maria88 23.11.12, 12:32 Ja lubie byc sama i rozporządzać swoim czasem a Wy? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pia.ed Re: Czy lubicie samotność? 23.11.12, 12:44 Ja tak samo ... Nigdy nie mogłabym się już przyzwyczaić dopasowywać swój czas do kogoś innego. Poza tym lubię cisze i taka cisze stwarzam sobie w domu. Odpowiedz Link
xy.5 Re: Czy lubicie samotność? 23.11.12, 15:57 Czasami lubię a zwłaszcza jak wrócę do domu po wyjazdach,ale dowiedziałam się,że jestem jakaś aspołeczna chyba-bo jak to sama w domu i ani pomyślę zaprosić koleżanki.Zapraszam ale nie aż cały tłum naraz;a jak mam ciekawą książkę i nie mam pilnych prac domowych-to cicho sza i żadnych odwiedzin,telefonów. Odpowiedz Link
marii51 Re: Czy lubicie samotność? 24.11.12, 22:44 dobrze , niech wam zaśpiewa Kalina JĘDRUSIK Kalina Jędrusik- Ja się boję sama spać Odpowiedz Link
marii51 Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 05:05 Zostałam sama.Jestem na razie w stanie przeprowadzek czyli (wlasnego kąta) jeszcze nie mam , bo jeszcze nie sprzedałam mojego dotychczasowego-mieszkam u każdego syna po troszkę - u każdego mam swoj pokoj do dyspozycji z komputerem ---czas od czasu tylko przebywam sama- gdy np mieszkanie zostaje puste, bo pojechali na wakacje -urlop a nawet weekend dluższy np. Okazuje się,że samotność jest dla mnie teraz nawet potrzebna- lubię zając się w ciszy czytaniem , lomputerem ,swoimi rozmyśleniami ...nie narzekam absolutnie na brak zajęć , bo zawsze wynajdę sobie coś .. nie mam czasu na nudzenie się. Odpowiedz Link
super.222 Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 09:11 Nie jestem samotna w całym tego słowa znaczeniu. Ale lubię być sama, w moim mieszkaniu. Nie oczekiwać żeby ktoś opuścił łazienkę, żebym mogła wejść do kuchni w każdym momencie bez obaw, że komuś akurat przeszkadzam. Myślę, że warto wiele poświęcić żeby w jesieni życia mieć swój, własny, wypieszczony kąt (czytaj mieszkanie). Staraj się koniecznie stworzyć sobie takie warunki - Marii - to bardzo ważne! Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 11:22 Marii, mysle ze Twoja "samotnosc" nie jest prawdziwa samotnością, bo cały czas jesteś do dyspozycji wnuków i dzieci Nie twierdze ze tego nie lubisz, ale nie pisz o samotności... Juz chocby ciagle krzatanie sie - jak nie przy robieniu zapasów na zimę dla wszystkich, to przy pilnowaniu wnuczków czy psa ... Samotna nie będziesz nawet wtedy kiedy wg planow kupisz mieszkanie blisko dzieci .. bo wtedy tez będziesz "dyżurną babcia" która w każdej chwili może być poproszona o pomoc, albo bedziesz miala wizyte ktoregos z ośmiorga wnukow, bo lubią sie z Tobą bawić. Dla mnie samotność, którą zresztą bardzo lubię, to ze w każdej chwili nie muszę sie sie spodziewać wizyty... Moge chodzic wygodnie ubrana, albo rozebrana(!) i wiem ze nie rozlegnie eis dzwonek do drzwi ... po ktorym będę musiała ubierać sie w panice i żałować, ze dziś nie umyłam wlosow jak planowałam, albo nie zrobiłam zakupów ktore akurat by sie przydały.... Nienawidzę takich niespodzianek, bo wyprowadzają mnie z normalnego, spokojnego trybu życia, ktory jest dla mnie niezbędny po 40 latach stresu w pracy. Odpowiedz Link
super.222 Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 11:48 *Dyżurna babcia* przy kilkorgu malutkich wnukach i dwóch synowych. Ja chromolę ... Marii - czy Ty musisz koniecznie opuścić dotychczasowe mieszkanie? Mam na myśli - że nie podołasz finansowo z jednej emerytury utrzymać sporego mieszkania? Czy boisz się tam? Bo nie może być nic lepszego dla Ciebie jak pozostanie w swoim mieszkaniu, wśród pamiątek i sprzętów, których będziesz pewnie musiała się pozbyć. Wróć do Bartoszyc na jakiś czas i staraj się zachowywać tak, jakbyś tego mieszkania nie musiała opuścić. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 11:59 super.222 napisała: > *Dyżurna babcia* > przy kilkorgu malutkich wnukach i dwóch synowych. > Ja chromolę ... Gwoli ścisłości, to są cztery synowe i ośmioro wnucząt ... ale Marii to lubi. Ja bym chwili nie wytrzymala. Odpowiedz Link
