Polska Ksiazka i Prasa

19.01.09, 18:16
Zapraszam do zakupu polskich ksiazek i gazet
ksiazki-prasa-thebest.nextore.pl.
POLECAM
    • pawel_g3 Re: Polska Ksiazka i Prasa 19.01.09, 18:40
      pawel_g3 napisał:

      > Zapraszam do zakupu polskich ksiazek i gazet
      > ksiazki-prasa-thebest.nextore.pl.
      > POLECAM
      Zapraszam do zakupu polskich ksiazek i gazet
      ksiazki-prasa-thebest.nextore.pl.POLECAM
      • iza42 Re: Polska Ksiazka i Prasa 19.01.09, 21:05
        Interesowaloby mnie to ale jakos nie moge otworzyc tego linku.
        • pawel_g3 Re: Polska Ksiazka i Prasa 20.01.09, 04:10
          ksiazki-prasa-thebest.nextore.pl.
          • okka Re: Polska Ksiazka i Prasa 20.01.09, 06:32
            ksiazki-prasa-thebest.nextore.pl/
            chłopaku, no weź!! wink
    • ratpole Oczywiscie 20.01.09, 17:00
      jestescie Panstwo swiadomi, ze podajecie numer karty kredytowej na wlasne
      ryzyko? hehe
      • starywiarus Re: Oczywiscie 21.01.09, 11:04
        Tjaaa... prawdziwy koncern księgarski... NetPress Digital Sp. z o.o.,
        ul. Zastawie 12/Kazimierów, 05-074 Halinów. Website nie zabezpieczona
        kryptologicznie, równie dobrze mógłbym wypisywać numer karty kredą na
        ścianie na dworcu. Merlin to ty nie jesteś, kolego. Opanuj na razie
        rynek Halinowa i okolicy, a o Australię martyw się w drugiej
        kolejności
        • ratpole Re: Oczywiscie 21.01.09, 17:16
          starywiarus napisała:

          > Tjaaa... prawdziwy koncern księgarski... NetPress Digital Sp. z o.o.,
          > ul. Zastawie 12/Kazimierów, 05-074 Halinów.

          Swoja droga... jaka urocza lokalizacja.
          Sam bym chcial mieszkac za stawem i najlepiej pod lasem (ale nie za_morzem lub
          nad_oceanem) hehe
    • luiza-w-ogrodzie Re: Polska Ksiazka i Prasa 27.01.09, 02:25
      Prosze, jak panowie ladnie poradzili sobie ze spamerem.

      Skoro jestesmy przy temacie polskiej prasy i ksiazek, jezeli je kupujecie, to
      jak? Ja zazwyczaj z Merlina/Allegro hurtem i albo prosze znajomych zeby mi
      przywiezli, albo kupuje je przed moim przyjazdem do Polski i wysylam do Mamy i
      tam czekaja na mnie gdy laduje w Poznaniu.
      W Sydney nie kupuje niczego polskiego poza wedlinami etc raz na kwartal :o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      ForumAUSTRALIA
    • osmanthus Re: Polska Ksiazka i Prasa 27.01.09, 06:33

      Kolega Pawel G. oblecial juz pare polonijnych forow ale jak sie wydaje
      bez wiekszych efektow
      szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=pawel_g3&y=0&x=0
      • iza42 Re: Polska Ksiazka i Prasa 28.01.09, 06:56
        Luizo, jak dlugo ida ksiazki z Polski kupowane w Merlinie? Ja w
        Merlinie kupuje dosc dlugo, nie mam zastrzezen ale strasznie dlugo
        trwa, do Nowej Zelandii ksiazki wlokly sie 3 miesiace, czasem nawet
        dluzej. Niedawno zamowilam przesylke i ciekawa jestem jak dlugo bede
        na nia tutaj czekac. Kupujesz ksiazki na allegro? Chcialam tam
        kiedys cos kupic ale mialam opory, nie wiem czy mozna im ufac jezeli
        chodzi o transakcje finansowe, Merlin jest pod tym wzgledem
        bezpieczny.
        • osmanthus Re: Polska Ksiazka i Prasa 28.01.09, 10:16
          3 miesiace to morzem chyba?
          • iza42 Re: Polska Ksiazka i Prasa 28.01.09, 12:27
            osmanthus napisała:

            > 3 miesiace to morzem chyba?

