pia.ed
07.09.18, 13:09
" Począwszy od tego roku szkolnego Msze święte szkolne będą odprawiane we wszystkich kościołach dekanatu Miedźna w czwartki. Dzieci nie będą miały w tym dniu żadnych zajęć popołudniowych w szkole. A zatem wszystkie dzieci zapraszamy na Mszę świętą szkolną, w czwartek o godz. 18.00" - czytamy w ogłoszeniu parafialnym na stronie kościoła pw. Matki Bożej Piekarskiej w Woli k. Pszczyny.
Wśród szkół, których dotyczy ta zmiana, jest sześć podstawówek, trzy gimnazja, liceum i technikum.
Uczniowski Klub Sportowy SPS Wola wydał ogłoszenie na Facebooku ws.
decyzji władz kościelnych. Nazwano je "rozporządzeniem", a samą decyzję "zakazem".
Uwaga zmiany! Ze względu na rozporządzenie władz kościelnych dotyczących
zakazu prowadzenia zajęć pozalekcyjnych w czwartki podczas mszy szkolnej
następują zmiany godzin treningowych - czytamy w ogłoszeniu z 3 września.
W komentarzach pod postem pojawiły się pytania, czy "klub jest własnością Kościoła", a także "od kiedy to
'władze kościelne' mają prawo wydawać rozporządzenia w sprawach świeckich, czyli zajęć pozalekcyjnych".
- Żeby była jasność: jesteśmy przeciw takiej ingerencji, ale w takich czasach przyszło
nam żyć. Cieszymy się, że w niedzielę możemy rozgrywać (jeszcze) mecze
- odpowiedział przedstawiciel klubu.
- Parafia nie ma żadnego prawa, by wydawać rozporządzenia zakazujące zajęć dodatkowych
z powodu mszy.
Msze są codziennie o 18, więc niedługo zabronią nam pracować w tym czasie,
spacerować, robić zakupy - powiedziała matka dziecka ze szkoły w Woli.
Wikariusz z parafii twierdzi, że duchowni "po prostu porozumieli się" ze szkołami w sprawie
mszy i że była to zwykła "umowa". Zapewnia, że nie wydano żadnego zakazu.
Z kolei dyrektorka jednej ze szkół, która podporządkowała się decyzji władz kościelnych,
w rozmowie z serwisem powiedziała, że "tak chcieli rodzice".
.