No i marznę ...

19.04.13, 22:37
Pare dni temu kaloryfer staly sie lodowate wiec pomyślałam, ze wylaczyli z powodu
ciepla na dworzu.
Chociaz trudno mówić o "cieple" skoro najwyższa temperatura w dzień była 15 C.
Dzis spotkalam w piwnicy jakiegoś nieznanego mi fachowca który powiedzia, ze
zepsuła sie pompa wodna i idzie ja naprawić...
Ucieszyłam sie, bo w mieszkaniu marznie mi pupa i siedzę w swetrze.

Teraz zobaczyłam, ze kaloryfery dalej zimne, widocznie pompy nie udało się naprawić,
i jeszcze parę dni pomarznę ... uncertain
    • czuk1 Re: No i marznę ... 19.04.13, 22:56
      Współczuję Ci. Ja przed chwilą zamknałem okno.
    • grzech_o_1 Re: No i marznę ... 19.04.13, 23:03
      Pia. A nie masz grzejnika elektrycznego? Żeby trochę podgrzać?
      • pia.ed Re: No i marznę ... 20.04.13, 00:34
        Grzejnika nie mam, ale mogę włączyć piekarnik w kuchni ...

        Z drugiej strony powinnam byc do zimnego mieszkania przyzwyczajona, bo od
        sierpnia 2012 do kwietnia 2013 kaloryfery w pokoju stolowym i przedpokoju
        byly wylaczone z powodu przecieku wody w części piwnicy która była jednocześnie schronem w przypadku wojny. Przeciek byl bardzo trudny do zlokalizowania ... u mnie dwa razy kuli w garderobie, a w końcu okazało sie, ze przeciek byl na trzecim pietrze gdzie musieli zrywać podłogi ...bo dostała sie pod nie wilgoć.
        "Za fatyge" zwrócili pieniądze, które by poszły na ogrzanie mojego mieszkania gdyby wszystko działało.
        • super.222 Re: No i marznę ... 20.04.13, 08:17
          Uwierzyć nie mogę, że w Twoim kraju dochodzi do takich
          zaniedbań. U nas już by dawno prezesa spółdzielni wywalili.
          Żeby od sierpnia 2012 do kwietnia 2013 kaloryfery były
          wyłączone z powodu przecieku wody w części piwnicy ...


          o schronie nie będę już cytować, bo to jakiś nadmiar czujności
          na wypadek wojny. Rany ...
          • czuk1 Re: No i marznę ... 20.04.13, 08:35
            To niesamowite zaniedbanie właściciela/wynajmujacego/zarzadzajacego budynkiem.

            Nie czekałbym godziny lecz egzekwował naprawę pompy i przywrócenie ciepła. W zimie !!! -wink
            Po pierwsze - u nas awaria do koniecznego usunięcia, w ciągu 2-3 dni.
            Po drugie - sytuacja ta to podstawa do zaprzestania opłat za czynsz
            Po trzecie - trzeba było postraszyć skierowaniem wynajmujacego sprawą o odszkodowwanie
            za utratę zdrowia...
          • pia.ed Re: No i marznę ... 20.04.13, 13:53
            super.222 napisała:
            > Żeby od sierpnia 2012 do kwietnia 2013 kaloryfery były
            > wyłączone z powodu przecieku wody w części piwnicy ...



            Woda przeciekała z rury w piwnicy wiec doplyw wody zamknięto i opróżniono kaloryfery,
            ale przeciek byl gdzieś w ścianach miedzy piwnica a trzecim pietrem ...
            Najpierw były problemy aby kuć sufit w "schronie", bo na to trzeba pozwolenia z województwa, a potem szukanie przecieku ... od piwnicy do trzeciego pietra, bo budynek jest trzypiętrowy.
            Objęło to w sumie 12 kaloryferów w jednym wejściu i pionie, w sześciu mieszkaniach zamieszkalych przez mlode samotne osoby, ktorym bylo goraco i nie narzekali.
            Firma, (podobno) robiła co mogla ... ale oczywiscie nie szukali codziennie
            tylko przyjeżdżali kiedy mieli czas.

