marii51
13.05.14, 18:52
otwieram "Wysokie obcasy" i się zaczytalam....
"Modern Love" Od dziesięciu lat redaguje pan w "New York Timesie" jedną z najbardziej poczytnych rubryk na świecie - "Modern Love" - w której co tydzień publikujecie wybrany esej czytelnika na temat miłości. Jak się dostaje taką świetną robotę?
W moim przypadku o wszystkim zdecydowało zrządzenie losu. Moja żona Cathi Hanauer jest pisarką. Kiedy nasze dzieci były małe, a my uczyliśmy się, jak odnaleźć sens w chaosie, Cathi zredagowała zbiór esejów napisanych przez inne kobiety - pisarki, dziennikarki, publicystki, które opowiadały o tym, czego tak naprawdę oczekują od partnerów, od związku, co im daje satysfakcję, a co je frustruje, a przede wszystkim, jak te relacje mają wyglądać w świecie, w którym wszystko ma być dzielone po równo - i przyjemności, i obowiązki. Książka miała uroczy tytuł "Jędza w domu". Kiedy zobaczyłem, jaka jest w tym energia, postanowiłem zredagować męską wersję tej samej historii i zamówiłem eseje od autorów - mężczyzn, którzy napisali, jak to wygląda z ich perspektywy - i tak powstał mój zbiór opowiadań pt. "Drań na kanapie".
Okazało się, że wszyscy chcieli to czytać, włącznie z redaktorem naczelnym weekendowego dodatku do "New York Timesa", który zapragnął mieć podobne eseje w swojej gazecie. Zaproponował nam obojgu tę pracę, ale moja żona szybko się z tego wymigała. Wolała pisać kolejną powieść, a ponieważ w naszym małżeństwie to ja zawsze miałem mniej do roboty, zostałem sam na placu boju.