pia.ed
02.08.19, 15:08
Tragedia w gminie Łęczna w województwie lubelskim. Nie żyje 58-letni mężczyzna, który za pomocą
prowizorycznej instalacji elektrycznej pozyskiwał z ziemi robaki, które wykorzystywał przy łowieniu ryb.
Nigdy o takim sposobie nie slyszalam!
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25051232,leczna-wyciagal-robaki-z-ziemi-zostal-poparzony-pradem-nie.html#a=362&c=159&s=BoxNewsLink
"igzaur"
Rozmawia dwóch wędkarzy:
- Wiesz? Ożeniłem się.
- Ładna?
- Nie.
- Bogata?
- Też nie.
- Może dobrze gotuje?
- A skąd?
- No to dlaczego się ożeniłeś?
- Ma robaki.
"liczna_rodzina_prezesa"
Zeflik i Ecik łowią ryby. Zeflik co chwilę coś wyciąga, a Ecik nic.
- Jak ty to robisz Zeflik? - pyta z zazdrością Ecik.
- Bo ja, widzisz, łapię na robaki, które mają po dziesięć centymetrów.
- A skąd je masz?
- Normalnie! Dwieście dwadzieścia wolt do ziemi i wyłażą takie duże glisty.
- Ja też tak zrobię!
Spotykają się po tygodniu. Ecik ma na głowie bandaż, a pod oczami siniaki.
- Co ci się stało? - pyta Zeflik.
- Tak żem zrobił jak ty. Puściłem dwieście dwadzieścia wolt, wyszły robaki po dziesięć centymetrów. Dałem pięćset wolt i wiesz? Wyszły robaki po trzydzieści centymetrów. Pomyślałem, że jak dam tysiąc wolt, to wyjdą jeszcze większe. I dałem tysiąc wolt do ziemi.
- I co, wyszły większe?
- Nie, wyszli górnicy i tak mnie stłukli.
.