Dzien jak codzien

    • luiza-w-ogrodzie Wtorek przetacza sie powoli 03.02.09, 01:25
      Poszlam wczoraj po pracy na basen. Kurcze, po kilku tygodniach
      plywania wylacznie w oceanie lub plazowych basenach zapomnialam jak
      zatloczone i cieple sa baseny slodkowodne, bleee. Po kilometrze
      plywania bylam spocona jak szczur a przeciez nie plywalam szybko, bo
      bylo zbyt duzo ludzi! Do tego w slodkiej wodzie plywa sie inaczej
      niz w slonej: w slodkiej jest latwiej zagarniac wode, ale czesc
      wysilku w plywaniu idzie na to zeby walczyc z grawitacja; w oceanie
      woda ma wieksza wypornosc, ale poniewaz jest gestsza, stawia wiekszy
      opor. Nie ma lekko, jutro jade nad ocean. I w sobote i w niedziele
      tez, tym bardziej ze ma byc ponad 40 stopni. W cieniu. Mam nadzieje
      ze to ostatnie podrygi i strzal pozegnalny lata.

      A na razie siedze w pracy i nadal tluke raporty podsumowujace 2008.
      W zeszlym tygodniu w moim pionie zwolniono managerow globalnego
      szczebla, ciekawe czy wszystko wlacznie z moimi raportami zostanie
      oddane do opracowania w Indiach czy Chinach. Ach, gdyby mnie
      zwolnili, moglabym wziac sie za dyplom ogrodniczy i obrabianie
      ogrodu... ale pewnie nie zwolnia, bo tak juz jest ze gdy ktos sie
      nie boi pojsc na bruk, to jest ostatni do zeslania. W kazdym razie
      dzien zapowiada sie bez wstrzasow, acz zajety, a wieczorem ide na
      medytacje.

      Milego dnia zycze - jak tam Wasza walka z upalami?
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • luiza-w-ogrodzie Piatek przed szalonymi upalami 05.02.09, 23:39
      Pisalam wiosna na innym forum ze obficie i wczesnie kwitnace
      jacarandy i franzypany zapowiadaja gorace lato, no i sie nie
      pomylily. W ten weekend znowu bedziemy miec ponad 40 stopni (w
      cieniu). Corka spedzi dzien u kolezanki ktorej sasiedzi maja
      ocieniony basen a ja pewnie rano podleje strategiczne rosliny w
      ogrodzie i pojade na butowe zakupy do City a potem na basen. Wczoraj
      po pracy pojechalam nad ocean, plywalam o zachodzie slonca i pod
      Ksiezycem, pieeeeknie bylo. I zadna meduza mnie nie uciela, jak
      poprzednio (co zwiazane bylo z niemilosiernym czochraniem sie).

      Dzisiaj znowu pracuje w domu, w tej chwili za oknem widze wilgotne
      chmury i powietrze pachnie oceanem, na razie jest chlodno, ale
      prognoza mowi o slonecznym dniu i 35 stopniach w cieniu.

      Pozdrawiam porannie
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
    • osmanthus Kanikula 06.02.09, 14:46
      Wczoraj wreszcie ruszyla przegazowana klima!
      I bardzo dobrze bo dzisiaj 40, jutro tylez(albo wiecej) a na
      niedziele zapowiadaja 42.
      Dziecko po szkole moczy sie w towarzystwie polowy klasy na lokalnym
      basenie Manuka Swimming Pool ( niemetryczny zabytek z 1930 roku
      usytuowany vis-a-vis szkoly tiny.pl/vkj2 podczas gdy ja
      wyrabiam nadgodziny z powodu burdelu zwiazanego z pocztkiem roku
      szkolenego w naszym dwujezycznym establiszmencie.

      Przewidziany na niedziele rally day naszego pony club raczej sie
      osra z powodu w/w kanikuly. Ja przynajmniej nie mam zamiaru narazac
      zdrowia dziecka (takze samo i zarowno konia!).

      Zielony jeszcze tydzien temu trawnik wypalil sie prawie doszczetnie,
      jezymy zamiat dojrzewac schna na krzaku, mlody loquat ma spalone
      liscie, moja ulubiona porzeczka krwista takoz sad

