super.222
26.10.13, 10:13
Fto nimioł kaca
Nie wiy co to smutek
Kie kufa drewniano
Ocka ropom skute
Kie koty łupiom raciami o blachy
A wróble w bębny bijom
I dziurawiom dachy
Suchość w cłowieku
od krztonia do dusy
A bolom cie pazdury i kudłu i usy
Nie pochodzis
Nie legnies
Jesce gorzy siedzieć
A co kwila ci sie beko
Przedwcorajsym Sledziem
Moze i som tacy, co kaca nie mieli
A cos oni w zyciu culi
co oni widzieli?
Autorką tego wierszyka jest pani Wanda Czubernatowa, jedna z bohaterek
"Historii po góralsku" ks. prof. Józefa Tishnera, który z gwary góralskiej
uczynił język. Pani Wanda zapewnia, że wierszyk napisała dawno, dawno
temu, bo z wiekiem - powiedziała - trzeba pić o jednego mniej.
*/ Na podstawie GW. "Kazdy górol pise, jako fce ...
Nie wklejam, bo kazdy w góglach nańdzie, jako fce ...