Obowiazek opieki nad bezdomnymi kotami???

03.10.18, 11:36

Co na ten temat myslicie?

- Koty znajdujące się na terenach naszych osiedli mają prawną ochronę i do każdego nas - dotyczy to również wszystkich, którzy zarządzają budynkami - należy obowiązek zapewnienia im schronienia - komentuje prawnik walczący o prawa zwierząt.

trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,23990662,koty-maja-zniknac-zarzadca-nieruchomosci-lamie-prawo.html
    • marii51 Re: Obowiazek opieki nad bezdomnymi kotami??? 19.10.18, 11:59
      juz chyba artyk zlikwidowany..
      a tu mam pomysł tiny.pl/gzj6f
      • pia.ed Artykul o kotach dalej istnieje ... 19.10.18, 15:11

        W Szwecji panuja zypelnie inne przepisy sanitarne... Zabrania sie karmienia ptakow ina balonach i w poblizu domostw, Dzikie koty sa wylapywane przez Tow.Opieki nad Zwierzetami i umieszczane w Schroniskach dla zwierzat....Tam sie je bada
        i jesli ktorys jest w ciezkim stanie to go sie uspia, a te ktore nadaja sie do adopcji
        szczepi i kastruje i oddaje za dosc wysoka oplata nowemu wlascicielowi.

        Koty mieszkajace w piwnicy sa dla szwedzkich lokatorow nie do pomyslenia!

        Koty mają zniknąć! Zarządca nieruchomości: Albo usuną je mieszkańcy, albo firma sprzątająca

        2 października
        Gdański zarządca nieruchomości Erta nie chce, żeby pod balkonem jednego z bloków mieszkały koty.
        Dał mieszkańcom 10 dni na usunięcie zwierząt i ich jedynego schronienia - styropianowej budki.

        - Koty znajdujące się na terenach naszych osiedli mają prawną ochronę i do każdego nas - dotyczy to również wszystkich, którzy zarządzają budynkami - należy obowiązek zapewnienia im schronienia - komentuje prawnik walczący o prawa zwierząt.

        W bloku przy ul. Seredyńskiego 15 w śródmieściu Gdańska pojawiła się kartka z komunikatem:

        „Prosimy o nie dokarmianie [pisownia oryginalna - red.] kotów, które przesiadują pod
        balkonami. Ponadto zgodnie z decyzją właścicieli mieszkań zwracamy się z prośbą o
        uprzątnięcie siedliska stworzonego dla kotów. Powyższe należy wykonać do 10 października

        (środa) 2018 r. Po w/w terminie prace te zostaną zlecone firmie sprzątającej”.
        Pod komunikatem podpisała się Erta – firma z Gdańska z siedzibą przy ul. Ciasnej 7a, zajmująca się zarządzaniem i administrowaniem wspólnotami mieszkaniowymi.

        – Nie będę rozmawiać na ten temat. Dziękuję. Do widzenia – słyszymy w siedzibie zarządcy. – Taką decyzję podjęli mieszkańcy i proszę ich pytać. Ja nie mam na ten temat nic do powiedzenia.

        To nieprawda, że tak zdecydowali mieszkańcy – oburza się pan Tomasz, który mieszka w bloku przy ul. Seredyńskiego 15. – Nikt z mieszkańcami tego nie ustalał, nie odbyło się żadne spotkanie w tej sprawie. Po prostu pewnego dnia w skrzynkach na listy i na tablicy ogłoszeń pojawiły się kartki z komunikatem od zarządcy. Zarządca nie ma prawa decydować za nas. Sam dokarmiam te zwierzęta i nie widzę w tym nic złego. Komu to przeszkadza? Na ul. Seredyńskiego zamknięto wszystkie okienka piwniczne i te zwierzęta nawet nie mają się gdzie schronić przed nadchodzącą zimą.

        Szef Erty Rafał Tarnowski, twierdzi, że nie jest osobą kompetentną, by rozmawiać na temat treści komunikatu. Pytany, czy wie, że łamie przepisy ustawy o ochronie praw zwierząt, zasłania się brakiem czasu.