            Poczta co sie nazywa economy, w teorii powinno byc 6 tyg ale zawsze do NZ trwalo
            co najmniej 3 miesiace. Dla porownania ksiazki z Amazon zamawiam rowniez economy
            i ida niecale 2 tygodnie, wiec nie wiem dlaczego z Polski przesylka trwa tak dlugo.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Polska Ksiazka i Prasa 28.01.09, 10:54
          Izo, nigdy nie zamawialam ksiazek z Merlina na wysylke do Australii - napisalam
          powyzej: "zazwyczaj z Merlina/Allegro hurtem i albo prosze znajomych zeby mi
          przywiezli, albo kupuje je przed moim przyjazdem do Polski i wysylam do Mamy i
          tam czekaja na mnie gdy laduje w Poznaniu. "

          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
          się. Całe życie? Załóż ogród...
          • iza42 Re: Polska Ksiazka i Prasa 28.01.09, 12:24
            No dobrze Luizo, ale cos przeciez musisz z nimi robic, pakujesz je wszystkie do
            walizki i placisz nadbagaz?? Ksiazki sa ciezkie a nadbagaz rowniez kosztuje.
            Poza tym jak czesto jezdzisz do Polski?
            ja ostatnio bylam w 2006 i wybieram sie w tym roku ale jak bym miala dodatkowo
            tyle dzwigac to odechcialoby mi sie tych ksiazek ...
            • luiza-w-ogrodzie Re: Polska Ksiazka i Prasa 28.01.09, 22:05
              iza42 napisała:

              > No dobrze Luizo, ale cos przeciez musisz z nimi robic, pakujesz je wszystkie
              do walizki i placisz nadbagaz?? Ksiazki sa ciezkie a nadbagaz rowniez kosztuje.
              > Poza tym jak czesto jezdzisz do Polski?

              Zazwyczaj jade z niemal pustymi walizami i z corka, czyli we dwojke mamy
              mozliwosc przewiezienia jakichs 40-60kg zaleznie od linii lotniczej. Ale az tylu
              ksiazek nie kupuje :o) i prawde mowiac z kazdym kolejnym wyjazdem kupuje ich
              coraz mniej - ot, wybrane perelki, ktore chce miec w biblioteczce bo sa warte
              ponownego przeczytania. A jesli mam czegos za duzo, posylam to do domu na
              poczatku pobytu w Polsce poczta.

              Jezdze mniej wiecej co dwa i pol roku, bo moja Mama nie chce podrozowac, wiec to
              jedyna mozliwosc zeby sie z nia zobaczyc.

              Luiza-w-Ogrodzie
              ForumAUSTRALIA
              • iza42 Re: Polska Ksiazka i Prasa 28.01.09, 22:33
                luiza-w-ogrodzie napisała:

                A jesli mam czegos za duzo, posylam to do domu na
                > poczatku pobytu w Polsce poczta.

                No wlasnie, chodzi mi o to jak dlugo taka paczka ksiazek wyslanych poczta idzie
                do Australii? Moge cos takiego rowniez zrobic jak bede w Polsce w tym roku
                chociaz z Merlina wtedy pewnie zamawiac nie bede ale mam ochote pograsowac po
                ksiegarniach i antykwariatach aby kupic pozycje, ktore inaczej trudno zdobyc
                przez internet.

                • luiza-w-ogrodzie Re: Polska Ksiazka i Prasa 28.01.09, 22:43
                  iza42 napisała:

                  > No wlasnie, chodzi mi o to jak dlugo taka paczka ksiazek wyslanych poczta
                  idzie do Australii?

                  A to juz pytanie do Poczty Polskiej ;o) www.poczta-polska.pl/
                  Przypuszczam ze czas przesylki zalezy od sposobu wysylania: droga morska (10-12
                  tygodni) czy lotnicza (5-8 dni roboczych), zwykla czy priorytetowa etc.

                  Luiza-w-Ogrodzie
                  ForumAUSTRALIA
              • ratpole Re: Polska Ksiazka i Prasa 29.01.09, 17:31
                luiza-w-ogrodzie napisała:

                > coraz mniej

                Dzieki Buddzie, bo juz sie zaczynalem martwic hehe

                > ot, wybrane perelki, ktore chce miec w biblioteczce bo sa warte
                > ponownego przeczytania.

