nie wolno przytulać wlasnego dziecka

19.05.14, 07:31
oto jak moze byc karalne -taki czyn-
ojciec w trakcie walki sądowej bardzo przedlużającej się - o prawo do własnych córek

Ludzie się kochają biorą ślub rodzą im się dzieci a skąd tyle nienawiści ?
Wiem że ojcowie stworzyli stowarzyszenie walki o prawo do własnych dzieci-
czasem przebieglość matek nie ma granic z umiejętnymi sposobami
pozbawianią ojca -ojcostwa ---
    • marii51 Re: nie wolno przytulać wlasnego dziecka 19.05.14, 07:38
      czytaj...artyk do rozpoczętego wątku
      • pia.ed Re: nie wolno przytulać wlasnego dziecka 19.05.14, 12:31
        Jak zwykle całego artykułu nie da się przeczytać, ale z pewnością chodzi o to,
        ze matka wywalczyła prawo wyłącznej opieki nad dzieckiem,
        a sąd nie pozwolił ojcu widywania się z córeczką ...
        a wiec zatrzymanie ojca i skucie go w kajdanki
        kiedy nie chciał oddać córeczki, odbyło się wg prawa ...
        • pia.ed Caly artykul ... 19.05.14, 13:37
          Okazuje sie, ze "przytulał" córeczkę, tak mocno, ze zaczęła płakać ...
          Pewnie dlatego aby matka nie wydarła jej z rak ...


          Policja skuła ojca, bo przytulał córeczkę.

          - Cały czas trzymałem dziecko na rękach. Policjanci wykręcili mi ręce i siłą zabrali córkę. Zostałem skuty i zabrany na komisariat ...

          Pewnie by się to nie zdarzyło, gdyby nie konflikt między mężczyzną a jego dawną miłością. To ona wezwała policjantów. Na oczach dziecka mieszkaniec Sosnowca został skuty i zabrany na komisariat. Oddał sprawę do sądu i domaga się 15 tys. zł za niesłuszne, jego zdaniem, zatrzymanie.
          Krzysztof Bednarski z Sosnowca długo zapamięta tę wizytę w osiedlowym markecie. - Byłem ze znajomym na zakupach. W pewnym momencie zauważyłem, że biegnie do mnie moja kilkuletnia córka. Przywitaliśmy się, wziąłem ją na ręce. Rozmawialiśmy, gdy towarzysząca jej matka zadzwoniła po policję - wspomina zdarzenie sprzed kilku miesięcy sosnowiczanin.

          Wyjaśnia, że w sądzie walczy ze swoją byłą partnerką o prawo do opieki nad dwiema córkami. Do czasu rozstrzygnięcia są pod opieką matki, a on może z nimi spędzać czas dwa razy w tygodniu.

          Do domu wrócił w gipsie

          W trakcie kłótni, która wywiązała się między nim a jego byłą partnerką, zdążyła przyjechać policja. - Cały czas trzymałem dziecko na rękach. Policjanci wykręcili mi ręce i siłą zabrali córkę. Zostałem skuty i zabrany na komisariat. Nie zdejmowano mi kajdanek, chociaż prosiłem, bo bardzo bolała mnie ręka - mówi Bednarski. Jak dodaje, od kilku lat ma problemy z kończyną, cierpi na tzw. zespół Sudecka, który polega na ubytku kostnym w ręce, co powoduje ból.

          Po wyjściu z komisariatu poszedł do lekarza. Z obdukcji wynika, że miał skręcone przedramię, do domu wrócił w gipsie. Kilka dni później złożył w prokuraturze donos na policjantów. Jego zdaniem przekroczyli uprawnienia i bezpodstawnie użyli wobec niego siły. Na dowód ma filmik, jaki komórką nagrał towarzyszący mu wtedy na zakupach znajomy. Widać na nim, jak policjanci wyrywają mężczyźnie przeraźliwie płaczące dziecko.

          Prokurator: zdrowie dziecka było zagrożone

          Jednak prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Paweł Marcinkiewicz, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ, wyjaśnia, że policjanci zareagowali prawidłowo. - Zgodnie z relacją świadków, m.in. pracownic marketu, policjanci zachowywali się kulturalnie, a ojciec był nerwowy i arogancki. W pewnym momencie, trzymając dziecko, ścisnął je tak mocno, że zaczęło płakać. Użycie przymusu było konieczne, bo zdrowie dziecka było zagrożone - argumentuje prokurator Marcinkiewicz. I dodaje, że kontuzja ręki Bednarskiego nie miała bezpośredniego związku z zajściem, ale z chorobą, na którą cierpi.

          Bednarski nie rezygnuje. - Mało kto odważy się zeznawać na niekorzyść policji. Szkoda jednak, że nikt nie zadał sobie trudu i nie zbadał, dlaczego założono mi kajdanki i zostałem zabrany na komisariat. Zostałem zatrzymany, ale nikt do tej pory nie wskazał, na jakiej podstawie - denerwuje się sosnowiczanin. Złożył pozew w sądzie o zadośćuczynienie za niesłuszne zatrzymanie i bezpodstawne użycie siły przez funkcjonariuszy. Najbliższa rozprawa odbędzie się jutro.

          Ewa Dryhusz z działu komunikacji społecznej biura Rzecznika Praw Dziecka, której opowiedzieliśmy o zdarzeniu w Sosnowcu, nie chciała oceniać zachowania policjantów. W zeszłym roku prawie połowa spraw, którymi zajmował się rzecznik, dotyczyła konfliktów takich jak ten w Sosnowcu, między rodzicami dziecka. M.in. z powodu dużej skali tego zjawiska z inicjatywy rzecznika rozpocznie się kampania pod hasłem "Jestem mamy i taty". - Jej celem jest przypomnienie dorosłym, że dzieci należy traktować podmiotowo. A jednym z najważniejszych praw, które posiadają, jest prawo do kontaktów z obojgiem rodziców - zaznacza Dryhusz.
          • pia.ed Jak jest w USA ... 19.05.14, 13:47
            Nie wiem czy wszędzie, ale w kazdym razie w Arizonie ... chwili złożenia o rozwód rodzice dostają wspólną opiekę nad dzieckiem czyli po połowie czasu, a jak opiekę ułożą, zależy od nich ...

            W przypadku ktory znam dziecko przebywało 2,3 dnia (razem z nucą oczywiscie)
            u jednego rodzica, a następnie 2,5 dnia u drugiego ...
            Dziecko do przedszkola zaprowadzał ten, u ktorego akurat było rano ...
            • marii51 Re: Jak jest w USA ... 19.05.14, 17:48
              katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,15986304,Policja_skula_ojca__bo_przytulal_coreczke.html
              a tu
              jest cały artk
              ~~~~~~~~~~~~~~ńie doczekamy rczej ,ze wszędzie jednakow sąd bęzie najbardziej brał pod uwagę dobro dziecka
              a jeszcze,żeby było identycznie- tak najbardziej korzystnie
              ale zawsze przy każdym rozwodzie (prawie) znajdzie sie coś, cos przeciw jedemu lub dwojga rodzixow - powstają ograniczenia
              • pia.ed Re: Jak jest w USA ... 19.05.14, 20:56
                Właśnie artykuł jest ucięty ... i dlatego wyżej go wkleiłam ...


                marii51 napisała:

                > katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,15986304,Policja_skula_ojca__bo_przytulal_coreczke.html
                > a tu
                > jest cały artk
                > ~~~~~~~~~~~~~~
Pełna wersja