Australijskie obyczaje okoloswiateczne

21.12.08, 05:45
Napisalam "okoloswiateczne", bo z uwagi na klimat na tydzien przed
Swietami zaczynaja sie imprezy rodzaju "Carols in the Park"
albo "Carols by Candlelight", z najwieksza z nich "Carols in the
Domain" w centrum Sydney. To wspolne spiewanie koled o zmroku,
organizowane przez rady gminne, koscioly, organizacje dobroczynne
itp. Przychodzi sie rodzinami, z kocami, skladanymi krzeselkami i
koszami piknikowymi, kazdy znajduje sobie miejsce na trawie jak mu
wygodnie, siwowlose babcie otwieraja termosy, dzieci biegaja z
latarkami, nastolatki zbijaja sie wgrupki gdzies z dala od rodzin i
plotkuja. Kazdy przy wejsciu dostaje swieczke i wydrukowane na
kartce teksty carols. Na scenie pojawiaja sie rozne chory - od
szkolnych, dzieciecych, przez Armie Zbawienia, chor strazakow itp az
do australijskich swiatowych gwiazd na koncercie w Domain - i
wszyscy spiewaja razem z nimi a glos unosi cieply wiatr pachnacy
letnimi kwiatami. Przy okazji przez rozne organizacje dobroczynne
zbierane sa pieniadze na pomoc biednym.
Gdy dzieci byly mniejsze czesto zaliczalam ze 2-3 takie wieczory w
sezonie. Znakomicie wprowadzaja w swiateczny nastroj.

Luiza-w-Ogrodzie
Forum AUSTRALIA
    • luiza-w-ogrodzie Boze Narodzenie na plazy 21.12.08, 05:49
      Co roku pokazywany w telewizjach swiata jest australijski zwyczaj
      spedzania dnia Bozego Narodzenia na plazy. Po swiatecznym sniadaniu
      i rozpakowaniu prezentow pakuje sie rodzine plus barbecue do
      samochodu i hajda na wschod. Na plazy jest zazwyczaj tloczno,
      swietujacy w kostiumach kapielowych i czerwonych czapeczkach
      rozstawiaja grille i grilluja krewetki, podlewane piwem i winem. Dla
      turystow pojawia sie Santa w czerwonych kapielowkach, z siwa broda i
      w czerwonej czapce, z deska surfingowa pod pacha :o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • cashoob Re: Boze Narodzenie na plazy 21.12.08, 11:33
        W Melbenie to swieta i okoliczne dni koncza sie tym ze wszystkie komisariaty sa
        pelne pijanych i zdragowanych kierowcow oraz rumcajsow rozbujnikow co sie lejom
        po mordach bo jest ku temu okazja...tez mozna spotkac zarzyganych nastolatkow
        wracajacych z miasta do domu bo sie szwendali i nie mieli co ze sobom porobic bo
        wsio zamkniete wiec sie ochlali taniego syfu pod blokiem jakims i potem rozboje
        przerozne czynili do momentu az z przleania wyszedl im PAW...
    • bogo2 dlatego , to dobry kraj do zycia.. 21.12.08, 13:54
      luiza-w-ogrodzie napisała:

      (...)
      >To wspolne spiewanie koled o zmroku,
      > organizowane przez rady gminne, koscioly, organizacje dobroczynne
      > itp. Przychodzi sie rodzinami, z kocami, skladanymi krzeselkami i
      > koszami piknikowymi, kazdy znajduje sobie miejsce na trawie jak mu
      > wygodnie, siwowlose babcie otwieraja termosy, dzieci biegaja z
      > latarkami, nastolatki zbijaja sie wgrupki gdzies z dala od rodzin
      > i plotkuja. Kazdy przy wejsciu dostaje swieczke i wydrukowane na
      > kartce teksty carols.(...)Przy okazji przez rozne organizacje
      > dobroczynne zbierane sa pieniadze na pomoc biednym. )(...)
    • iza42 Re: Australijskie obyczaje okoloswiateczne 26.12.08, 21:10
      U nas w prezencie na Swieta zafundowano mieszkancom... przyrzady gimnastyczne,
      ktore zainstalowano na nadmorskiej promedadzie polozonej naprzeciwko domu gdzie
      mieszkam. Jestem pod wrazeniem. I kto by tutaj przypuszczal, ze mamy kryzys
      ekonomiczny?
      • osmanthus Re: Australijskie obyczaje okoloswiateczne 28.12.08, 01:45
        Iza,
        Jaki kryzys? jak powiedziala jedna wywiadowana dama, matka dwojga
        drobnych dzieci - benzyna staniala z 1,70 na dolara, oprocentowanie
        pozyczki na dom zostalo obnizone, refunduja mi 50% out of pocket
        oplat za przedszkole, rzad ciepla raczka dal 1000 dolarow na czlonka
        rodziny (means tested) kryzys, jesli jest, mnie nie dotyczy...