      Jutro nasz dzien podlewalniczy (nieparzyste). Chyba zamiast o
      siodmej zaczne nielegalnie podlewac juz o szostej rano...
      • iza42 Re: Kanikula 06.02.09, 21:44
        A u nas normalnie, zapowiadaja tylko 31 st, czasami troche za cieplo jak na moj
        gust, wczoraj upocilam sie niezmiernie sprzatajac dom i trzeba bylo wlaczyc
        klimatyzacje. W tej chwili wczesnym rankiem jest fajnie. Dzisiaj jednakze nie
        grozi mi wielki gorac bo ide do pracy, a tam dzieki klimatyzacji panuje
        przyjemny chlodsmile
    • luiza-w-ogrodzie Koniec lata? 11.02.09, 22:54
      Troche dziwnie sie czuje po przeskoku temperatury z 40 na 20 stopni,
      nie moge sie przyzwyczaic do dlugich rekawow :o) Wtorek byl w
      Sydney najchlodniejszym dniem od 14 listopada. Od poniedzialku jest
      pochmurno i szaro, pada, siapi i mzy, w moim ogrodzie napadalo 20mm
      deszczu co oznacza ze do zbiornikow trafilo ok. 800l deszczowki.
      Zaczynaja mnie swierzbic rece zeby zabrac sie za ogrod: usunac
      zeschniete po upalach liscie i cale rosliny, uporzadkowac ogrod
      ziolowy i przekopac w nim grzadke na szalotke i pietruszke, posadzic
      kilkanascie drzew i krzewow czekajacych w doniczkach... Na razie
      postawilam tylko ceramiczne poidlo dla ptakow. Chyba nie zrobie
      wiele w tym tygodniu, bo wyjezdzamy na weekend. Moze cos zdzialam
      dzis w czasie lunchu; jak zwykle w czwartek pracuje w domu.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • kan_z_oz Re: Koniec lata? 12.02.09, 03:38
        U mnie tylko 17C...dlugie spodnie, bluza. heheheh - nie narzekam,
        chociaz zimno mi...

        Kan
        • iza42 Re: Koniec lata? 12.02.09, 08:55
          Koniec lata? Nie u nas! Dalej te same temperatury ok 30 st tyle, ze
          troche bardziej parno co zmusza do czestszego korzystania z
          dobrodziejst klimatyzacji. I wlasnie chyba przez ta klimatyzacje
          nabawilam sie zapalenia zatok sad(
    • luiza-w-ogrodzie Piatek trzynastego - alez leje! 12.02.09, 23:28
      Zaczelo popadywac w poniedzialek i przez cztery dni (do czwartkowego
      wieczoru) zebralo sie w wodomierzu 20 mm wody. Od wczorajszego
      wieczoru deszcz zgestnial i do tej chwili przez noc nalalo sie
      nastepne 30 mm! Co chwile wlacza sie pompa, pompujaca deszczowke ze
      zbiorniczka przy domu do wielkich zbiornikow w ogrodzie, jak tak
      dalej pojdzie, w za kilka dni wszystkie zbiorniki sie wypelnia i
      bedziemy miec kilkanascie tysiecy litrow wody do podlewania ogrodu
      gdy wroca suche dni. Bardzo mnie ciesza i deszcz, i spadek
      temperatur, co dla mnie oznacza poczatek sezonu ogrodniczego!

      Znajomy z Narrabeen twierdzi ze kukulki juz odlecialy. Ja jeszcze
      slyszalam je przedwczoraj. Jesli odlecialy teraz, zamiast w marcu,
      to moze zwiastowac wczesna zime. Currawongi tez zaczely jesiennie
      pogwizdywac. Chyba wiec jednak koniec lata.

      Mam duzo pracy na zakonczenie tygodnia, wiec sie za nia biore. A po
      pracy wyjezdzamy na medytacyjny weekend na plazy; niestety, prognoza
      mowi o mocnych deszczach i 20 stopniach. Ale co sie namedytuje, to
      moje ;o)

      Pozdrawiam wszystkich z szarego, mokrego Sydney
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek po strasznych ulewach 15.02.09, 23:43
      Wyjechalismy w piatek poza Sydney na medytacyjny weekend w domku nad
      oceanem, ale lalo tak strasznie ze nie wystawialismy nosow poza
      obreb dachu. Musialo spasc co najmniej 40 mm deszczu kazdej doby.
      Nie wiem ile, bo wodomierz w ogrodzie sie przelal po zaliczeniu 130
      mm od zeszlego poniedzialku. Po powrocie do domu okazalo sie ze
      przelaly sie rowniez wszystkie zbiorniki z woda (w sumie mamy okolo
      13.000 litrow) a najstarsza z kurek zlozyla dwa jajka w ramach
      prezentu Walentynkowego :o) Dzisiaj ma popadywac ale podobno troche
      lzej, jutro znowu lunie a potem zacznie sie rozjasniac i w weekend
      gdy corka pojedzie na oboz skautow bedzie mozna polazic po buszu
      albo jeszcze lepiej - pokopac w ogrodzie!

