widokiem w cudnych
          domkach w tradycyjnym polinezyjskim stylu wykonanych z naturalnych materialow.
          no i wyladowalismy umeczeni nocnym lotem z dwulatkiemsmile idziemy sobie do
          kontroli papierow, a tu osobne wejscie dla ludzi z dziecmi do lat 5 i dla
          niepelnosprawnych. uffff, poczulam, ze wlasnie to uwielbiam w nz! no i w ogole
          na tym poczulam sie jak u siebie... moze zatem wroce niebawem...
          a na forum to pewnie, ze be
          • kowalsia Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 25.05.07, 09:56
            sorry, moj synek podbiegl i wcisnal "wyslij"
            chcialam powiedziec, ze oczywiscie na forum bede zagladac i sie madrzycwink
            • iza42 Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 25.05.07, 23:02
              A gdzie bylas na wakacjach na Tahiti? Ja tez uwielbiam to miejsce.
              4 lata temu spedzilismy piekne wakacje na Moorea , do dzis marzy mi sie aby tam
              jeszcze raz pojechac.
              • kowalsia Tahiti 27.05.07, 02:07
                Bylam na glownej wyspie w czesci Tahiti Iti w Vanira Lodge
                www.vaniralodge.com/us_bungalows.htm
                Domki cudne i ich lokalizacja w gorach w buszu, przepiekne widoki, spokoj,
                pachnace powietrze, wspaniala roslinnosc, wieczorami niesamowite koncerty ptasie ...
                Mysle jednak, ze Moorea moze byc piekniejsza od glownej wyspy, bo plaze nie byly
                powalajace: kamieniste, waskie, raczej blisko drogi.
                • iza42 Re: Tahiti 27.05.07, 07:03
                  Moorea jest rzeczywiscie bardzo piekna - ma ladne piaszczyste plaze i duzo
                  miejsc do plywania , snorkelowania lub nurkowania. 4 lata temu spedzilismy 2 tyg
                  na MOorea w Moorea Village Hotel , standard moze nie super klasa ,ale mielismy
                  bungalow nad samym morzem i moglismy kazdego wieczoru ogladac zachod slonca nad
                  Pacyfikiem,
                  oprocz tego w ramach oplaty za noclegi byly codzienne wycieczki lodzia motorowa
                  do dwoch wysepek polozonych nieopodal, gdzie byly fantastyczne warunki do
                  podziwiana bogactwa powodnej fauny i i flory - korare m ryby i rozmaite stwory
                  wodne i inne cuda.
                  Glownej wyspy nie znam specjalnie , spedzilismy dwie noce w Papeete -
                  interesujace miasto ale plaze raczej nieciekawe - czarne i kamieniste.
    • minimus Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 26.05.07, 19:48
      taki secik: polski i nz paszport jest całkiem niezły. Prawie nigdzie nie trzeba
      wizy smile
    • daniela226 Re: Przysiegalem wiernosc Krolowej 15.06.07, 08:24
      Nowa Zelandia to chyba koniec świata. Jak tam jest? Normalne życie, praca,
      ludzie?
      Przysięgałeś wierność Królwej, jesteś gotowy za nię zginąć? Jaka Ona jest?
      Co oznacza taka przysięga? Czy królowa to Nowa Zelandia?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka