marii51
24.02.20, 13:17
Tusk w Białymstoku: Niestety nie powiem wszystkiego o obecnej władzy
Tusk, który wcześniej oficjalnie poparł kandydaturę Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w wyborach prezydenckich, zaczął swoje wystąpienie słowami. - Nie jestem dyplomatą, ale dowiedziałem się ostatnio, że zbyt szczere wypowiadanie swoich opinii na temat ludzi będących u władzy jest zagrożone trzyletnim wyrokiem, więc będę się starał o tym pamiętać. W tym zakresie będę się starał być dyplomatą, co niestety oznacza, że nie powiem wszystkiego o obecnej władzy - mówił Tusk.
W jakimś sensie mamy do czynienia z rozpadem świata politycznego, jaki znaliśmy przez dziesięciolecia, i z politycznym trzęsieniem ziemi. Unia Europejska jest w trakcie zdobywania nowego doświadczenia, po raz pierwszy zmniejsza się, a nie rozszerza
- podkreślił były premier i szef Europejskiej Partii Ludowej.
Jeśli prowincjonalizm zatriumfuje w polskiej polityce, będzie dla nas zabójczy. Nie tylko intelektualnie, ale i politycznie
My potrzebujemy dzisiaj rządów prawa i wolności obywatelskich
- zaznaczył.
REKLAMA
Tusk o rządzie PiS: Mam dobre powody, żeby ich szczerze nie znosić
Tusk odniósł się także do ostatnich przeszukań CBA w mieszkaniach szefa NIK, Mariana Banasia.
- Znajomy przeczytał mi taki dowcip: "Człowiek Gazety Polskiej 2007 roku aresztował Człowieka Gazety Polskiej z 2009 roku na zlecenie człowieka Człowieka Roku Gazety Polskiej 2015 i 2019 - mówił Tusk, odnosząc się do tytułów przyznawanych przez tygodnik (w 2007 roku tytuł otrzymał Mariusz Kamiński, w 2009 roku - Tomasz Kaczmarek ("agent Tomek"), w 2015 i 2019 roku - Jarosław Kaczyński - red.]. - Ja się mało nie popłakałem ze śmiechu, ale wiceminister sprawiedliwości w tych samych dniach pozwolił sobie na publiczną uwagę, że pobicie sędzi podczas rozprawy.... Że jaki to problem, nóż był mały według wiceministra - opowiadał, nawiązując do pobicia sędzi Sylwii Rehlis z Sądu Rejonowego w Rybniku.
Tylko możną się śmiać, żeby nie zwariować, ale my mówimy o naszej ojczyźnie, którą rządzą głównie laureaci nagrody "Gazety Polskiej".... Może powinienem się ugryźć w język, chociaż słowo "ugryźć" też ma określone konotacje...
- mówił Tusk.
Ja wiem, dlaczego od zawsze nie lubię tych, którzy dzisiaj rządzą w Polsce. Uważam, że mam dobre powody, żeby ich szczerze nie znosić, ale przecież nie chodzi o moje emocje, chodzi o interes Polski. Na pewno w interesie Polski nie jest to, żeby elity rządzące zaproponowały nam wszystkim wycieczkę do przeszłości
Polską rządzą ludzie, którzy od dłuższego czasu próbują się wzajemnie zaaresztować i zaskarżyć. Patrzę na posłów i polityków i widzę, że ich pragnieniem jest cofnąć Polaków i Polskę w czasie
- podkreślał, dodając, że złą sytuację w polityce można jeszcze odwrócić. - Życzę wam, żebyście zawsze w to wierzyli, że możecie odwrócić coś, co wam nie odpowiada. Wymagana jest tylko odrobina odwagi, odrobina wyobraźni - powiedział.