W Polsce kobiety wstydzą się mówić o przemocy...

06.03.14, 11:40
Niekonsekwentny artykul ... To ze na zachodzie jest zwyczaj zgłaszania na policje nawet najmniejszej przemocy, to nie znaczy ze tam jest więcej przemocy ...
To tak jakby jeden sklep nie zgłaszał, ze dochodzi w nim do kradzieży i został uznany za wzorowy pod względem ochrony ... a drugi zgłaszał - i w związku z tym jest najgorszy i każą mu zatrudniac jeszcze jednego strażnika, bo jest "gorszy".

Raz podają, ze w Danii najczesciej dochodzi do przemocy, a drugi raz,
ze Dunki uznają za przemoc i zgłaszają, to co w Polsce uchodzi za normalne.


Jest najgorzej w Europie"

Dania, Finlandia, Szwecja, Holandia to kraje, w których według badań Agencji Praw Podstawowych dochodzi najczęściej do przemocy wobec kobiet.

Statystycznie najlepiej na tym tle wypada... Polska.
Jak to możliwe?
- Mamy najniższą statystykę, jeśli chodzi o ujawnione przypadki przemocy.
Co trzecia Polka była molestowana seksualnie, co dziesiąta padła ofiarą stalkingu, a 19 proc. doświadczyło przemocy fizycznej bądź seksualnej - wynika z opublikowanego właśnie raportu unijnej Agencji Praw Podstawowych "Przemoc wobec kobiet w UE: codziennie i w każdym miejscu".

A i tak wciąż Polska wypada całkiem nieźle w porównaniu z innymi krajami.
- Jesteśmy najgorsi, ponieważ nadal problem, który dotyczy wielu kobiet, wielu rodzin, jest pod dywanem - przestrzegła w audycji Post Factum Renata Durda, kierowniczka "Niebieskiej Linii".

- Kobiety nadal wstydzą się mówić o doznawanej przemocy, boją się ujawnienia tego faktu. Także ze strachu przed sprawcą - kontynuowała rozmówczyni Agaty Kowalskiej. - Dodatkowo, bardzo często nie mają nawet świadomości tego, że doznają przemocy, ponieważ niektóre zachowania, które Dunki, Holenderki czy Francuzki uznałyby za przemocowe, w Polsce są pewną "normą" współżycia w rodzinie - tłumaczyła Durda.

Dlaczego akurat o przemocy wobec kobiet?

- Czy jest sens, żeby to rozdzielać: przemoc wobec kobiet od przemocy w ogóle? - pytała Durdę Agata Kowalska. - Oczywiście, że jest sens - odpowiadała kierowniczka "Niebieskiej Linii".
- To tak samo, jak rozmawiamy o epidemiologii różnych chorób - tam rozdzielamy, że na pewne choroby zapada populacja ludzi w określonym wieku, płci, genotypie. W związku z tym działania ochronne kierujemy głównie do tej populacji, bo jest szczególnie zagrożona. Podobnie jest z przemocą.

- Według badań, głównymi pokrzywdzonymi przez przemoc są kobiety. Co nie oznacza, że zapominamy o osobach pokrzywdzonych płci męskiej - stwierdziła ekspertka. - Należy oczywiście chronić ich prawa i zatrzymywać przemoc. Ale nie możemy udawać, że dotyczy to po równo kobiet i mężczyzn.
    • pia.ed Polki nie maja powodow do dumy ... 07.03.14, 11:05
      Inna sprawa, ze np. w Szwecji sa dość częste związki mieszane.
      kobiety wiążą sie z Arabami czy Afrykanami, a to zupełnie inna kultura,
      gdzie nawet Koran przyzwala na bicie kobiet ...

      Niedawno byla sprawa dziewczynki 15-letniej, nie wiadomo czy to byla Szwedka, Jugoslowianka czy jeszcze inna, w kazdym razie nie muzulmanka,
      bo one musza byc"czyste" az do nocy poslubnej...

      Chlopak tez mial 15 lat, byl bez watpienia muzulmaninem, wiec dziewczynka czesto przychodzila do szkoly pobita, bo taka była kara kiedy spojrzała na innego chlopaka, czy odmowila mu "milosci" na każde jego wezwanie ...



      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,15573506,Przemoc_wobec_kobiet_codziennoscia_w_UE___Polska_nie.html#TRNajCzytSST
Pełna wersja