      Jak zwykle pisze meteorologicznie i ogrodowo, przepraszam za te
      przyziemnosc ale nie mam weny na opisywanie poweekendowych
      medytacyjnych przemyslen.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • luiza-w-ogrodzie Piekny letni czwartek - a gdzie forumowicze? 19.02.09, 00:56
      Wakacje sie skonczyly, pozary w Wiktorii, upaly w Adelajdzie i ulewy
      w Sydney tez, powodzie w Queensland opadaja, a na forum cisza. Ale
      sama nie jestem lepsza i wpadam tylko przelotem. Czasu mi brakuje; w
      pracy wszyscy sie ockneli ze wrocilam z wakacji i kilka osob ciagnie
      mnie w rozne strony. Tak wiec zongluje miedzy bazami danych
      rozmaitych formatow i jest ciekawie, tylko mam troche za malo
      spokojnych momentow kiedy moglabym pomyslec o tym, co wlasciwie
      robie ;o)

      Dzis i jutro na szczescie pracuje w domu, wiec nie wroce do biura az
      do poniedzialku, co za ulga i odpoczynek od klimatyzacji. W czasie
      lunchu poryje w ogrodzie i zrobie troche zdjec, po pracy zrobie
      obiad i wybiore sie na plaze a stamtad wieczorem podjade odebrac
      corke z pracy. Na weekend mam juz plany: trzeba uporzadkowac ogrod
      zaniedbany po wakacjach, upalach i ulewach, posadzic warzywa i
      kilkanascie drzew i krzewow. Ciesze sie ze spedze caly weekend w
      ogrodzie, juz mi tego brakowalo.

      No wlasnie, wrocila plazowa pogoda, 26-30 stopni, po rekordowych
      deszczach wszystko sie zieleni, ogrod odrasta, kury skladaja jajka,
      kroliki obsychaja, swieci slonce i snuja sie wysokie ale nie
      deszczowe chmury. Za oknem slysze kosiarki co najmniej 3 sasiadow
      ktorzy dopadli trawniki przed domami. Przed chwila wyszedl facet od
      zaluzji - wymierzyl okna w najmniejszej sypialni i za kilka tygodni
      zaluzje beda i tam. W sama pore, bo niedlugo wlasciciele wprowadza
      sie do sasiedniego domu, stojacego pustka od ponad dwoch lat a jedno
      z okien tej sypialni jest dokladnie naprzeciwko okna ich pokoju
      dziennego :o)

      Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje ze wszysko u Was w porzadku
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • szopen_cn Re: Piekny letni czwartek - a gdzie forumowicze? 19.02.09, 03:44
        W Adelaide byl tydzien chlodnawy ale juz jest cieplo i milo again.

        Deszczu jak dotad w Lutym spadlo 0.5mm.

        Ale lato bedzie sie konczyc bo paw zaczal ogon gubic.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Piekny letni czwartek - a gdzie forumowicze? 19.02.09, 04:24
          szopen_cn napisał:

          > W Adelaide byl tydzien chlodnawy ale juz jest cieplo i milo again.
          To jak w Sydney!
          > Deszczu jak dotad w Lutym spadlo 0.5mm.
          A to nie jak w Sydney... po pierwszych 100mm zgubilam rachube.
          > Ale lato bedzie sie konczyc bo paw zaczal ogon gubic.
          Tibouchiny zaczely kwitnac, wiec i w Sydney jesien przyjdzie wczesniej.

          Opisujemy i porownujemy pogode w naszych miastach jakbysmy zyli w jakims malym
          kraiku, a tymczasem Australia obejmuje caly kontynent i kilkanascie stref
          klimatycznych i nie ma mocnych, zawsze gdzies pada albo jest kleska zywiolowa,
          od suszy do powodzi.

          Pozdrawiam z werandy
          Luiza-w-Ogrodzie
          ForumAUSTRALIA
          • ratpole Re: Piekny letni czwartek - a gdzie forumowicze? 19.02.09, 04:52
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > Opisujemy i porownujemy pogode w naszych miastach jakbysmy

            Przepraszam bardzo... jakbyscie nie mieli o czym gadac hehe
            • luiza-w-ogrodzie Nie ma dramatow, nie ma tematow! 19.02.09, 05:19
              ratpole napisał:

              > luiza-w-ogrodzie napisała:
              >
              > > Opisujemy i porownujemy pogode w naszych miastach jakbysmy
              >
              > Przepraszam bardzo... jakbyscie nie mieli o czym gadac hehe

              Dokladnie, nie ma o czym: pozary ugaszone, powodz opadla, wrocila letnia pogoda,
              w pracy spokojne ruchy, spadlo oprocentowanie pozyczek na domy... nie ma
              dramatow, nie ma tematow!

              Luiza-w-Ogrodzie
              ForumAUSTRALIA
              • nadau_pl Są tematy i dramaty ! 20.02.09, 12:15
                luiza-w-ogrodzie napisała:

                ... spadlo oprocentowanie pozyczek na domy... nie ma dramatow, nie ma tematow!

                -----------

                U nas też dzisiaj spadło, ale 30 cm śniegu.
                Wiatru nie ma, słońce świeci. Ogrodu nie widać.

                Dramat był rano: dla kierowców bez garażu.
                Teraz jest temat: wyjeżdżam dziś na deski!





                >
                > Luiza-w-Ogrodzie
                > ForumAUSTRALIA
                • iza42 a ja sie pochwale 20.02.09, 21:35
                  Dostalam wczoraj tutejsze prawo jazdy. No i czuje sie juz prawie na pol
                  Australijka, no moze na cwiercwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja