super.222 12.05.13, 07:59 Siły w przetrwaniu trudnego czasu żałoby ... Marii - myślę o Tobie i jestem z Tobą. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
skuter44 Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 12.05.13, 08:19 Dołaczam się do kondolencji. Zycie masz jedno. Wpisz go w nową sytuację. Bądż szczęśliwa w gronie dzieci i wnuków, w nowym miejscu zamieszkania. z pozdrowieniemi. Odpowiedz Link
marii51 Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 12.05.13, 11:57 super222 Serdecznie dziękuję . Jestem bardzo dzielna, bo wnuczęta obserwują... Dziś miałam pierwszy sen. Odwiedziałam śp mężą na poligonie -tam jakoś tak chłodno...nocleg miał pod niebem na trawie -poligonowe bechatki--tak nazywał"? coś "gdy przebywał w wojsku służby czynnej- zdawało mi się,że będzie mu za chłodno--więc wyszukałam .., pożyczyłam ... w każdym bądż razie otuliłam ciepłymi kocami zielonymi.. wojskowego koloru i tam został, a ja odjechałam do domu Odpowiedz Link
marii51 Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 12.05.13, 12:04 skuter+czuk- tak , dziękuję to prawda, tak mam tu TOWARZYSZENIE poetówmwięc może cos coś... bazgrnę...- uniwersytet 3 wieku, i seniorów cykliczne spotkania --ale jeszcze minie troszkę,zanim będę gotowa... jeszcze trochę- ale do ludzi jak najszybciej trzeba też ... amam przecież Was. Odpowiedz Link
mattos Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 12.05.13, 17:20 Również dołaczam się do kondolencji i życzę Tobie dużo siły. Odpowiedz Link
marii51 Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 13.05.13, 13:52 mattos dziękuję... ja odczuwam od was dobre ukajające słowa i myśli.. z dnia na dzień .. pomaleńku... a jutro nad ranem minie juz dwa tyg Niech spoczywa w spokoju Amen. Odpowiedz Link
maria88 Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 13.05.13, 23:00 Marii serdecznie współczuję. Wiadomość o śmierci Twojego męża zaskoczyła mnie bardzo, bo wydawało mi sie,że nic kilka miesięcy temu ,gdy zaglądałam na to forum na to nie wskazywało.Nie mialam dostępu do netu. Czas na pewno zrobi swoje. Wiem , bo sama nie tak dawno żegnalam mi bliskie osoby. Zycze Ci przede wszystkim zdrowia na ten trudny czas. Odpowiedz Link
marii51 Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 14.05.13, 07:30 maria88 bardziej chorowita to ja, mąż jedynie ambulatoryjnie , żadnych pieniędzy pobieranych przy świadczeniach na ratowanie zdrowia nie wykorzystał. Nieakceptowal sanatorii, taaaaaaki byly pracownik pogotowia ratunkowego- pewien siebie ,że choroby dalko od niego Odpowiedz Link
maria88 Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 14.05.13, 13:58 Dla tego kto tak umiera to dobrze, miał lekką śmierć. Gorzej dla rodziny. Moj ojciec też nam zrobil niespodziankę. Upadł i nie wstał. Trudno Ci będzie wrócic do Waszego domu ale im wczesniej to lepiej. Radzę jak starczy sił zrobić przemeblowanie lub chociaz pousuwać rzeczy które są juz zbędne. Czy masz jakies zwierzatko w domu żeby chociaz od czasu do czasu oderwać sie psychicznie i z nim pogadać. Nie bój sie chodzic na cmentarz, po kazdym kolejnym odwiedzeniu grobu poczujesz ulgę. Koniecznie zadbaj teraz o swoje zdrowie i odnów dawne przyjaznie na ktore brakowało Ci czasu. Odpowiedz Link
marii51 Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 14.05.13, 14:49 Mieszknie juz jest przygotowane na sprzedaż- synowie zabrali mnie ze sobą- mieszkam wśrod nich- i moje wnuczęta osmioro widuję i mam pod opieką czasem psa- mam juz mieszkanie zamówione w GDANSKU--lecz decyzjii ostatecznej nie podjęłam- jest bliziutko synów- Nasze przewidywalne rozmowy ot tak sobie{STAŻ 41}- zawsze kończyly się na męża decyzji::i zostaje w mieście swoim -nie mogliśmy go wozic po KRAJU- JESLI SPELNIĆ ŻYCZENIE-TAK MUSI BYĆ.. Tam ma calutką swoją rodzinę BLISKĄ. CO JAKIŚ CZAS pojedziemy ODWIEDZIMY--A JAK NIE UDA SIĘ POMYŚLNIE MIESZKANIA SPRZEDAC-TO I ZAMIESZKAM JAKIS CZAS Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 14.05.13, 15:09 Marii, przytulam Cię mocno, to bardzo smutne co Cię spotkalo. Dobrze, że jesteś z rodzinkąi. U mnie mija 6 lat, a wydaje się jakby to było tak niedawno. Dużo zdrowia Ci życzę i spokoju w sercu. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Marii - Droga, Miła, Nasza 14.05.13, 23:31 Mario Przyjmij moje wyrazy wspolczucia. Odpowiedz Link