pia.ed
22.01.14, 02:58
Az się nie chce wierzyć ze tak żyją ludzie ...
Trzy siostry, trzech braci. Najstarsza Joanna - rocznik 1980. W dziewięć osób wychowali się w trzech pokojach. Dziś rodzice używają tylko ciasnych dwóch, z braku pieniędzy ogrzewają jeden. Węgla starczy tylko na miesiąc. Wcisnęli tam dwa łóżka, szafkę, telewizor i malutką kozę, która pełni też rolę kuchenki. Na ścianach obrazki Matki Boskiej. Drugie pomieszczenie to skromna kuchnia. Toalety brak. Gdy ich odwiedzam, właśnie zapadł się wychodek za domem. Zastąpiło go wiadro.
- Gdzie bracia Tobiasza? - pytam. W więzieniu. Za kradzieże.
Cały tekst: trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,15281282.html#ixzz2r5XTZypx
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/51,35636,15281282.html?i=0