Czy proboszczom wszystko wolno?

28.11.18, 13:30

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24218805,proboszcz-w-gowidlinie-odmawia-pogrzebow-to-sprawa-dla-prokuratora.html


Co mówi kodeks Prawa Kanonicznego ws. pochówków? Zgodnie z art. 1184, odmowę mogą usłyszeć "notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy; osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej; inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych", o ile "przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty".
    • marii51 Re: Czy proboszczom wszystko wolno? 29.11.18, 14:38
      wg tej informacjii >>nie wszystko wolno proboszczom""
      ale cóż...
      """Sprawę skomentował Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych w rządzie PO. Zdaniem polityka, polskie prawo jest w tym przypadku nadrzędne nad prawem kanonicznym. "Za odmowę pochówku grozi kara grzywny lub więzienie (jeśli nie ma w gminie cmentarza komunalnego). To nie sprawa do biskupa tylko prokuratora" - napisał na Twitterze Sienkiewicz. W kolejnym wpisie zapowiedział, że jeśli znajdzie się prawnik, który "zajmie się wyegzekwowaniem prawa pochówków w Polsce w stosunku do Kościoła", pokryje koszty.
      Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24218805,proboszcz-w-gowidlinie-odmawia-pogrzebow-to-sprawa-dla-prokuratora.html
      • pia.ed „Dobrowolne zobowiązanie” – ciekawa logika ... 30.11.18, 17:42

        DOBROWOLNE ZOBOWIĄZANIE”: KSIĄDZ WYSTAWIŁ RACHUNEK ZA UTRZYMANIE KOŚCIOŁA.

        Pismo z pieczęcią parafii św. Wojciecha dotarło do emerytki z Białegostoku. Zawierało wyliczenie należności za cztery lata.

        Za każdą niedzielę każda rodzina z parafii winna jest uiszczać kwotę 2 złotych. Emerytce wyliczono zaległości za lata 2011, 2013, 2015, 2018. Pismo sformułowane jest w taki sposób, by nie można zarzucać żądania, ale jednocześnie, by zostało odebrane przez wiernych jako obowiązek.

        W tytule czytamy o prośbie, a zaraz dalej o zobowiązaniu i wezwaniu do niezwłocznego uregulowania należności. Pismo zostało podpisane przez proboszcza ks. Jana Wierzbickiego i jednego z radnych.

        „Dobrowolne ofiary na utrzymanie parafialnego kościoła są składane podczas kolędy.
        Nie odnotowany rok w kartotece, Rada obciąża (…)” Z tych słów można wywnioskować,
        że każdy kto nie przyjął księdza po kolędzie, lub nie dał koperty z „dobrowolnym” datkiem
        otrzymał takie wezwanie.


        dzisiaj.net.pl/dobrowolne-zobowiazanie-11/
        • pia.ed Czy o. Rydzykowi wszystko wolno? 02.12.18, 12:59

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24233863,o-rydzyk-promuje-ksiazke-z-1946-r-dla-mlodych-pelna-kwiatkow.html#s=BoxOpImg2


          Książka "Kształcenie charakteru" autorstwa redemptorysty o. Mariana Pirożyńskiego ukazała się po raz pierwszy w 1946 roku. Duchowny podpisał się pod nią pseudonimem: Aleksander Korewa.
          Jak informuje Onet, tylko w ostatnim czasie o. Tadeusz Rydzyk, redemptorysta, wspólnie ze współbraćmi, rozkolportował 300 tys. egzemplarzy wspomnianej pozycji wśród młodzieży.



          • pia.ed Księża informują w raportach po kolędzie 21.12.18, 14:53

            wiadomosci.onet.pl/kraj/raport-po-koledzie-w-polskich-parafiach/qk5x7jp


            "W niektórych mieszkaniach brakowało na ścianach religijnych obrazów, a także krzyża.
            Były tylko same świeckie obrazy, różnego rodzaju bożki, a później się dziwimy,
            że tak wiele zła wokół nas.
            Poświęcone obrazy, czy krzyże są znakiem wiary i pomagają w modlitwie".'


            "Jednego dnia odważyłem się w pewnej wsi pytać czy byliście wczoraj na niedzielnej eucharystii.
            Wynik tego mojego sondażu był przerażający.
            Spośród zapytanych osób 14 było w niedziele na eucharystii a 44 nie było ..."


            Wiele osób żyje bez sakramentu małżeństwa, choć nie mają żadnych przeszkód,
            w niektórych wypadkach trwa to latami. Jest to tym bardziej niepokojące,
            że pary takie, niejednokrotnie porzuciwszy regularne praktyki religijne,
            nie uważają swojej sytuacji za sprzeczną z moralnymi zasadami chrześcijańskiego życia.
            Osoby te wykazują wyczuwalną niechęć do rozmowy z kapłanem na ten temat".


            .




Pełna wersja