Międzynarodowy Dzień Pamięci

27.01.19, 14:10
O Ofiarach HOLOKAUSTU

27 stycznia 1945 roku żołnierze Armii Czerwonej wyzwolili z rąk hitlerowców obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau. Co roku na uroczystości upamiętniające to wydarzenie przyjeżdża kilkudziesięciu byłych więźniów Auschwitz.

Głos podczas obchodów zabrali także politycy.
ALE
POJAWILI SIĘ ROWNIEŻ Narodowcy.. ich cel?------
""W dzień obchodów wyzwolenia nazistowskiego obozu aktywni byli także polscy "narodowcy".

Grupa około dwustu narodowców pojawiła się dzisiaj w Oświęcimiu z okazji 74. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz. Przemaszerowali od dworca kolejowego do byłego obozu Auschwitz I. Przeciwko ich obecności protestowały cztery osoby, które trzymały transparent "Faszyzm stop!" oraz flagę Izraela.

- Chcemy uczcić pamięć pomordowanych w obozie. Media akcentują tylko celebrę z udziałem najwyższych władz państwowych, w Birkenau. Zgromadziliśmy się, żeby przemaszerować do byłego obozu Auschwitz I i oddać cześć pomordowanym Polakom oraz wszystkim innym ofiarom. Chcemy naszą obecnością upamiętnić tych, którzy zginęli. Nasz cel jest pokojowy, patriotyczny - powiedział organizator wydarzenia Andrzej Krawczyk."""
    • marii51 Re: Międzynarodowy Dzień Pamięci 27.01.19, 15:07
      wielką uwage zwrociła PODCZAS ZABRANIA GŁOSU MALGORZATA bŁOŃSKA
      """
      Każde życie to historia. Rodziny, człowieka. To historia, która powinna się skończyć w inny sposób. Musimy o tych osobach pamiętać, bo ta pamięć pozwala nam myśleć i zrozumieć, co takiego się stało, że człowiek potrafił innym ludziom zgotować taki los - mówiła z kolei - podczas obchodów w Warszawie - wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

      Jak dodawała: - W dzisiejszych czasach, kiedy znowu słowa zaczynają zabijać, kiedy znowu słyszymy o zachowaniach, które nie powinny mieć miejsca, kiedy pamiętamy o tym, co się wydarzyło, musimy reagować. Musimy pamiętać, że jeśli nie reagujemy na słowa nienawiści, to dajemy przyzwolenie, że w czyjejś głowie rodzi się upiorny plan.

      Wicemarszałek Sejmu zacytowała także Marka Edelmana.

      - On chyba najmądrzej powiedział o tym, co powinniśmy robić. Żeby to, co się wydarzyło, nie poszło na marne. Żeby wiedzieć, co działać i co czynić. Marek Edelman powiedział, że obojętność to to samo, co morderstwo. "Jak przyglądasz się złu i odwracasz głowę, albo nie pomagasz, kiedy możesz, to stajesz się odpowiedzialny. Bo twoje odwracanie głowy pomaga tym, którzy dopuszczają się zła". - mówiła Kidawa-Błońska.

      - Nie odwracajmy głowy od zła, reagujmy - zakończyła wicemarszałek.
      • marii51 Przyznawanie się dzisiaj do nazizmu 27.01.19, 15:16
        Przyznawanie się dzisiaj do nazizmu to określanie się jako morderca i ludobójca, bo taki jest nieuchronny wynik nastawienia, które na początku głosi niechęć, wrogość do innych" - mówił podczas uroczystości 74. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz były więzień Leon Weintraub MIESZKA NA STAŁĘ W SZWECJII,
        bo mimo,że ojczyzną jego jest Polska
        tu zdobył dr n med ginekologii i połoznictwa to
        musiał jako Zyd opuścić POLSKĘ

        .

        Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-byly-wiezien-auschwitz-wrogosc-do-innych-nieuchronnie-prowad,nId,2805059?parametr=zobacz_takze#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chromeb]
        • marii51 Re: Przyznawanie się dzisiaj do nazizmu 27.01.19, 15:29
          A JESZCZE ICH USPAWIEDLIWIAĆ , TAK JAK PROKURATURA UZNAŁA ZE
          zawieszanie Prezydentów miast na szubiebicy ich fotografii
          ~~~~~~~~~~~~~mamy do obecnego rządu wezwanie od byłego więżnia Wystąpienie byłego więźnia, ocalonego polskiego Żyda z Łodzi Leona Weintrauba /Andrzej Grygiel /PAP
          "W Auschwitz, tym nazistowskim obozie, miejscu symbolizującym niespotykane dotąd w historii naszej cywilizacji okrucieństwo w traktowaniu ludzi, miejscu, w którym wprowadzono technikę masowego i przemysłowego mordowania, naziści urzeczywistnili swoją ideologię. I stąd wynika, że odczuwam wielki ból, ubolewam bardzo, że w wielu krajach Europy, ale także i w naszym kraju, bezkarnie maszerują osoby w uniformach zbliżonych do nazistowskich" - powiedział Weintraub.

          cd w podanym linku

          [url=Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-byly-wiezien-auschwitz-wrogosc-do-innych-nieuchronnie-prowad,nId,2805059?parametr=zobacz_takze#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
          ]Tekst linka[/url]
          • marii51 Re: Przyznawanie się dzisiaj do nazizmu 27.01.19, 20:54
            i pozostał nielad , brak zapenienia spokoju na spotkaniu byłych więzniow i zebranych uczestników spotkania ,, Pamieci>

            Niesmak po awanturze.
            – Faszyści i antysemici w Auschwitz to obraza wszystkich ofiar obozu, Holocaustu i II wojny. Tolerowanie takich zachowań przez obecny rząd jest moralnie ohydne i szkodzi Polsce. Nowy rząd wybrany po wyborach skończy z takimi ekscesami natychmiast – zapowiedział lider opozycji Grzegorz Schetyna.

            Schetynę jak i innych polityków opozycji oburzyła akcja narodowców w trakcie obchodów 74-lecia wyzwolenia więźniów obozu śmierci w Auschwitz. Przypomnijmy – narodowcy zorganizowali własne obchody, w trakcie których nie zabrakło antysemickich haseł. Sporym zaskoczeniem było również niepojawienie się na oficjalnych, państwowych obchodach prezydenta Andrzeja Dudy.
            • marii51 Re: Przyznawanie się dzisiaj do nazizmu 27.01.19, 21:03
              ''''Przed oficjalnymi uroczystościami około dwustu narodowców przemaszerowało od oświęcimskiego dworca kolejowego do byłego obozu Auschwitz I. Przeciw nim protestowały cztery osoby z transparentem "Faszyzm stop!" i flagą Izraela. Przedstawiciel jednego ze środowisk narodowych Piotr Rybak, będący inicjatorem marszu, mówił, że "patrioci polscy, narodowcy, nacjonaliści" upomnieli się o najwyższe wartości: Boga, Honor, Ojczyznę. "W latach okupacji nasi rodacy ginęli tu za wolność ojczyzny. Dziś okazuje się, że przez ostatnie 30 lat zapomniano o tym, że tu ginęły wszystkie nacje świata, m.in. Polacy" - mówił.

              Według krakowskiej "Gazety Wyborczej" Rybak miał pytać uczestników marszu: "Czy my jesteśmy krajem niepodległym?"; "Czas walczyć z żydostwem i uwolnić od niego Polskę! Gdzie są rządzący tym krajem? Przy korycie! I to trzeba zmienić" - miał wykrzykiwać Rybak.

              "Zareagować na to, że ktoś ma nie po kolei w głowie?"
              W internecie informacje "GW" wywołały komentarze m.in. wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, który zamieścił zdjęcie Rybaka i pytał: "Jak długo, i czego jeszcze trzeba, żeby zareagować? Jak długo będą bezkarni, bo rząd nie potrafi przyznać, że problem jest realny?"

              Rabiejowi odpowiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński. "Zareagować na co? Na to, że ktoś ma nie po kolei w głowie i za całe zło tego świata i swoje frustracje wini taki czy inny naród? Jeżeli próbuje Pan obarczać ten rząd za antysemityzm w głowach szurniętych zdrowo (moim zdaniem) głupków to jest to (...) nieprzyzwoite i niemądre" - napisał na Twitterze Brudziński. Następnie zaznaczył, że za spalenie kukły Żyda Rybak został skazany już za rządów PiS. "Dlaczego kłamie Pan pisząc: ciągle tak dla #antysemityzmu. Mówiłem wielokrotnie i powtórzę po raz kolejny, nigdy nie będzie zgody z mojej strony na żadne akcje afirmujące nazizm i antysemityzm" - oświadczył szef MSWiA.''''



              Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-brudzinski-nigdy-nie-bedzie-mojej-zgody-na-akcje-afirmujace-,nId,2805134?parametr=zobacz_takze#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
              • marii51 Re: Premier nie przygotowany ... niestety 28.01.19, 09:22
                CAŁY ŚWIAT WIE,ŻE NAZIZM Hitlera do prowadził DO DRUGIEJ WOJNY
                A polski Premier zupelnie inaczej ... interia wrze świat mowi że sie pomylił..
                Mateusz Morawiecki wziął udział w obchodach 74. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. - Tej zagłady, która szła wtedy, nie zrobili żadni naziści, tylko zrobiły ją Niemcy hitlerowskie - powiedział premier.
                Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24404541,mateusz-morawiecki-w-auschwitz-tej-zaglady-nie-zrobili-zadni.html
                • marii51 Re: Premier nie przygotowany ... niestety 28.01.19, 09:26
                  "Państwo polskie stoi na straży prawdy,
                  która nie może być relatywizowana i
                  taką obietnicę pełnej prawdy o tamtych czasach ja tutaj chcę złożyć.
                  Musimy prawdzie patrzeć prosto w oczy, pełnej i całkowitej prawdzie".
                  - gdy takie słowa mówi człowiek
                  dwukrotnie prawomocnie skazany przez polski sąd za głoszenie nieprawdy,
                  ciarki biegną po plecach.
                  tak ocenił przemowienie PREMIERA WCZORAJSZE ks Lemański-ktorego KK NIE UZNAJE bo mowi pradę
                  • marii51 Re: Premier nie przygotowany ... niestety 28.01.19, 09:27
                    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/51156703_2404761366217996_6088406224171171840_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=905ef8933da0038d1cd10e36b643af53&oe=5CFD948C
                    • marii51 Re: Premier udawać musiał,że nei widzi 12 28.01.19, 11:54
                      Narodowcow pod wodzą RYBAKA,
                      KTORY SPALIŁ KUKŁE ŻYDA ? KILKA LAT WSTECZ!!
                      WE WROCLAWIU I ZOSTAŁ UNIEWINIONY..
                      NA TAK... UPAMIĘTNIJĄCEJ 74tej ROCZNICY

                      NIE !!!!! zatrudniono ochraniarzy>?
                      co to jest w naszej POLSCE?
                      a gdyby się uzbroili ? rzeż kolejna Żydów?

                      ale PREMIER MOWI,ze TO nie NAZIŚCI ANI FASZYSCI...
                      wczoraj kilka razy nawet potarzał!
                      nikt z więzniow obozowych nie klaskał mu,
                      nikt nawet glowy nieuniosl,zeby takich frazesow słuchać!!!

                      https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/50661303_1051860921686800_1560684059011579904_n.jpg?_nc_cat=104&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=4bd7a896ec77b9be4a0a3f45ef603ce7&oe=5CFADDFF
                      • marii51 Re: Premier udawać musiał,że nei widzi 12 29.01.19, 09:18
                        74 lata temu żołnierze Armii Czerwonej oswobodzili obóz koncentracyjny Auschwitz Birkenau.

