pia.ed
17.07.18, 10:43
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23674681,artur-b-przez-rok-gwalcil-10-latke-sad-obnizyl-mu-kare-o-polowe.html
We wsi pod Trzebnicą w jednym domu mieszkała spora rodzina. 10-letnia Klaudia z matką i rodzeństwem, dziadkowie, a także ciotka dziewczyny i jej partner Artur B. (wtedy 40-letni). Mężczyzna brutalnie gwałcił 10-latkę przez rok, gdy inni domownicy akurat nie przebywali w domu.
Na początku 2011 roku Klaudia trafiła do szpitala, gdzie ze swojej gehenny zwierzyła się innej pacjentce.
Później sprawę przejęła prokuratura, która potwierdziła makabrę, jaka rozgrywała się od roku.
Artur B. uciekł z domu, wrócił jednak po jakimś czasie i nożem zaatakował dziadka Klaudii, godząc go w szyję.
Przez cztery lata, Artur B. ukrywał się przed policją, ale został schwytany. W lutym 2018 roku
Sąd Okręgowy we Wrocławiu wydał wyrok: 13 lat więzienia za gwałcenie dziecka, atak nożem i pedofilię.
B. odwołał się, a Sąd Apelacyjny skrócił jego karę z 13 na 7 lat. W razie dobrego sprawowania B. mógłby
wyjść z więzienia nawet po 3 czy 4 latach...
.