pia.ed
25.02.14, 15:33
Lekarz poloznik zlamal kark dziecku podczas porodu. To byl lekarz starej daty,
ktory uwazal ze kobieta powinna urodzic wlasnymi silami.
To bylo pierwsze dziecko tej pary, a porod trwal 55 godzin. Kobieta wielokrotnie prosila o cesarkę, sala operacyjna była juz przygotowana, a położnik upierał sie, żeby dziecko wyciągnąć najpierw przy pomocy przyrządu, a potem przy pomocy własnej reki.
Wlasnie wtedy złamał mu kark.
Odebrano mu natychmiast legitymacje lekarska, a teraz stanie przed sadem za spowodowanie śmierci dziecka, a takze uszkodzenia wewnetrzne i zewnetrzne u matki powstałe przez wyciaganie dziecka na sile ... Zdarzylo sie to w malym prowincjonalnym szpitalu. Przypuszczam ze w duzej klinice by do tego nie dopuszczono.
Czy lekarz byl Szwedem, czy może imigrantem z jakiegoś zacofanego kraju, gdzie tak traktuje się rodzące kobiety, tego na razie nie wiadomo.
www.expressen.se/gt/lexgt/nyfodda-hildas-nacke-brots--lakaren-i-ratten/