Smutny temat ale.....

06.06.13, 16:33
Nasuwa mi sie taki wniosek,że dopóki czlowiek zyje to jest potrzebny
a jak umrze uchodzi w nie pamięć,chociaż wydawałoby sie,że cos znaczył dla
bliskich, stale potrzebowali jego rad i pomocy.
Przemyślenia moje wynikaja z tego że mam na cmentarzu 2 koleżanki
wspaniałe matki które pozostawiły dzieci. I co?
Obydwa groby zaniedbane. Nawet na świeto matki nie było
kwiatów. Ide jutro na cmentarz, bo jednej z nich to dzień imienin,
zapalę znicze i zaniosę kwiatki bo serce
mi pęka że te groby takie opuszczone.
Kiedyś czytałam na jednym z grobów taki cytat
Człowiek żyje tak długo, aż nie zginie po nim pamięć
i to jest prawda.
    • marii51 Re: Smutny temat ale..... 06.06.13, 20:35
      Niestety,tak bywa.
      Znajoma opowiadała o kobiecie ,która sama wychowywała 3 córki.
      Swoje życie poukładały i całkowicie o matce ,ale to zupełnie nie pamiętały.NA POGREZBIE OPLOTKOWAŁY JESZCZE MATKĘ
      • anka125 Re: Smutny temat ale..... 13.07.13, 13:40
        ,,Nikt nie umiera na ziemi, dopóki żyje w sercach tych, którzy zostają”
    • pia.ed Re: Smutny temat ale..... 18.07.13, 11:34
      Dlatego w Szwecji starzy ludzie wybieraja kremacje
      i rozsypanie ich prochow w "lasku pamieci" ...
      zeby dzieciom nie sprawiac klopotu ...
      Przypuszczam ze tak jest w innych zachodnich krajach.

      A muzulmanie chowaja zmarlych w ciagu 24 godzin, i nie z powodu upalu jak wszyscy mysla, tylko zlozenie do grobu oznacza polaczenie zmarlego z Allahem czyli Bogiem, i to jest najwazniejszym zadaniem rodziny ...

      Wspominac zmarlego mozna w kazdym innym miejscu ...
      Czy kwiaty sa najwazniejsze? Przyniosa kwiaty 4 razy do roku,
      a na codzien nawet raz nie pomysla o zmarlej matce ...
      kwiaty to zewnetrzna oznaka a najwazniejsze jest chyba
      to co jest w sercu, a nie jakies kwiatki,




      maria88 napisała:
      Nawet na świeto matki nie było kwiatów. Ide jutro na cmentarz, bo jednej z nich to dzień imienin, zapalę znicze i zaniosę kwiatki bo serce mi pęka że te groby takie opuszczone.

      • skuter44 Re: Smutny temat ale..... 19.07.13, 05:14
        Jestem za. Pia.ed
        Wspominac zmarlego mozna w kazdym innym miejscu ...
        ... jeśli był dobrym człowiekiem. -wink
        • super.222 Re: Smutny temat ale..... 19.07.13, 06:24
          Wspominać - owszem - można w każdym miejscu np. w łóżku,
          w kuchni, w parku, w tramwaju, w pociągu, nad morzem i jeziorami ... big_grin

          ale
          pochówek powinien być w miejscu godnym i do tego celu przeznaczonym,
          - zgodnie z wyznawaną wiarą.

          Takie pozbywanie się nieboszczyka/szczki jest bezgranicznie okrutne.
          Jestem zniesmaczona. Pia.ed - przekroczyłaś wszelkie granice.
          Temat bardzo niestosowny w sytuacji tego forum ....
          Trochę taktu miłe panie.

          Jedna założyła, druga kontynuuje ... okropność.
          Marii - wyrzuć ten wątek do kosza. Piękna pogoda, pełnia lata.
          Tymczasem gdy się to otworzy, życie staje się beznadziejne.

          Skuter44 ... przecież jesteśmy ludźmi cywilizowanymi. Skąd u Ciebie
          takie okrucieństwo, a może to tylko chęć przypodobania się pia.ed,
          która pod dłuższej nieobecności zaszczyciła forum tym postem big_grin
          • pia.ed Re: Smutny temat ale..... 19.07.13, 12:24
            Kompletnie nie wiem o co Ci chodzi ... Chyba czegos nie zrozumialas ...
            Nigdzie nie napisalam ze nieboszczyka chowa sie w innym miejscu
            niz na cmentarzu. Robia to takze muzulmanie, bo maja wlasne cmentarze.

