pia ..co się dzieje?

06.04.18, 13:35
słowko chociaż
    • pia.ed Re: pia ..co się dzieje? 06.04.18, 13:56

      Wlasnie dzis mialam wejsc i napisac. Rozchorowalam sie na same Swieta, dostalam infekcji gornych drog oddechowych z niesamowitymi atakami kaszlu... przez pare dni z lozka nie moglam sie podniesc ... Po Swietach poszlam do mojej przychodni, zostalam szczegolowo przebadana,
      dano mi do wdychania proszek z duzego aparatu aby ulatwic oddychanie... bo mowic nie moglam. I teraz sie kuruje ...
      • marii51 Re: pia ..co się dzieje? 06.04.18, 18:28
        Bożenko A TO JEDNAK MOJ NIEPOKÓJ MIAŁ RACJĘ...
        walcz porządnie -
        życzę pokonania szybko tych dokuczliwych objawień choroby /TRZYMAM KCIUKI!
        Na kaszel mi pomaga pokrojona cebula z cukrem lub miodem
        • pia.ed Pia ... co się dzieje? 07.04.18, 05:58

          Gdyby byl to zwykly kaszel czy przeziebienie, to bym juz dawno wyzdrowiala ...
          i gdybym nie zlapala tej infekcji przed samymi Swietami ...
          bo to opoznilo udanie sie do lekarza o 5 dni,
          leczylam sie wlasnie tym co mialam w domu.
          Szwedzka sluzba zdrowia nie rozpieszcza pacjentow tak jak polska,
          ze o kazdej porze dnia i nocy mozesz sie gdzies dostac.

          Na pogotowie mozesz jechac tylko jak sie "krew leje", albo umierasz,
          inaczej odesla Cie do domu...
          W ponad 300 000 miescie Malmö nie ma ani jednej nocnej apteki ...
          dziwne, ze Szwedzi jakos przezywaja i to z lepszym skutkiem niz Polacy!!!
          Ja tez przezylam, ale dopiero jestem w drodze do wyzdrowienia...

          marii51 napisała:

          > Na kaszel mi pomaga pokrojona cebula z cukrem lub miodem

          • marii51 Re: Pia ... co się dzieje? 07.04.18, 09:03
            5 dni ? a jeśli wezwalabyś pogotowie bo kaszel to przecież mogł spowodować niewydolność oddechową
            • pia.ed Pia ... co się dzieje? 08.04.18, 22:36
              Marii, co Ty wypisujesz? Przy kaszlu mialabym wezwac pogotowie???
              Przeciez to nie astma przy ktorej sie mozna udusic ...
              To jest podraznienie gornych drog oddechowych na tle wirusowym lub bakteryjnym...

              To wszystkie dzieci z kokluszem pogotowie zabieraloby do szpitala,
              bo podczas kaszlu dziecko az sinieje? Cos Ci sie wszystko pomieszlalo...

              Kiedy po raz pierwszy maialam zapalenie gornych grog oddechowych,
              z identycznymi objawami, prawie 20 lat temu,
              to lekarka w przychodni obsluchala mnie i wyslala do apteki,
              abym sobie kupila syrop wyksztusny na kaszel...
              ktory zreszta kompletnie nie pomogl!

              Co Ty piszesz, ze Szwecja przeznacza za malo pieniedzy na sluzbe zdrowia?

              I jakos w Szwecji nie potrzeba zbiorki pieniedzy przez Swiateczna Orkiestre
              i szpitale sa wyposazone w najnowoczesniejszy sprzet...
              Idac do szpitala w Szwecji nie musisz brac ze soba recznika, mydla
              i papieru toaletowego. Dostaje sie pizame, nawej szpitalne majtki ...

              Wszystko dlatego, ze nie wydaje sie pieniedzy na glupoty, tylko na to co pacjentowi potrzeba aby czul sie jak czlowiek!
              Lekarstw nikt w domu nie przechowuje ... ziolek nikt nie uzywa ...

              Piszesz o zrobieniu rtg pluc. Mieszkam w Szwecji od 45 lat i nigdy przeswietlenia pluc nie mialam...
              Kiedy po Swietach poszlam do mojej przychodni, to tez mnie nikt na rentgen nie wyslal ...
              bo po co?
              Jakbym miala gruzlice z dziurami w plucach to by lekarz wyczul to badajac sluchawka ...
              tak samo jak badajac sluchawka slyszy, ze zebra nie sa polamane, bo wtedy bylby zupelnie inny dzwiek!
              • marii51 Re: Pia ... co się dzieje? 09.04.18, 11:03
                Bożenko-najwazniejsze,
                że pokonujesz juz chorobe tę chwilowa i to bardzo dobra wiadomość.
                Niestety bywa że niby całkiem znikome niesłyszalne zmiany w płucach ,
                a pojawia się jakis zmutowany wirus i atakuje mocno..
                ale to zapewne w przypadku schorowanego nieodpornego organizmu --moją znajomą po osłuchaniu lekarka odesłała do domu ale w nocy pogotowie nie zdązyło dojechać bo zmarła
                • pia.ed Re: Pia ... co się dzieje? 09.04.18, 12:57

                  A wlasciwie co to za choroba, to dalej mam wiele watpliwosci ...
                  od samego poczatku sledze objawy na internecie
                  i nie mam watpliowsci ze to cos wwywolane wirusem ...
                  czyli to moze byc zwykle przeziebienie.

                  Nie mam goraczki, nie mam nawet stanu podgoraczkowego,
                  nie mam bolu gardla ... nie mam kateru i nie mam bolu calego ciala.
                  Mam wrazenie, jakby jakis wirus dostal sie do gardla i irytuje do kaszlu ...

                  Marii, ja pochodze z pokolenia powojennego,
                  kiedy potrafilo sie nawet przymierac glodem
                  jesli nie mialo sie krewnych na wsi,
                  a w drewnianym domku babci zima woda zamarzala w kuble...

                  Tak sie u
                  odpornilam na wszystko, ze dopiero pozny wiek zacznie wplywac na moje zdrowie, bo wiadomo ze wszystko sie zuzywa. Jak dotad jednak wszystko funkcjonuje u mnie jak w zegarku:
                  od lat mam wszystkie badania laboratoryjne w porzadku,
                  test wysilkowy na rowerze wskazuje na duzo mlodszy organizm ...
                  wiec dlatego wszystko przyjmuje ze stoickim spokojem.

                  Zadnych wspomagaczy nie przyjmuje, bo chce umrzec godnie
                  zanim dosiegnie mnie demencja wink bo to jest jedyna rzecz ktorej sie obawiam.

                  .
                  • marii51 Re: Pia ... co się dzieje? 09.04.18, 13:50

                    Bożenko Brawo -wspaniały masz swój indywidualny sposob na życie .Tak trzymaj!
                    Znam taki rodzaj nieustępującego kaszlu-
                    jest bardzo męczący potrafił mi dokuczać cały dzięń i calutką noc- mięśnie brzucha nawet bolały I nieytrzmaloć moczowodu-
                    niestety ja ratuję się czym tylko się da wspierają mnie zakupionymi w aptece lekami i probuję az do zaprzestania-----
                    a jeszcze moja synowa stawia mi bańki--ulga niesamowita --po.
                      • marii51 Re: Pia ... goście 13.04.18, 19:28
                        tak ptaki w szwecji
                    • pia.ed Re: Pia ... co się dzieje? 13.04.18, 23:54

                      Poprzedni kaszel ( kilka lat temu), tak porzadny, ze az mi swieczki w oczach stawaly, meczyl mnie przez 3 miesiace - choc caly czas sie zmniejszal ... ale na poczatku myslalam ze zwariuje,
                      bo po takim ataku bolalo mnie cale cialo ... i krecilo mi sie w glowie.

                      Od poczatku obecnego kaszlu minelo ponad 2 tygodnie, dzieki 5 tabletkom kortizonu
                      dziennie przez 5 dni, przestal mi dokuczac i wydaje mi sie, ze jestem wyleczona...
                      Ale faktycznie cos jednak sie zmienilo, bo podczas choroby jakbym stracila poczucie smaku
                      i to trwa do tej pory!
                      Nic mi nie pasuje - co bym nie kupila czy ugotowala! "Jem oczami", a po kilku kesach trace ochote i odkladam... Musze sprawdzic, czy to czasem nie skutek uboczny brania duzej ilosci kortizonu w krotkim okresie czasu.

                      Marii, zazdroszcze Ci takiej opieki jaka najblizsza rodzina cie otacza, to bardzo rzadkie dzisiaj...
                      .


                      marii51 napisała:

                      > Bożenko Brawo -wspaniały masz swój indywidualny sposob na życie .Tak trzymaj!
                      > Znam taki rodzaj nieustępującego kaszlu-
                      > jest bardzo męczący potrafił mi dokuczać cały dzięń i calutką noc- mięśnie brz
                      > ucha nawet bolały I nieytrzmaloć moczowodu-
                      > niestety ja ratuję się czym tylko się da wspierają mnie zakupionymi w aptece
                      > lekami i probuję az do zaprzestania-----
                      > a jeszcze moja synowa stawia mi bańki--ulga niesamowita --po.

                      • marii51 Re: Pia ... tu wklejam,bo jakieś takie 19.06.18, 07:31
                        niejasności ---o co chodzi?smile
                        nczas.com/2018/06/18/w-odmetach-lewackiego-szalenstwa-naloty-zboczencow-i-podgladaczy-na-przyjazne-zmiennoplciowym-lazienki-i-szatnie-w-lazniach-w-szwecji/
                        • pia.ed Pia ... tu wklejam, bo jakieś takie 19.06.18, 10:12

                          To jest typowy przyklad, jak mozna powazna wiadomosc przerobic na sensacyjna i malo zgodna z prawda sad Przede wszystkim to nie jest laznia, tylko morskie kapielisko, gdzie mozna opalac sie nago na oddzielonym od publicznego widoku drewnianym pomoscie i wejsc do wody nago, aby poplywac, tak latem jak i zima, a potem ogrzac sie nago w kobiecej lazni finskiej...
                          Po polsku to "zimne kapielisko" z powodu uzywania zima przez "morsow" obu plci.

                          Na kapielisku panuje scisly podzial na kobiety i mezczyzn.

                          Latem chodza tam przewaznie starsze kobiety, w wieku 90 lat i wiecej,
                          ktore krepuja sie pokazywac swoje pomarszczone ciala na plazy wsrod mlodych osob,
                          a jednak chca zaznac slonca, tak potrzebnego dla witaminy D
                          i poplywac w morzu, bo wszystkie Szwedki sa bardzo usportowione ...
                          a te starsze w dobrej kondycji fizycznej.

                          Oczywiscie wejscie do kapieliska kosztuje i to duzo, wiecej niz do zwyklej plywalni...
                          i nie ma tam znizek dla dzieci ani mlodziezy.

                          .



                          • pia.ed bo to jakieś takie... Molo i dom kapieliskowy 19.06.18, 10:48

                            Kapielisko istnieje od ponad stu lat. Jest tam restauracja i gabinet kosmetyczny. W niektore wieczory odbywaja sie w restauracji koncerty znanych piosenkarzy ...

                            Teraz na probe wprowadzono jeden "mieszany" dzien w miesiacu, bo sa malzenstwa
                            naturystow, ktore chca sie razem opalac i razem poplywac, a w normalne dnie jest to niemozliwe...

                            To prawda, ze organizacje chcace "rownosci plci", podaly wniosek do Rady Miasta,
                            aby dac mozliwosc wprowadzenia jednego dnia dla osob ktore nie sa pewne swojej plci,
                            albo sa w trakcie zmiany plci, i dlatego moglyby wybrac w ktorej szatni chca przebywac.

                            Nikt nie liczyl sie z tym, ze wywola to taka sensacje i naplyw "gapiow" rodzju meskiego w roznym wieku.
                            Ale to jest sprawa lepszej kontroli przy sprzedazy biletow i kontroli zachowania sie na terenie kapieliska. Jesli ktos zachowuje sie nieodpowiednio, bedzie natychmiast wyrzucany z terenu kapieliska bez prawa powrotu ...
                            "Dzien da wszystkich" istnieje dopiero od 2 czy 3 miesiecy...i jesli nie da sie tego uregulowac, to dzien sie skasuje...

                            Szwedka, ktora narzeka na "gapiow", ma 29 innych dni w miesiacu do dyspozycji, wiec dlaczego narzeka?

                            I jeszcze jedna wazna informacja": Taki HBTQ dzien istnieje tylko w Malmö,
                            a nie w calej Szwecji - jak podaje ten bulwarowy sajt, w ktorym zadna wiadomosc
                            nie trzyma sie prawdy...

                            www.sydsvenskan.se/2016-12-15/nytt-krav-fran-malmo-stad-konsneutrala-oppettider-pa-kallbadhuset
                            .
                            • pia.ed jakieś takie... Molo i dom kapieliskowy ... 20.06.18, 16:10

                              Dzis znalazlam w miejscowej gazecie, ktora dostalam od sasiadki, artykul o tym,
                              ze sa szwedzke "normalne" pary, ktore domagaly sie takiego dnia,
                              bo do kapieliska przychodza pary malzenskie, najczesciej w wieku 50 -60 lat
                              i zaprzyjaznione z nimi malzenstwa...

                              W normalnej sytuacji zaprzyjaznieni panowie siedza w lazni finskiej z zaprzyjaznionymi panami,
                              a panie z zaprzyjaznionymi paniami. Poniewaz sa tam pomieszczenia, w ktorych po kapieli czy lazni finskiej
                              mozna odpoczac, poczytac prase i zjesc zabrane ze soba jedzenia , wiec malzenstwa chcialyby zjesc razem ze znajomymi, a do tej pory bylo to niemozliwe.

                              Tego nie mozna w zadnym wypadku porownac z tym, co jest w katolickiej Polsce. Nagie kapiele w morzu przez caly rok, sa popularne szczegolnie wsrod starszych emerytow,
                              ktorzy w kapielisku znalezli "druga rodzine", gdzie graja w szachy czy dyskutuja mecze... Niektorzy emeryci przychodza tam codziennie od wielu lat i kapielisko stalo sie ich drugim domem.

                              .
Pełna wersja