                        Ciotka Celka jak tylko sięgam pamięcią nosiła spódnice do ziemi, w sumie to ona ciągnęła je po ziemi, tylko gdy szła zamaszystym krokiem wystawały spod nich na glanc wypastowane trzewiki. Zawsze ubrana na szaro, powściągliwie. Włosy ściągnięte w malutki koczek, żaden włos nie wystawał, wszystkie idealnie przylegały do małej głowy o ostrych rysach i cienkim, ale długim nosie. Małomówna, pracowita. Urodziła się w 1896, była najmłodszą siostrą prababci. Nie wspominała nigdy wojny, to co przed wojną też z rzadka, jakby ironicznie. W momencie wybuchu wojny miała 43 lata, męża i dwoje dzieci, miała dobrą posadę w magistracie, chyba w wodociągach. Aresztowali ją gdy poszła do krawcowej na Wielką, to była dobra krawcowa, nie szyła dla byle kogo i z byle czego. W tym mieszkaniu była skrzynka kontaktowa, ktoś zrobił wsypę, a Celka akurat miała odbierać palto po przeróbce. Nie było tłumaczenia, nie mieli dowodów, ale chyba brakowało im ludzi do transportu. Jakiś obóz przejściowy, liczyła, że może jednak puszczą, potem że na roboty, może do fabryki, albo do baora na Prusy. Koleją pojechała za druty, wysoka platynowa blondynka biegle mówiąca po niemiecku, chyba to ją uratowało. Na selekcji poszła na prawo, parę razy dostała po plecach, kilka razy po twarzy. Październik 1943, że była wysoka i silna to trafiła do pralni, potem do sortowni. Prały i pakowały rzeczy po więźniach, prawie same Żydówki i Celka. Jak przeżyła? Sama nie wie, mówiła, że wyłączyła myślenie, liczyły się instynkty i wzajemna pomoc, ale jak przychodzili do baraku to każda martwiła się o sobie. Jak ewakuowali obóz to nocami, sortownia, pralnia i krawcowe z "kanady" poszły jako ostatnie na Jawiszowice, taka była tabliczka przy drodze. Za Inwałdem był postój w jakichś ogromnych pustych oborach, Salka, z którą Celka bardzo trzymała powiedziała, że ona już nie da rady, że ma rany na stopach, było minus dwadzieścia parę stopni, a one w pasiakach i takich trepach, głodne. Jak na etapie któraś umarła to z jej pasiaka darły pasy i się okręcały, że będzie cieplej. Celka wybłagała Salkę, żeby jeszcze poszła, w sumie niosła ją na plecach do Kęt. Za Andrychowem hitlerowiec jak zobaczył, że ona tamtą niesie to zaczął ją kopać, ale Celce wyrwało się, mam tyle lat co Twoja matka, chciał je wyszarpać z szeregu, ale jakieś samoloty leciały i szwaby uciekli do lasy. Ludzie zaczęli też uciekać na boki, strzały, Celka z Salką wczołgały się w jakiś przepust, pod nimi lód. Potem od drugiej strony jakiś Niemiec zajrzał, ale jakieś zwierzątko tam było i uciekło, więc dał spokój. Leżały i lizały ten lód, chyba ze dwa dni, może trzy. Salka powiedziała, że chyba umiera, to Celką ją za łachy, i na drogę, jak umierać to razem. Skąd się wziął wóz, nie wiadomo, ocknęła się w stodole okręcona śmierdzącą derą, obok Salka, żyjąca, ale świszcząca. Celka wyczołgała się na podwórko, żywego ducha, tylko ślady plądrowania w otwartym domu i kot. Zaczęła krzyczeć, nic. Co jadły, jak tam przetrwały, nie pamięta, dwa dni później były strzały, samoloty i bombardowania, przesiedziały ten czas w piwnicy. Potem przyszli Ruscy, Salka w jakiejś malignie była, chyba powinna była umrzeć, ale śmierć jej nie chciała. Ruscy ciągnęli dalej, przyjechał jakiś gazik, Celka, że nie jest sama, wrzucili ją i Salkę na pakę i do Oświęcimia, Celka, w panikę, że do obozu wraca, zaczęła ich błagać, a oni nie bojsia i nie bojsia. Przeżyły obie, Celka szybciej doszła do siebie, Salka w 1948 pojechała na aliję do Palestyny, bo tu nikt z jej rodziny nie przeżył, pisały do siebie, zmarła w 1957 w jakimś kibucu. Celka zeznawała przed komisją badającą zbrodnie, potem na procesach ekipy obozu. Mąż i jeden syn zginęli w powstaniu, drugi zaginął. Po wojnie pracowała w jakiejś spółdzielni pracy, pamiętała o każdych imieninach, urodzinach. Te z obozu, które przeżyły jakimś cudem poznajdowały się, pisały listy, odwiedzały się. Celka przeżyła 97 lat, kazała się pochować bez grobu, powiedziała podobno, że ona tak naprawdę to już umarła w tym obozie, w tym przepuście. Celina leży na Wólce, w trawie jest taka górka, chyba już tylko ja w rodzinie wiem w którym miejscu. Po śmierci znaleźliśmy 11 brulionów po 96 kartek zapisanych kratka pod kratką, imiona, nazwiska, skąd ktoś był i daty albo dziwne opisy. Wszystko Babcia wysłała do Oświęcimia, przyszło pismo, żeby opowiedzieć, ale nie było już komu. Dziś Celka z pewnością była na apelu poległych, tylko nie wiem czy taka wyfiokowana blondyna, czy ogolona i w pasiaku, a może jednak ubrana na szaro, powściągliwie. Włosy ściągnięte w malutki koczek......

                        /co roku wklejam to opowiadanie, bo nie wolno mi tego zapomnieć/marcinsibi
Pełna wersja