Bluff w aptekach

15.08.13, 19:52
Sprzedawane w niektórych szwedzkich aptekach bransoletki przeciw chorobie morskiej maja byc natychmiast wycofane ze sprzedażny, bo to jest oszukiwanie klientów.
Takie historie sa coraz częstsze od czasu, kiedy państwowe dotąd apteki zostały częściowo sprywatyzowane przed dwoma laty.


www.aftonbladet.se/nyheter/article17302617.ab
    • grzech_o_1 Re: Bluff w aptekach 15.08.13, 20:27
      W Polsce chyba już wszystkie są prywatne. I sprzedają co chcą. Ale jeszcze do szarlatańskiego sprzętu nie doszli. Na szczęście.
      Ale paraleki, mieszanki jakieś cudowne na odchudzanie, to już sprzedają.
      • pia.ed Re: Bluff w aptekach 15.08.13, 23:26
        Ja tez nigdy nie widzialam bransoletek ... ale widocznie gdzies byly.
        Jak widze w Malmö niektore apteki kupili Arabowie, a ci sprzedaja co sie da.
        Natomiast w wielu aptekach pojawily sie roznego rodzaju kosmetyki,
        ktorych w państwowych nigdy nie było

        No ale dalej nie ma takiego zatrzęsienia aptek jak w Polsce ...
        Kiedys byla jedna apteka na dzielnice, teraz sa 2 -3 sztuki.
        • mala200333 Re: Bluff w aptekach 16.08.13, 03:54
          Aptek mnóstwo fakt..
        • pia.ed Re: Bluff w aptekach 16.08.13, 12:28
          Kiedyś była jedna apteka na dzielnice, teraz sa 2 -3 sztuki.
          Lekarstwa na recepte maja [u]identyczna cene /u] w calej Szwecji,
          o tyle mozna byc spokojnym ze na tym nie moga oszukac.

          NATOMIAST TEN SAM PRODUKT W WOLNEJ SPRZEDAŻY MOZE SIE BARDZO RÓŻNIC W CENIE.
          Tego nie bylo kiedys. Szlo sie do apteki z recepta i przy okazji moglo sie kupic np tlusta salwe do stop, a leraz trzeba uwazac bo mozna przeplacic w prywatnej aptece.
Pełna wersja