pia.ed
06.10.18, 11:20
Radiowoz na poczatku kolumny zrobil wszystko prawidlowo:
zatrzymal sie przed pasami, przy ktorych stalo dwoch chlopcow.
Jeden z nich przebiegl przez pasy, a grugi dalej stal bo moze chcial obserwowac jadaca na sygnale kolumne.
Radiowoz powoli ruszyl, i dopiero wtedy drugi chlopiec zdecydowal sie przebiec przez jezdnie
i lekko zderzyl sie z radiowozem, co nie spowodowlo u chlopca zadnych obrazen...
Gdyby to byla prywatna osoba ktora prowadzila samochod, to skonczyloby to sie nawyzej
na pouczeniiu chlopca przez zdenerwowanego kierowce, ze tak sie nie robi!
Kierowca stanal przeciez przed pasami i chlopiec mial mozliwosc przejscia przez pasy,
ale czekal az kierowca ruszy!
Dziesiecioletni chlopiec to nie male dziecko, ktore bezmyslnie wbiega na jezdnie na ktorej poruszaja sie samochody!
Tylko dlaczego zrobiono z tego sprawe polityczna!
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24009654,biegly-oceni-stan-zdrowia-chlopca-potraconego-przez-radiowoz.html#s=BoxOpLink
.