                Nawet nie bede pytal co to moga byc za bulwiaste perelki. Zakladam w ciemno, ze
                chodzi o dziela zebrane noblistki Szymborskiej hehehe

                Powiedz Luska szczerze, ktore to dziela literatury bulwiastej usprawiedliwiaja
                zadawanie sobie trudu targania ich z Bulwy lub wydawania na nie pieniedzy?
                To nie jest normalne hehehe
                • luiza-w-ogrodzie Sens przywozenia ksiazek z Polski 29.01.09, 23:13
                  ratpole napisał:

                  > Nawet nie bede pytal co to moga byc za bulwiaste perelki. Zakladam w ciemno,
                  ze chodzi o dziela zebrane noblistki Szymborskiej hehehe

                  A nie zgadles, bo Szymborska kupowalam od czasow licealnych na biezaco zanim
                  dostala Nobla a ponoblowskim tomikiem wierszy obdarowala mnie Mama.

                  > Powiedz Luska szczerze, ktore to dziela literatury bulwiastej usprawiedliwiaja
                  zadawanie sobie trudu targania ich z Bulwy lub wydawania na nie pieniedzy?

                  Jaki trud targania? Moje walizy targaja linie lotnicze oraz taksowkarze w
                  roznych krajach. I dlaczego martwisz sie na co wydaje pieniadze? Zarobilam sama
                  i wydaje na co chce. Pytasz, co kupuje? Rzuce Tobie pare nazwisk, aczkolwiek nie
                  jestem pewna czy sa Tobie znane, nigdy nie wydawales mi sie typem czytujacym
                  literature piekna czy sci-fi: Olga Tokarczuk. Andrzej Sapkowski. Stanislaw Lem
                  (glownie z antykwariatow bo szukam pierwszych wydan). Julio Cortazar i klasycy
                  rosyjscy (tlumaczenia na polski wydaja mi sie blizsze oryginalom niz
                  angielskie). Czasem przywoze ksiazki podarowane mi przez Mame z jej obszernej
                  biblioteki - pierwsze wydanie "Zlego" Tyrmanda, sagi skandynawskie (Sigfrid
                  Undsett etc), Mika Waltari. Kiedys kupowalam tez ksiazki dla dzieci (Astrid
                  Lindgren, basnie Andersena, opowiesci o Mikolajku Goscinnego i Uderzo), teraz
                  kupuje mlodziezowe.

                  > To nie jest normalne hehehe

                  Na szczescie kazdy ma inne pojecie normalnosci. Np. dla mnie nie jest normalne
                  pisanie na forach tylko i wylacznie po to, zeby probowac dokuczac innym.

                  Pozdrawiam
                  Luiza w Ogrodzie
                  • ratpole Re: Sens przywozenia ksiazek z Polski 30.01.09, 00:40
                    luiza-w-ogrodzie napisała:

                    > A nie zgadles, bo Szymborska kupowalam od czasow licealnych

                    A wiec zgadlem, jest jeszcze gorzej hehe
                    Na hierbatki literackie tez chodzisz to kunsulata?

                    Moja zona miala w mlodosci taka ulubiona serie ksiazek o Ani z Zielonego Wzgorza
                    (taki Sapkowski dla lolitek hehe)
                    Niestety, odkad potrafila przeczytac je znowu po latach, tym razem w jezyku
                    autorki, postanowila nie sciagac z Bulwy zadnych ksiazek, ktore kiedys lubiala.
                    Ja swoje Lemy i Sapkowskie porozdawalem, kto tylko chcial wziac, bo Kurta
                    Vonneguta wole w oryginale hehe

                    > Na szczescie kazdy ma inne pojecie normalnosci.

                    Niewatpliwie, dlatego swiat wyglada jak wyglada and it ain't a pretty sight

                    > Np. dla mnie nie jest normalne pisanie na forach tylko i wylacznie po to, zeby
                    probowac dokuczac innym.

                    Nic sie nie znasz, ale Wislawa bylaby dumna z Ciebie hehe
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Sens przywozenia ksiazek z Polski 30.01.09, 01:08
                      ratpole napisał:

                      > A wiec zgadlem, jest jeszcze gorzej hehe

                      Rozumiem, zainteresowanie poezja wg Ciebie dyskwalifikuje.

                      > Na hierbatki literackie tez chodzisz to kunsulata?

                      Do konsulatu chodze gdy potrzebuje wznowienia paszportu. Ostatnio chyba jakies 6
                      lat temu. Mowisz, ze organizuja herbatki literackie?

                      > Moja zona miala w mlodosci taka ulubiona serie ksiazek o Ani z Zielonego
                      Wzgorza (taki Sapkowski dla lolitek hehe)

                      Widac ze nie znasz zadnej z tych ksiazek hehehe.

