pia.ed
06.08.18, 12:47
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23757047,andrzej-duda-leci-do-australii-z-wielka-delegacja-wybrali-emirates.html#A_BoxOpMT1
W klasie ekonomicznej bilet w dwie strony do Melbourne w liniach Emirates kosztuje 5,6 tys. zł, a w klasie biznes - ponad 22 tys. zł.
W przypadku LOT-u to odpowiednio ok. 3-5 tys. zł - i ok. 10 tys. zł.
Napisaliśmy do Kancelarii Prezydenta z pytaniem, dlaczego nie zdecydowano się na podróż LOT-em lub wyczarterowanie od narodowej linii dreamlinera, którego zasięg pozwoliłby na tak odległą podróż. Czekamy na odpowiedź.
Sama prezydencka delegacja ma według "Faktu" liczyć 14 osób, do tego przedstawiciele MON (m.in. szef resortu Mariusz Błaszczak) i funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. Jak wyliczył dziennik, łącznie daje to nawet 40 członków delegacji.
***
.