super.222 Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 12:05 Cztery??? i ośmioro ... no ! Lubić to można zupę pomidorową. A życie ma się tylko jedno i po wychowaniu czterech synów (czy jest może więcej ?) należy się wypoczynek i rozpieszczanie siebie, a nie wnuki i pomoc synowym. Wdowy powinny mieszkać dalej od synowych ... więcej już nie napiszę, bo mnie zjecie. Odpowiedz Link
marii51 Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 13:27 Zauważyłyście, że ja nie narzekam . SAMOTNOŚC MOJA TO rostanie po 41 latach +4 lata chodzenia ze sobą- czyli 45 lat ten sam jedyny mężczyzna- tu mi doskwiera- bo on wciąz w moich myslach jest bliziutko mnie- jakiekolwiek wspomnienia od 16 r mojego życia on wciąż jest. Z taka samotnością się oswajam -własnie taką. POMALENKU .. trzeba brnąc bez tej drugiej jakby nie było osoby najbliższej po rodzicach. Sam fakt nie ma rozmów- gdy wszystko można było opowiedzieć każdą sprawą się podzielić odczuciami o każdej porze dnia i nocy. Napisałam również,że pobywam samotnie czas od czasu - absolutnie nie mam odwiedzin bez wvcześniejszej umowy i mojej zgody spotkań , odwiedzin nagłych, czy wołania natychmiastowego do zaopiekowania się dziećmi- wówczas nawet mieszkając tymczasowo można cieszyć się wolnością -- Odpowiedz Link
pia.ed Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 17:53 pia.ed masz sytuację swobody i wolności-ale gdybyś miała wnuczęta od twojego Patrika- trzeba byłoby pomóc - to pomagałabyś o ile zdrowie ci dopisywałoby Ja wkrótce podobnie sobie urządzę życie- Oczywiscie w sytuacji kryzysowej bez wahania ofiarowywałabym parę godzin ... tak jak zajęłabym sie dzieckiem sąsiadki ktora by mnie o to poprosiła. Ale bym niczego nie poświeciła ... Właśnie dlatego nigdy nie miałam psa ani kota, bo to kolidowałoby z moja potrzeba swobody, a choćby z sama świadomością swobody. Są jednak kobiety, które wyżywają się właśnie w pomocy swoim dzieciom. Mam znajoma Polkę w Malmö, skończyła 60 lat, która twierdzi ze skoro powołała na świat dzieci, to jej obowiązkiem jest sie tym dzieciom poświęcać. Rok temu córka urodziła pierwsze dziecko, a babcia już umeblowała swoje mieszkanie jakby to jej się coś urodziło ... bo dla niej jest oczywiste, ze kiedy córka wrodci do pracy, to ona zajmie sie wnuczkiem. Marii, różnica miedzy mną i Toba jest ta, ze ja nigdy nie zrezygnowałam z niczego dla mojego własnego dziecka ... i dlatego nawet nie mogę Patrika nazwać "niewdzięcznikiem" kiedy mi nie chce w czymś pomoc, i powiedziec ze ja mu życie poświeciłam bo przecież nie poświeciłam. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 11:31 Marii, mysle ze Twoja "samotnosc" nie jest prawdziwa samotnością, bo cały czas jesteś do dyspozycji wnuków i dzieci Nie twierdze ze tego nie lubisz, ale nie pisz o samotności... Juz chocby ciagle krzatanie sie - jak nie przy robieniu zapasów na zimę dla wszystkich, to przy pilnowaniu wnuczków czy psa ... Samotna nie będziesz nawet wtedy kiedy wg planow kupisz mieszkanie blisko dzieci .. bo wtedy tez będziesz "dyżurną babcia" która w każdej chwili może być poproszona o pomoc, albo bedziesz miala wizyte ktoregos z ośmiorga wnukow, bo lubią sie z Tobą bawić. Dla mnie samotność, którą zresztą bardzo lubię, to ze w każdej chwili nie muszę sie spodziewać wizyty... Moge chodzic wygodnie ubrana, albo rozebrana(!) i wiem, ze nie rozlegnie sie dzwonek do drzwi ... po ktorym będę musiała ubierać sie w panice i żałować, ze dziś nie umyłam wlosow jak planowałam, albo nie zrobiłam zakupów ktore akurat by sie przydały.... Nienawidzę takich niespodzianek, bo wyprowadzają mnie z normalnego, spokojnego trybu życia, który jest dla mnie niezbędny po 40 latach stresu w pracy. Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 19:22 Lubię. Chociaż rzadko się zdarza, bym był sam, nawet skromne kilka dni. Ale lubię. Sam w domu. Cisza, spokój wieczorami. Mógłbym na spoko mieszkać gdzieś w lesie, czy na dalekim skraju wsi w chatce. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 20:01 grzech_o_1 napisał: > Mógłbym na spoko mieszkać gdzieś w lesie, czy na dalekim skraju wsi w chatce. Sam byś długo nie wytrzymał ... bo z kim byś rozmawiał, Jendrek, z samym sobą? Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Czy lubicie samotność? 06.09.13, 20:47 To bym poszedł do gajówki i pogadał z gajowym. Albo do wsi i pogadał z panią sklepową w sklepie. Odpowiedz Link