        Zarządcy nieruchomości przeszkadza, że część mieszkańców bloku dokarmia zwierzęta pod balkonem na tyłach budynku. Jest tam kilka misek z wodą i jedzeniem, styropianowy domek dla kotów oraz legowisko. Jest czysto i schludnie.

        Drewniany domek dla kotów stoi również od strony ulicy, pod tabliczką z napisem „Seredyńskiego 16”. Sąsiednim budynkiem zarządza firma Elektron.

        – Jako firmie zarządzającej nieruchomościami nie przeszkadza nam, że zwierzęta są dokarmiane w tym miejscu. Nie dotarły też do nas żadne sygnały, że przeszkadza to mieszkańcom – przyznaje Władysław Butkiewicz z firmy Elektron.

        Każdy ma obowiązek zapewnić opiekę kotom

        Ustawa o ochronie praw zwierząt w ust. 1 art. 11 mówi o tym, że gmina ma obowiązek zapewnienia opieki bezdomnym zwierzętom, w tym również wolno bytującym kotom.

        Paweł Gebert, inspektor ds. ochrony zwierząt OTOZ „Animals”: – Koty znajdujące się na terenach naszych osiedli mają prawną ochronę i do każdego nas – dotyczy to również wszystkich, którzy zarządzają budynkami – należy obowiązek zapewnienia im schronienia. Pomysł wyłapywania kotów wolno żyjących i umieszczania ich w schroniskach jest łamaniem prawa i przykładem krótkowzroczności. Zwierzęta takie nie mają możliwości zaadaptowania do warunków domowych i nie nadają się do oswojenia. W przypadku potrzeby zmiany miejsca utrzymania i karmienia kotów jest kompromis w postaci wskazania w konsultacji z karmicielami przez spółdzielnię bądź administrację osiedla bezpiecznego, najlepiej ogrodzonego miejsca, na którym postawiono by ocieplone materiałem termoizolacyjnym budki dla naszych osiedlowych podopiecznych.

        – Na pewno dobrym krokiem byłaby rozmowa administratora z opiekunami kotów i wypracowanie rozwiązania korzystnego dla obu stron – mówi Marta Drzewiecka ze straży miejskiej w Gdańsku. – Nasz patrol może się udać na miejsce i sprawdzić, czy zwierzętom nie dzieje się krzywda. Jeśli zauważy, że ktoś się nad nimi znęca, może przekazać sprawę policji lub sporządzić wniosek o ukaranie sprawcy do prokuratury.

        Dzielnicowy policjant z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku opiekujący się ul. Seredyńskiego zapewnia, że sprawdzi, jak wygląda sytuacja.
        • marii51 Re: Artykul o kotach dalej istnieje ... 20.10.18, 12:49
          ojej jak to wszystko uporządkowane w Szwecjii
          • pia.ed Skad sie biora bezdomne koty? 20.10.18, 13:04

            Pisze tu o Szwecji... Czasem ktos, kto lato spedza w domku letnim,
            na usilna prosbe dzieci kupi albo dostanie malego kociaka ...

            Kiedy lato sie konczy i rodzina wraca do miasta, to czasem potrafi zostawic kotka,
            ktory sie znudzil dzieciom,
            twierdzac, ze przeciez da sobie rade jedzac myszy i ptaszki... a prawda jest taka
            ze poprzez zostawienie, skazuja kotka na smierc glodowa lub z zimna.

            Na szczescie takie przypadki sa bardzo rzadkie, bo Szwedzi wiedza, ze tak sie nie robi,
            a ten ktory znajdzie walesajacego sie kotka od razu zawiadamia schronisko dla zwierzat.

            W Szwecji schroniska dla zwierzat sa bardzo rzadko spotykane, bo po prostu nie ma bezdomnych psow czy kotow!
            Zarabiaja wiec na swoje utrzymanie stajac sie "hotelem dla zwierzat",
            kiedy wlasciciele psa czy kota wyjezdzaja na urlop zagraniczny...
            Jest to jednak tak droga usluga, ze malo kto moze sobie na nia pozwolic!

            .
Pełna wersja