pia.ed
19.04.13, 22:37
Pare dni temu kaloryfer staly sie lodowate wiec pomyślałam, ze wylaczyli z powodu
ciepla na dworzu.
Chociaz trudno mówić o "cieple" skoro najwyższa temperatura w dzień była 15 C.
Dzis spotkalam w piwnicy jakiegoś nieznanego mi fachowca który powiedzia, ze
zepsuła sie pompa wodna i idzie ja naprawić...
Ucieszyłam sie, bo w mieszkaniu marznie mi pupa i siedzę w swetrze.
Teraz zobaczyłam, ze kaloryfery dalej zimne, widocznie pompy nie udało się naprawić,
i jeszcze parę dni pomarznę ...