        Narzekac moga zapewne ci, ktorym kolo nosa przejdzi AUD 5000 zasilku
        na swiezo urodzone dziecko bo po 1 stycznia zasilek ten bedzie
        means tested (stad kto moze to sobie cesarskie ciecie zalatwia przed
        ta data).
        Pozdrowienia i zyczenia swiateczno-noworoczne
        • iza42 Re: Australijskie obyczaje okoloswiateczne 28.12.08, 20:49
          Tak, ceny benzyny bardzo przyjemnie mnie tutaj zaskoczyly, w NZ placilam prawie
          stowe za tankowanie a tutaj place jakies $40.0
          Rowniez odnosze wrazenie, ze zywnosc jest tutaj tansza niz w NZ. Firma, ktora
          mnie tutaj zatrudnila pokryla wieksza czesc kosztow mojej relokacji. Trudno
          narzekac.
          • osmanthus Iza, - 28.12.08, 22:32
            gwoli wyjasnienia :
            pierwszy akapit to wypowiedz tej kobitki, mnie dotyczy wylacznie
            spadek cen benzyny ...
            No, jeszcze sie prawdopodobnie zalapie na edukacyjna ulge podatkowa-
            jak wydam $1500 to mi slodki Kevin odda $750. Problem polega na tym,
            ze dziecko wprawdzie chodzi do dwujezycznej szkoly,ale jest ona
            panstwowa, wiec oplat za nia jakby niet. Francuskie podreczniki
            sprowadzamy z FR i wypozyczamy uczniom, szkolne wyposazenie +
            przyodziewek beda kosztowaly z 5 stow moze. Chyba bede musiala
            kupic nowy laptop...
            Luiza, a co Ty robisz w tej kwestii ?


            • iza42 Re: Iza, - 28.12.08, 23:37
              No, ja jeszcze moglabym podjac sie budowy domu tutaj i zalapalabym
              sie wtedy na $21000.00 ale nie wiem czy sie na to wystarczajaco
              szybko zdecyduje.
              • osmanthus Re: Iza, - 29.12.08, 03:39
                Jak my kupowalismy dom to bylo tylko 7tys (teraz jest 14), ale i tak
                w koncu nothing to sneeze at smile.
                Wakacjujesz czy pracujesz ?
                Luiza pewnie gdzies w buszu albo pod woda i dlatego sie nie udziela...
                • iza42 Re: Iza, - 29.12.08, 09:25
                  osmanthus napisała:

                  > Jak my kupowalismy dom to bylo tylko 7tys (teraz jest 14), ale i tak
                  > w koncu nothing to sneeze at smile.
                  > Wakacjujesz czy pracujesz ?
                  Ja myslalam o budowie, wtedy daja 21, na kupno jest 14, tak przynajmniej
                  powiedziala nam pani w banku, ktora nam otwierala konta.
                  Pracuje, oczywiscie ze pracuje pelna parasmile, dzisiaj np mialam ponad 30
                  pacjentow, w sobote ponad 40.
                  A Ty, w jakiej okolicy jestes? Ja jestem na polnoc od Brisbane, jakbys byla
                  gdzies blisko moglybysmy sie spotkac czasem.
                  > Luiza pewnie gdzies w buszu albo pod woda i dlatego sie nie udziela...
                  pewnie na zasluzonych wakacjach smile
                  • osmanthus Re: Iza, - 31.12.08, 01:28
                    iza42 napisała:


                    > Pracuje, oczywiscie ze pracuje pelna parasmile, dzisiaj np mialam
                    ponad 30
                    > pacjentow, w sobote ponad 40.
                    > A Ty, w jakiej okolicy jestes? Ja jestem na polnoc od Brisbane,
                    jakbys byla
                    > gdzies blisko moglybysmy sie spotkac czasem.

                    Alas, mieszkam ca 2 dni drogi(samochodem) od Ciebie ...
                    Ale jakbys miala ochote rzucic okiem na parlament federalny czy
                    National Museum of Australia to serdecznie zapraszam smile
                    Po drodze mozesz wpasc do Luizy i zabrac ja tez !

                    40 pacjentow dziennie? to chyba jakas 24/7 walk-in clinic?

                    Wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku!!!

                    • iza42 Re: Iza, - 31.12.08, 08:56
                      Canberra?? Nigdy nie bylam, moze sie wybiore ale chyba niepredko..
                      Nasz klinika nie jest 24/7 otwarta jest tylko w dzien ale
                      funkcjonuje 7 dni w tygodniu i czasem pracuje w sobote. Akurat mi
                      wypadlo w poswiateczna sobote i byl prawdziwy obled bo w swieta bylo
                      zamkniete, co zrobic, zdarza sie.
    • milena2004 Re: Australijskie obyczaje okoloswiateczne 29.12.08, 08:02
      i ja miałam okazję raz pospiewać w 2001 w Sydney w parku i to było
      cudowne przeżycie i było dokładnie tak jak to napisałaś pozdrawiam M.
    • luiza-w-ogrodzie Rytualne kapiele w oceanie 01.01.09, 10:46
      Pisalam o spedzaniu Christmas Day na plazy - czescia tego dnia jest
      bozonarodzeniowa kapiel w oceanie. Podobnie jest w pierwszy dzien nowego roku,
      gdy wycienczeni zabawami sydnejczycy zanurzaja sie w Pacyfiku o swicie
      pierwszego dnia roku.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
Pełna wersja