pia.ed
26.12.12, 12:25
Prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz w przyszłym roku będzie świętował 20. rok u władzy.
Tylko o parę lat krócej rządzą Piotr Uszok z Katowic, Ryszard Grobelny z Poznania i Paweł Adamowicz z Gdańska. Wrocław od dekady wybiera Rafała Dutkiewicza.
Posada prezydenta miasta dla wielu z nich jest ważniejsza niż sejmowe ławy.
Już przed dziesięciu laty Tadeusz Ferenc zrezygnował z poselskiego mandatu,
by zostać prezydentem Rzeszowa.
W 2006 r. niemal co dziesiąty poseł chciał zamienić legitymację posła na fotel prezydenta, burmistrza lub wójta. Udało się to m.in. obecnemu burmistrzowi Lublińca Edwardowi Maniurze z PO, a dwa lata temu Krzysztofowi Matyjaszczykowi z SLD, który rządzi Częstochową.
Prezydenci dobrze wiedzą, jaką mają władzę. Kontrolują spółki komunalne, dają pracę i decydują o inwestycjach. W samorządach pracuje około 250 tys. osób.
To znacznie więcej niż cała administracja rządowa, która daje pracę armii 180 tys. urzędników.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,13096692,Miasta_rzadza_Polska.html#ixzz2G9jTsMXn