            A wyrzucać nie bylo kogo, bo zarząd wspólnoty składa się z nas samych ...
            naszych przedstawicieli wybranych na rocznym zebraniu, ktorzy nie maja pensji, tylko otrzymuja symboliczna sumę za poświecenie swego czasu, czyli można powiedzec, ze pracują spolecznie.




            >o schronie nie będę już cytować, bo to jakiś nadmiar czujności
            > na wypadek wojny. Rany ...


            Moja kamienica jest zbudowana 5 lat po wojnie, wiec byl to jeszcze
            "schron przeciwlotniczy", ale dalej budowano schrony, gdy 40 km od Malmö
            powstala elektrownia atomowa ...
            Wydaje mi sie, ze schron dalej jest obowiazkowy w kazdym wielorodzinnym domu.
            Nie stoi on pusty, tylko np. u nas w trzech salach przechowujemy rowery,
            a w czwartej mamy dobrze wyposażony warsztat, gdzie
            uprawiamy stolarkę, malujemy meble i reperujemy rowery ...

            • marii51 Re: No i marznę ... 20.04.13, 14:50
              pia
              powiem zwyczajnie utul pupę w ciepłe "kalesony" i ciepłe kapcie na stopki byś wilka nie złapała albo siusiu nie latała,
              --bo to nie są żarty
              • pia.ed Re: No i marznę ... 20.04.13, 15:16
                Zawsze chodze boso po mieszkaniu choc mieszkam na parterze...
                ale wczoraj zalozylam cieple skarpetki ...
                Dalej marznie mi dolna cześć pleców.
                Cieple spodnie od dresu nie pomagają. Będę musiała owinąć się kocem
                w strategicznym miejscu ...
                • marii51 Re: No i marznę ... 20.04.13, 15:51
                  Też uwielbiam boso chodzićsmile
                  ja mam chustę z dawnych lat mody z wełny- gdy mi bywało zimno czasem w pasie owijalam się- lub taki długi szal też używam do ocieplenia dolnej części kręgosłupa

                  wiem wiem
            • skuter44 Re: No i marznę ... 21.04.13, 07:39
              Po informacji Pia.ed o stanie prawnym wypada westchnąć. -smile
              • mattos Re: No i marznę ... 21.04.13, 09:09
                Pia-ed żebyś miała naprawdę ciepło to proponuję ci zakup koca elektrycznego albo poduszkę elektryczną. Koc elektryczny kosztuje około 100 zł, więc wydatek nie wielki ma regulację temperatury i można się nawet pod nim spocić jak dasz mu większą temperaturę. Ja mam poduszkę grzejną ma już około 30 lat i zawsze ją biorę, gdy wyjeżdżam na wczasy albo, gdy jadę do sanatorium i mam ciepełko ze sobą.
                • marii51 Re: No i marznę ... 21.04.13, 10:44
                  A takie bardziej naturalne ciałko .. nie trzeba kupować, nie trzeba karmić jak kotkawink
                • pia.ed Re: No i marznę ... mattos 21.04.13, 12:27
                  Poduszke elektryczna mialam, choc rzadko używałam. Musiałam ja wyrzucić
                  kiedy zmienili kontakty na uziemione, bo poduszka byla wiekowa
                  i miała stara wtyczkę.
                  Mam woreczek ze zbożem którykiedyś kupił mi syn na urodziny ...
                  ale używam go wyłącznie na ramiona i na kark, i to w łóżku,
                  bo inaczej spada.
              • pia.ed Re: No i marznę ... 21.04.13, 12:31
                Chodzi Ci o przepis w sprawie budowania schronu?
                To jest zwykle pomieszczenie użytkowe, tylko ma wzmocnione ściany i sufit.
                A dlaczego wzdychasz?

                skuter44 napisał:
                > Po informacji Pia.ed o stanie prawnym wypada westchnąć. -smile

Inne wątki na temat:
Pełna wersja