Przekleństwa, bluźnierstwa i klątwy

02.09.18, 21:06

www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,23833302,bluzgaj-zdrowo-o-pozytkach-z-przeklinania-emmy-byrne.html


Przekleństwa nie zawsze muszą być agresywne lub obraźliwe.
W rzeczywistości mnóstwo badań dowodzi, że przeklinamy nie tylko po to,
by "walczyć", lecz także po to, by pozbyć się frustracji samym sobą,
okazać solidarność albo kogoś rozbawić.


.
    • marii51 Re: Przekleństwa, bluźnierstwa i klątwy 03.09.18, 15:17
      o to cos jak....
      nie taki iabeł straszny jak go malują....smile
      ps
      ponoć zdrowsi są ludzie ktorzy na bieżąco pozbywają się nadmiernych stresów
      nie kumulują i nie przechowują tylko na bieżąco walą prosto z mostu
      • pia.ed Re: Przekleństwa, bluźnierstwa i klątwy 03.09.18, 15:26
        marii51 napisała:

        > ponoć zdrowsi są ludzie ktorzy na bieżąco pozbywają się nadmiernych stresów
        > nie kumulują i nie przechowują tylko na bieżąco walą prosto z mostu



        To pani profesor Pawlowicz musi byc bardzo zdrowa, ohydna baba!

        .
        • marii51 Re: Przekleństwa, bluźnierstwa i klątwy 05.09.18, 11:49
          Historia /// Historia polskich przekleństw
          W przeszłości często przeklinano używając imion boskich lub świętych: „przebóg”, „dalibóg”. Równie częstym było życzenie rychłej śmierci lub choroby, np. „bogdaj cię zabito”, pochłonięcia przez ogień piekielny czy innego nieszczęścia, np. „bogdaj nogę przy samej przyłaziła dupie”. Używanie obscenów fizjologicznych miało wzmocnić niechęć do danej osoby; można było na kogoś „rzygać” lub „plwać”, albo też „oblewać gnojem”, w mocniejszej formie kazać komuś „żreć gnój” albo „świże gówno brać w zęby”. Inną obelgą było przyrównanie człowieka do zwierzęcia, np. psa czy świni. Istniało również wiele określeń na prostytutkę: „wyleganica”, „murwa”, „kortyzanka”, „małpa”, „nęta”, „przechodka”, „klępa”, „larwa”, „suka”, przy czym określenia te stosowano również w odniesieniu do kobiet, które prostytucją się nie zajmowały[4]. Do XVIII w. obraźliwe było słowo „kobieta”, wiązane etymologicznie z pasieniem świń[5]. Mężczyzn określano „kurwimi macierzy synami” lub „skurwysynami”, „szelmami”, „huncwotami”, „kurewnikami”, „świniarzami”, a używanie tych określeń mogło się wiązać z karą finansową do 40 grzywien. Dla stanu szlacheckiego obraźliwe było słowo „cham”, mimo że o biblijnej proweniencji (Cham), które oznaczało chłopa i było traktowane jako negowanie szlachectwa. Używano również słów odnoszących się do sfery intymnej człowieka: „kutas”, „pała”, „kuśka”. Natomiast nie były wulgarne słowa „ruchać” i „dupa”[4]. Ostrym wulgaryzmem było słowo „kiep”, oznaczające żeński narząd płciowy[6] lub zniewieściałego mężczyznę[5].
          • pia.ed Re: Przekleństwa, bluźnierstwa i klątwy 05.09.18, 13:42

            Swietny tekst znalazlas!

            Przy okazji chce stwierdzic, ze szwedzkie i w ogole skandynawskie przeklenstwa
            sa bardzo delikatne w stosunku do innych europejskich, bo sa w rodzaju: Idz do diabla!"
            Inne dotycza Szatana lub piekla ...

            To nie znaczy, ze nie ma "brzydkich wyrazow", ale nie ma zwyczju uzywac ich przeklinajac.

            .
            • pia.ed Re: Przekleństwa, bluźnierstwa i klątwy 26.09.18, 12:33

              Wulgarne nalepki na zle zaparkowanych samochodach ...

              Karny ku**s za zle parkowanie! Otrzymujesz na powitanie!

              rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,23966406,wulgarna-naklejka-na-zle-zaparkowanym-aucie-trudna-do-usuniecia.html#s=BoxOpLink
              .
              • marii51 Re: Przedwyborczy czas 02.10.18, 11:32
                też potrafi ludzi sprowokować ----oto na spotkaniu
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23991946,pi-olniete-scierwo-banda-k-w-obrazal-wszystkich-jest.html#s=BoxOpImg2
                • pia.ed Re: Przedwyborczy czas w Gizycku 16.10.18, 09:27

                  Odpowiedz:

                  Moje konto
                  @chi-neng

                  Co ciekawe ta pani jest chirurgiem ogólnym II stopnia i chirurgiem dziecięcym I stopnia,
                  byłym ordynatorem i byłą dyrektorką szpitali.
                  Ale z drugiej strony ma już 70 lat i powinna wypiep**ać na emeryturę a nie się wciskać tam gdzie nie trzeba.



                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24045363,gizycko-kandydatka-na-radna-do-rywala-won-sku-synu-nie.html#a=167&c=154&s=BoxNewsImg4
Pełna wersja