pia.ed
03.09.13, 11:05
To jest dyskusja na temat tego, co wolno albo nie wolno robić, kiedy jest się w związku.
W podanym przez mnie linku sytuacja jest troche niecodzienna bo facet jest juz pod piecdziesiatke, czyli w wieku kiedy mezczyzni czuja ze mlodosc przemija, a oni chcą potwierdzenia swojego uroku czy męskości.
Gdyby to bylo normalne małżeństwo, wieloletnie, to jakie granice powinno sie utrzymywać?
Czy rzeczywiscie nie wolno sie spotkać z kimś innym, bo akurat ma się dużo z ta osoba do dyskutowania,
a tego nie moze sie robic z zona/mezem bo ma akurat krancowo rożne zainteresowania,
albo wcale ich nie ma???
MOJ OJCIEC BYL WLASNIE W TAKIEJ SYTUACJI ZE SWOJA DRUGA ZONA ...
Dobra kobieta ale o umysle kury domowej ktora nigdy sie niczym nie interesowala,
co było trudno zauważyć kiedy sie poznali, bo wiadomo, dwoje mlodych ludzi....
wtedy tak sie duzo nie mysli
Zresztą ojciec mial nadzieje podciągnąć ja do swego poziomu ... nie udało sie. Byl tym bardzo sfrustrowany.
Dzieci nie mieli, czul sie bardzo samotny w małżeństwie. Bo jakie rozmowy mogli prowadzić? Co będzie dzis na obiad, albo co sie zdarzyło u sąsiadów, albo wspólne oglądanie dziennika i parę slow w trakcie niego ... A ojciec byl ciekawy świata i cały czas się rozwijał umysłowo.
forum.gazeta.pl/forum/w,29963,145680229,,Czy_pozwolac_mezowi_na_kawe_z_internetowa_znajoma_.html?v=2