            Chodzi Ci o kremacje? Na zachodzie i np. w USA jest to normalna procedura.

            Widze ze jestes zwolennikiem budowania okazalych grobowcow,
            ktore maja za zadanie pokazac wszystkim jak zmarly byl za zycia kochany ...
            A jesli kogos nie stac na to aby wszystkim zaimponowac pieniedzmi na grobowiec, to musi byc oczywiste ze osoba lezaca w skromnym grobie nie byla kochana ... prawda? wink

            Przeszlas sama sobie piszac, ze zmarlego wspomina sie takze w lozku ...
            ale dlaczego nie? Skoro malzenstwo przezylo ze soba 60 lat
            i malzonkowie byli niemal nierozlaczni, to dlaczego nie?

            Znajac Marii nie podejrzewam zeby ten temat ja w jakis sposob dotknal,
            bo przezyla z mezem w szczesciu iles tam lat, wychowali
            i wyksztalcili czterech synow ktorzy dla swoich rodzicow wszystko by zrobili,
            teraz czule zajmuja sie matka ... a to nie kazdemu jest dane.
          • skuter44 Re: Smutny temat ale..... 19.07.13, 12:34
            Przecież to rzecz obyczajowa i światopoglądowa.... to grzebanie zmarłych. Nie możesz mieć uwag do Pia.ed. Przekazała jakie są zwyczaje w jej kraju zamieszaknia. A inne kultury (np. indyjska), a marynarze na morzu, a Zachód Europy ? A ateiści ? Nie ma Boga, nie ma duszy,
            nie ma zycia pozgrobowego.... to jaka różnica gdzie szczątki zmarłej osoby znajdować się będą.
            Nie było tu mowy, że temat dotyczy zwyczaju chrześcijanskiego. Choć i tu kremacja zwłok staje się powszechna. Trzeba nam się przywyczaić " do inności." Ja myślę prosić dzieci o kremację moich zwłok i przechowanie urny na cmentarzu. I co mam o tym niemysleć, mówić i działać ?
            Przepraszam, ale wiedząc co nas czeka mamy opuścić ręce, położyć się i czekać na śmierć. -winkOdruch powinien być normalny. Mało nam czasu zostało to robimy, spieszymy się (korzystamy z daru życia) jak najwiecej. To chyba jest naturalne.
            • pia.ed Re: Smutny temat ale..... 19.07.13, 13:25
              Kiedys pisalam o zwyczajach panujacych gdzies na azjatyckich wyspach.
              Tam z pochowkiem zmarlego czeka sie czasem kilka lat, bo chodzi o to,
              zeby rozproszona po swiecie rodzina mogla zgromadzic pieniadze na podroz. Co pewien czas wyjmuje sie zabalsamowego zmarlego z trumny, swiatecznie ubiera i spaceruje z nim po miescie.

              To co pisalam o kremacji w Szwecji, to dotyczy protestantow,
              bo kremacja istnieje tam od dziesiatek lat i jest raczej regula niz wyjatkiem.
              Nie ma wiec potrzby aby poszerzac tereny cmentarne jak sie to robi w Polsce, bo jest bardzo duzo wolnego miejsca, a niektore czesci starych cmentarzy przypominaja parki ... Jest zasada ze jesli nikt sie nie opiekuje grobem, to moga go zlikwidowac juz po 3 latach, a czasie ktorych wystawia sie na grobie male tabliczki wzywajace rodzine do skontaktowania sie z wladzami cmentarza.
              Ale na tym miejscu pochowac kogod nowego mozna dopiero po 20 latach.

              Jedno mnie dziwi w Polsce ... Skad wzial sie zwyczaj aby najpierw kremowac zwloki, a potem robic nabozenstwo przy urnie?

              W Szwecji pogrzeb wyglada jak zwykly pogrzeb. Zmarlego zegna sie przy wystawionej przy oltarzu trumnie ... sa wyglaszane osobiste mowy,
              spiewa czy gra sie (oprocz 2 psalmow) melodie czy piosenki ktore zmarly lubil ...
              Potem trumne zostawia sie w kosciele, ukwiecona i przy zapalonych swiatlach,
              a obecni udaja sie na wspominkowa kawe, albo na lunch w lokalu blisko cmentarza. Kwiaty z trumny uklada sie potem przy scianie kaplicy cmentarnej aby
              mozna je bylo przez pare dni ogladac, a takze czytac wpisy na zalaczonych karteczkach.
Pełna wersja