                      > Niestety, odkad potrafila przeczytac je znowu po latach, tym razem w jezyku
                      autorki, postanowila nie sciagac z Bulwy zadnych ksiazek, ktore kiedys lubiala.

                      Tu sie zgadzam, tez wole czytac w oryginale. Nie kupuje zadnych tlumaczen
                      literatury angielskiej (z wyjatkiem kilku ksiazek dla dzieci, gdy probowalam
                      namowic corke do czytania po polsku).

                      > Ja swoje Lemy i Sapkowskie porozdawalem, kto tylko chcial wziac, bo Kurta
                      Vonneguta wole w oryginale hehe

                      Ach, Vonnegut, tu poruszyles strune :o) Ale dlaczego rozdawales Lema i
                      Sapkowskiego? Trzeba bylo dac mi znac! Na szczescie wiekszosc "wielkich" sci-fi
                      i fantasy to angielskojezyczni autorzy i poznawszy angielski podobnie jak Twoja
                      zona napawam sie czytaniem rzeczy, ktore kiedys czytalam po polsku albo ktore
                      nie byly na polski przetlumaczone. Vonnegut, Zelazny, Dick, Bradbury, Aldiss,
                      Heinlein a z drugiej strony Tolkien czy LeGuin. I wielu innych.

                      > > Na szczescie kazdy ma inne pojecie normalnosci.
                      > Niewatpliwie, dlatego swiat wyglada jak wyglada and it ain't a pretty sight

                      A musi byc "pretty"? Co Ty, dziewczynka jestes? Swiat jest jaki jest i nalezy
                      korzystac z jego dobrych stron i unikac zlych :o[+]

                      > Nic sie nie znasz, ale Wislawa bylaby dumna z Ciebie hehe

                      Ten komentarz potwierdza dokladnie co napisalam poprzednio: "dla mnie nie jest
                      normalne pisanie na forach tylko i wylacznie po to, zeby probowac dokuczac innym."

                      Pozdrawiam i zabieram sie do raportu dla audytorow "na zaraz" - wlasnie dostalam
                      telefon od spanikowanego mendzera; poor thing, I recommended he should do yoga :o)
                      Luiza-w-Ogrodzie
                      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
                      się. Całe życie? Załóż ogród...
                      • ratpole Re: Sens przywozenia ksiazek z Polski 30.01.09, 03:15
                        luiza-w-ogrodzie napisała:

                        > Vonnegut, Zelazny, Dick, Bradbury, Aldiss,
                        > Heinlein a z drugiej strony Tolkien czy LeGuin. I wielu innych.

                        Troche sie zrehabilitowalas w moich oczach, ale za to mam wrazenie, ze rozmawiam
                        z kolega hehe
                        Troche dziwnym kolega, bo SF i Wislawa?
                        No, dobra... dzisiaj Ci odpuszczam wink
                        • luiza-w-ogrodzie Re: Sens przywozenia ksiazek z Polski 30.01.09, 04:13
                          ratpole napisał:

                          > Troche sie zrehabilitowalas w moich oczach, ale za to mam wrazenie, ze
                          rozmawiam z kolega hehe
                          > Troche dziwnym kolega, bo SF i Wislawa?

                          Nie Ty pierwszy sie dziwisz. Najlepsze rwanie wykonalam w pociagu relacji
                          Warszawa-Poznan gdy na pytanie czy wiem, dlaczego zachodzace slonce jest
                          czerwone opowiedzialam o rozproszeniu promieni swietlnych w niskich warstwach
                          atmosfery etc (wowczas pamietalam nieco wiecej z fizyki Feldmanna niz teraz
                          :o)). Ach, nie zapomne tego uwielbienia w oczach mojego interlokutora LOL Kto
                          by sie spodziewal wiedzy scislej po kobiecie? Co do Wislawa... pol mojej rodziny
                          to artysci (graficy, rzezbiarz, aktor, poeta i muzyk) to i mnie sie cos udzielilo...

                          > No, dobra... dzisiaj Ci odpuszczam wink

                          Jak mam sie Tobie odwdzieczyc, laskawco? Juz wiem, odpuszcze Tobie tez, ale
                          tylko dzisiaj ;o[+]

                          Teraz z powrotem do kolejnego audytu - tym razem kobieta-managerka w ataku
                          histerii, euck.

                          Luiza-w-Ogrodzie
                          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
                          się. Całe życie? Załóż ogród...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja