Dodaj do ulubionych

"Wtręt" do polskiej polityki historycznej.

24.03.20, 09:27
Świat mało wie o wielkich Polakach. Tych którzy wnieśli istotny wkład do światowej nauki, gospodarki czy kultury. To oni pośrednio pokazują rolę Polski dla ludzkości, świata , Europy. Mogę zrozumieć , że na niedostateczną wiedzę historyczną o Polakach i Polsce miała wpływ utrata niepodległości -123 lat zaborów, prawie pół wieku zależności PRL od sowieckiej Rosji. Ale przecież mamy 30 lat Nowej Polski. I w tym okresie , niepodległości pełnej w RP - wg mnie - niewiele zrobiono by promować Polskę, również poprzez pokazywanie światu Wielkich Polaków - ich znaczenia dla narodów świata. Tym samym, nie zadbano też by budować dla Polski dobrą opinię i autorytet w świecie . Nie mamy dobrych notowań u wschodnich sąsiadów. Mało tego, w ostatnich latach uruchomiony został proces podziału narodu na naszych i pozostałych ( zwanych II sortem - przeciwnikami Polski, choć faktycznie są to jedynie opozycjoniści partii rządzącej).
Ubolewam nad tym, że rządzący Polską prowadzą nową politykę historyczną nakierowaną na czasy przeszłe .
Do realizacji tego celu powołano (IPN) specjalną prokuratorię i archiwum dokumentujące czasy PRL. IPN kreuje nową politykę historyczną. Składa się na nią eliminowanie z historii czasów PRL i napiętnowanie ważnych ludzi z tamtego okresu. Jednocześnie IPN wydobywa z historii i kreuje na narodowych bohaterów lokalnych bojowników o wolną Polskę. Z historii wybiera się i celebruje narodowe klęski - zamiast koncentracji celebrowania na zwycięstwach i promowaniu Wielkich (zapomnianych) Polaków, z całego okresu istnienia państwa polskiego..
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: "Wtręt" do polskiej polityki historycznej. 24.03.20, 09:50
      c.d.
      Nowa polityka historyczna rzutuje negatywnie na stosunki z Ukrainą ,Rosją i Białorusią . Dla przykładu, z Ukrainą skłóca nas forsowanie zadania postawionego przez IPN - ekshumacja tysięcy zwłok Polaków zamordowanych przez banderowców, głównie na Wołyniu.


      --
      "Każdy, kto przedkłada własny interes polityczny nad bezpieczeństwo rodaków pokazuje, że nie dojrzał do sprawowania władzy w okresie próby" - napisał przewodniczący Platformy Obywatelskiej.... o Jarosławie Kaczyńskim który utrzymuje majowy termin wyborów prezydenckich.
      • stary_jary Re: "Wtręt" do polskiej polityki historyc 24.03.20, 10:01
        – Ekshumacje oraz idea upamiętnienia polskich ofiar spotkała się z dużym zrozumieniem i życzliwością władz Ukrainy – podkreślił z kolei w zeszłym tygodniu naczelnik Wydziału Zagranicznego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Maciej Dancewicz.

        www.polishclub.org/2011/07/25/ekshumacja-zwlok-tysiaca-polakw-zamordowanych-przez-upa/

        "Skłócenie" wzięło się z czego innego. Jakoś tak po pierwszym Majdanie nowa polityka historyczna Ukrainy obrała kurs gloryfikowania Bandery - jako walczącego z Rosjanami. I rykoszetem to się odbiło na naszych stosunkach.
        • czuk1 Re: "Wtręt" do polskiej polityki historyc 24.03.20, 14:58
          stary_jary napisał:


          > www.polishclub.org/2011/07/25/ekshumacja-zwlok-tysiaca-polakw-zamordowanych-przez-upa/
          Dziękuję. Przeczytam.

          > "Skłócenie" wzięło się z czego innego. Jakoś tak po pierwszym Majdanie nowa po
          > lityka historyczna Ukrainy obrała kurs gloryfikowania Bandery - jako walczącego z Rosjanami. I rykoszetem to się odbiło na naszych stosunkach.

          Wiem . Polityka nie obrała. Kurs taki (pro banderowski) musiały przyjąć ukraińskie władze. Powinniśmy zrozumieć Ukrainę. U nich narodowcy stanowią rzeczywistą siłę, dobrowolnie walczą w Donbasie (wtedy gdy większość młodych Ukraińców ucieka przed poborem do wojska ). Władze ukraińskie nie mogą niszczyć / likwidować tej siły patriotycznej, ruchu narodowego. Nawiasem mówiąc, a u nas jest inaczej?
          Poza tym nie do porównania jest postawienie pomnika Bandery na cmentarzu wojennym k/Przemyśla do zamysłu IPN ekshumacji tysięcy pomordowanych Polaków na Wołyniu , przez ukraińskie wojsko i ludność miejscową.
          Strony powinny się porozumieć. W Polsce, na kwaterze cmentarza wojennego ,może stać symbol wojska i żołnierzy wrogiej nam wówczas Ukrainie. Mówią o tym - nasza ustawa z 1933 roku o cmentarzach wojennych i podpisane przez Polskę 4 konwencje międzynarodowe. I w świetle tego prawa zabraniamy teraz Ukraińcom postawić na cmentarzu dla banderowców pomnik ? A jak podstawili bez pozwolenia... rozwalamy ! I potem chcemy coś od nich, potrzebnego nam (na ich terenie) uzyskać ? Przecież to nie jest w porządku, także z naszej strony
          .

          • stary_jary Re: "Wtręt" do polskiej polityki historyc 24.03.20, 16:28
            Narodowiec nie musi się równać banderowiec. To jest właśnie wybór polityki państwa. Bo Ukraina ma wielki wewnętrzny problem narodowościowy. Z połowa może się czuje bardziej Rosjanami, wielu ma to w de... a tych, co czuj więź narodową jest może ze 20% (tak strzelam).
            U nas jest zupełnie inaczej. Polak to brzmi dumnie, wychowany w kontrze do Rosji, Niemiec i w ogóle całego świata; podwójne obywatelstwo i tego typu kwestie to margines. jak polscy muzułmanie.


            • marii51 Re: "Wtręt" do polskiej polityki historyc 24.03.20, 21:05
              o banderowcach wiem i pamiętam z opowiadań rodziców
              wciąz pamiętali wielką łune ognia do nieba na 25 kilomtr od mojej rodzinnej miejscowości
              -- ,gdy zabijali i spalili wioskę Zaleszany
              kolejna to RAJS
              TO R 1946
              więc obecne marsze w Hajnowce wzbudzja wiele kokrowersjii
              -- żyją jeszcze naoczni świadkowie


              --
              ''Szczęście to nie tylko co los nam daje... ,
              ale tez wtedy, gdy nam szcęścia nIe odbiera""
            • czuk1 Re: "Wtręt" do polskiej polityki historyc 25.03.20, 05:22
              stary_jary napisał
              > Narodowiec nie musi się równać banderowiec. To jest właśnie wybór polityki państwa.
              Jeśli tak wybieramy... nie uznając sytuacji i intencji sąsiada to pozostaje zerwanie stosunków dyplomatycznych, uszczelnienie granic, zaniechanie współpracy gospodarczej,..... Polityka historyczna jednego państwa nie może jednak być wroga, blokować polityki drugiego państwa. Dawałem przykład z tymi cmentarzami i ekshumacją.
              ,

              Bo Ukraina ma wielki wewnętrzny problem narodowościowy. Z połowa może się czuje bardziej Rosjanami, wielu ma to w de... a tych, co czuj więź narodową jest może ze 20% (tak strzelam).
              Widzisz. I tego nie uwzględniamy. Żądamy od władz ukraińskich zachowań w ich warunkach niemożliwych do spełnienia.

              > U nas jest zupełnie inaczej. Polak to brzmi dumnie, wychowany w kontrze do Rosji, Niemiec i w ogóle całego świata; podwójne obywatelstwo i tego typu kwestie to margines. jak polscy muzułmanie.
              To jest zamykanie się w ślimakowym domku, w konserwie. Tak daleko nie pojeździsz w teraźniejszym świecie, który jest globalną wioską.
            • czuk1 Re: "Wtręt" do polskiej polityki historyc 25.03.20, 05:50
              stary_jary napisał:
              > Narodowiec nie musi się równać banderowiec. ....
              Nie musi ? To wg nas, bo dla nas banderowcy to zbrodniarze którzy zamordowali bestialsko ponad sto tysięcy Polaków.
              A dla Ukraińców to bohaterowie walczący o .niepodległe państwo, to mściciele za krzywdy wyrządzane narodowi ukraińskiemu ; ale też rosyjscy prowokatorzy z NKWD i organizatorzy pogromów na Polakach. Mamy ten okres historyczny dobrze udokumentowany (czytam teraz -"Łuny nad Huczwą i Bugiem" o walkach obronnych i odwetowych oddziałów AK w Obwodzie Hrubieszowskim w latach 1939-1944). W pamięci naszej pozostają wielkie zbrodnie na Polakach na Wołyniu. .
              Pozostaje jednak pytanie - czy mamy przenosić na kolejne pokolenia te czarne karty w historii narodów czy obustronnie dążyć do pojednania ? Jestem za pojednaniem i nie rozgrzebywaniem ran. Pojednaniu nie służą ekshumacje i tworzenie nowych upamiętnień na Ukrainie.
              • stary_jary Re: "Wtręt" do polskiej polityki historyc 25.03.20, 08:20
                > Jestem za pojednaniem i nie rozgrzebywaniem ran.

                Oczywiście.


                > Pojednaniu nie służą ekshumacje i tworzenie nowych upamiętnień na Ukrainie.

                Pojednanie nie musi polegać na zapomnieniu. Obie strony przyznają się do swoich złych przeszłości, upamiętniają i żyją dalej. Nie rozgrzebują - a goją rany. "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie".


                > Żądamy od władz ukraińskich zachowań w ich warunkach niemożliwych do spełnienia.

                No ja nie wiem, czy kraj, który ma rzesze (już bez wchodzenia w procenty) obywateli czujących w sobie rosyjskość - powinien budować świadomość narodową na gloryfikowaniu przeszłych walk z Rosjanami. A przy okazji z drugim sąsiadem, który bardzo życzliwie wspierał pierwszy Majdan.
                I o to mi chodzi - skoro oni tak wybrali to nie my teraz powinniśmy z uśmiechem to akceptować.
                • czuk1 Re: "Wtręt" do polskiej polityki historyc 25.03.20, 09:36
                  stary_jary napisał:
                  > No ja nie wiem, czy kraj, który ma rzesze (już bez wchodzenia w procenty) obywateli czujących w sobie rosyjskość - powinien budować świadomość narodową na gloryfikowaniu przeszłych walk z Rosjanami. A przy okazji z drugim sąsiadem, który bardzo życzliwie wspierał pierwszy Majdan.
                  > I o to mi chodzi - skoro oni tak wybrali to nie my teraz powinniśmy z uśmiechem to akceptować.

                  Masz rację. Ich problem jest bardziej skomplikowany, bo na Ukrainie 20-30 % to Rosjanie. Oni wymagają tolerancji i wolność, dla siebie, żyjąc na Ukrainie. Ale z drugiej strony to państwo rosyjskie jest wrogiem Ukrainy----- zabrało im Krym i okupuje Donbas, najbardziej wartościowy okręg przemysłowy. Narodowcy na Ukrainie i władze Ukrainy muszą bronić Ukrainy ale też chronić swoich obywateli, pochodzenia rosyjskiego, przed prześladowaniem. Wrogiem Ukrainy nie jest naród rosyjski lecz jego władze, z Putinem na czele; to jest chyba jasne dla narodowców.
                  Jeśli chodzi o nas. Powinniśmy twardo napiętnować wszystkie ich incydenty antypolskie . jak atak na ambasadę polską we Lwowie, czy demonstracje na drodze do Lwowa. Ale nie jest w naszym interesie narodowym zaognianie stosunków z Ukrainą , kiedy bez jej zgody zaczniemy wydobywać prochy Polaków pomordowanych przed 80-ciu blisko laty. Obydwa państwa powinny dążyć do zgody.



                  --
                  "Rzeczywisty obraz pandemii na podwórku polskim jest zupełnie inny niż oficjalny. Mimo zapewnień, że szpitale są przygotowane, brakuje podstawowych środków ochrony personelu przed zakażeniem; rośnie liczba zakażonych lekarzy, w Małopolsce Sanepid zamknął 4 oddziały kluczowego w walce z epidemią szpitala; a jeśli chodzi o liczbę testów na obecność koronawirusa, nie lokujemy się bynajmniej w awangardzie, tylko wleczemy na szarym końcu. Zdalne nauczanie kuleje. Symboliczny jest zaś widok pasażerów samolotów, które w czwartek wylądowały w Warszawie. W kolejce do odprawy kilkaset osób stało ściśniętych jak śledzie w beczce!
                  Nie udawajcie, że jest dobrze! To kłamstwo ma krótkie nogi, co widać po apelach coraz bardziej przerażonych lekarzy." GW
                • czuk1 Re: 25.03.20, 09:36
                  stary_jary napisał:
                  > No ja nie wiem, czy kraj, który ma rzesze (już bez wchodzenia w procenty) obywateli czujących w sobie rosyjskość - powinien budować świadomość narodową na gloryfikowaniu przeszłych walk z Rosjanami. A przy okazji z drugim sąsiadem, który bardzo życzliwie wspierał pierwszy Majdan.
                  > I o to mi chodzi - skoro oni tak wybrali to nie my teraz powinniśmy z uśmiechem to akceptować.

                  Masz rację. Ich problem jest bardziej skomplikowany, bo na Ukrainie 20-30 % to Rosjanie. Oni wymagają tolerancji i wolność, dla siebie, żyjąc na Ukrainie. Ale z drugiej strony to państwo rosyjskie jest wrogiem Ukrainy----- zabrało im Krym i okupuje Donbas, najbardziej wartościowy okręg przemysłowy. Narodowcy na Ukrainie i władze Ukrainy muszą bronić Ukrainy ale też chronić swoich obywateli, pochodzenia rosyjskiego, przed prześladowaniem. Wrogiem Ukrainy nie jest naród rosyjski lecz jego władze, z Putinem na czele; to jest chyba jasne dla narodowców.
                  Jeśli chodzi o nas. Powinniśmy twardo napiętnować wszystkie ich incydenty antypolskie . jak atak na ambasadę polską we Lwowie, czy demonstracje na drodze do Lwowa. Ale nie jest w naszym interesie narodowym zaognianie stosunków z Ukrainą , kiedy bez jej zgody zaczniemy wydobywać prochy Polaków pomordowanych przed 80-ciu blisko laty. Obydwa państwa powinny dążyć do zgody.



                  --
                  "Rzeczywisty obraz pandemii na podwórku polskim jest zupełnie inny niż oficjalny. Mimo zapewnień, że szpitale są przygotowane, brakuje podstawowych środków ochrony personelu przed zakażeniem; rośnie liczba zakażonych lekarzy, w Małopolsce Sanepid zamknął 4 oddziały kluczowego w walce z epidemią szpitala; a jeśli chodzi o liczbę testów na obecność koronawirusa, nie lokujemy się bynajmniej w awangardzie, tylko wleczemy na szarym końcu. Zdalne nauczanie kuleje. Symboliczny jest zaś widok pasażerów samolotów, które w czwartek wylądowały w Warszawie. W kolejce do odprawy kilkaset osób stało ściśniętych jak śledzie w beczce!
                  Nie udawajcie, że jest dobrze! To kłamstwo ma krótkie nogi, co widać po apelach coraz bardziej przerażonych lekarzy." GW
                  • stary_jary Re: 25.03.20, 09:45
                    Jedną z pierwszych rzeczy, jaką zrobiono po 2 Majdanie było zakazanie języka rosyjskiego jako urzędowego. A nie tylko masz te 25% Rosjan, ale całe obszary kraju - w których nawet czujący się Ukraińcami tez posługuj się rosyjskim - bo tak wygodniej. Po co to było? Zupełnie jakby komuś zależało na zaognieniu... Jaki piękny powód do secesji Donbasu.
                    Będę się upierał, że prochy to nic złego - w końcu tam linkowałem, że zgoda była. Oczywiście nie wiem, jak to było na prawdę.
                    I nie przesadzajmy z tym zaognianiem stosunków. Oczywiście - na poziomie polityki jak najbardziej można tupnąć nogą we wzajemności. Za to zobacz, że dla zwykłych ludzi ważniejsze jest wielkie ułatwienie przy pracy w Polsce. Jest specjalny tryb dla Ukrainy, Białorusi, Rosji - i w sumie wszystkich krajów z ich "strefy wpływów". Nie potrzeba zezwolenia praktycznie. Pracodawca zgłasza, że ma potrzebę - i proszę, może zatrudnić...



                    • czuk1 Re: o polityce historycznej 26.03.20, 10:03
                      stary_jary napisał:

                      > Jedną z pierwszych rzeczy, jaką zrobiono po 2 Majdanie było zakazanie języka rosyjskiego jako urzędowego.
                      To była prowokacja Rosji, w wykonaniu rezydenta rosyjskiego na Ukrainie Juszczenki - prezydenta Ukrainy.

                      >A nie tylko masz te 25% Rosjan, ale całe obszary kraju - w których nawet czujący się Ukraińcami tez posługuj się rosyjskim - bo tak wygodniej. Po co to było? Zupełnie jakby komuś zależało na zaognieniu... Jaki piękny powód do secesji Donbasu.
                      Tak. Trwa wojna hybrydowa Rosji z Ukrainą, Polską , UE.... Oni są specjalistami od takich wojen

                      > Będę się upierał, że prochy to nic złego - w końcu tam linkowałem, że zgoda była. Oczywiście nie wiem, jak to było na prawdę.
                      Pozostańmy przy swoich zdaniach.
                      Wg mnie. Do Lwowa przyszedł nacjonalista na urząd "mera" a w kraju działa bardzo aktywny minister - analogiczny jak nasz IPN, ale bardzo nacjonalistyczny . Ruch nacjonalistów (w tym banderowców) uzyskał wsparcie rządzących. I postawiono warunek - odbudowa w Polsce, na wojennym cmentarzu/kwaterze ,obelisku banderowców warunkuje podjęcie rozmów nt. ekshumacji prochów Polaków na Ukrainie.


                      > I nie przesadzajmy z tym zaognianiem stosunków. Oczywiście - na poziomie polityki jak najbardziej można tupnąć nogą we wzajemności.
                      Stosunki wygaszone z ważnym sąsiadem to jak zaognienie. Nawet teraz (w sytuacji zapaści gospodarczej na Ukrainie spowodowanej wojną w Donbasie) można by poprawić stan współpracy gospodarczej. Niestety nie ma woli politycznej z obu stron. Taką mam wiedzę. .

                      >Za to zobacz, że dla zwykłych ludzi ważniejsze jest wielkie ułatwienie przy pracy w Polsce. Jest specjalny tryb dla Ukrainy, Białorusi, Rosji - i w sumie wszystkich krajów z ich "strefy wpływów". Nie potrzeba zezwolenia praktycznie. Pracodawca zgłasza, że ma potrzebę - i proszę, może zatrudnić...
                      To jest ważne. Półtora mln Ukraińców pracuje w Polsce. Wielkie to wsparcie dla Polski, ta praca Ukraińców.
                      Również dla Ukraińców i ich rodzin praca u nas to duży zastrzyk finansowy. Widzimy to w postaci licznych nowych domów jednorodzinnych powstałych na obrzeżach miast.
                      Nie wiem jednak, w jakim stopniu stan stosunków międzypaństwowych rzutuje na perspektywy pracy Ukraińców u nas. Bo te (wg Ciebie) udogodnienia jakie mają w Polsce pracujący Ukraińcy to mało. Nie czynimy większych udogodnień. Nie wiem dlaczego. Słyszymy od roku, że Niemcy tworzą i wprowadzą niebawem bardzo dobre (bez porównania lepsze niż w Polsce) warunki pracy dla Ukraińców. Słyszymy, wiemy o tym....ale kontrpropozycji polskich nie widzimy. Dopiero teraz pojawiły się pewne sygnały w ustawie -"tarczy antywirusowej".
                      • stary_jary Re: o polityce historycznej 26.03.20, 10:20
                        czuk1 napisał:

                        > To była prowokacja Rosji, w wykonaniu rezydenta rosyjskiego na Ukrainie J
                        > uszczenki - prezydenta Ukrainy
                        .

                        No gdzie, 2 Majdan to chyba 2013 gdzie Juszczenka już był nikim.


                        > Tak. Trwa wojna hybrydowa Rosji z Ukrainą, Polską , UE.... Oni są specjalist
                        > ami od takich wojen


                        Skoro więc Ukraina daje się tak rozgrywać - dlaczego my mamy udawać, że jest cool?
                        Ukraina startowała w latach 90 z podobnego poziomu do nas. Kto u kogo teraz pracuje? Ba, jako państwo na granicy UE-Rosja mogła zarobić krocie na "kreatywnym" handlu. Ale nie, po co.

                        > > Będę się upierał, że prochy to nic złego - w końcu tam linkowałem, że zgo
                        > da była. Oczywiście nie wiem, jak to było na prawdę.
                        > Pozostańmy przy swoich zdaniach.

                        OK.


                        > Wg mnie. Do Lwowa przyszedł nacjonalista na urząd "mera" a w kraju działa bardz
                        > o aktywny minister - analogiczny jak nasz IPN, ale bardzo nacjonalistyczny . Ru
                        > ch nacjonalistów (w tym banderowców) uzyskał wsparcie rządzących. I postawiono
                        > warunek - odbudowa w Polsce, na wojennym cmentarzu/kwaterze ,obelisku banderow
                        > ców warunkuje podjęcie rozmów nt. ekshumacji prochów Polaków na Ukrainie.


                        Ale wtedy - co znalazłem, czy bardziej obecnie?



                        > > I nie przesadzajmy z tym zaognianiem stosunków. Oczywiście - na poziomie
                        > polityki jak najbardziej można tupnąć nogą we wzajemności.
                        > Stosunki wygaszone z ważnym sąsiadem to jak zaognienie. Nawet teraz (w sytua
                        > cji zapaści gospodarczej na Ukrainie spowodowanej wojną w Donbasie) można by po
                        > prawić stan współpracy gospodarczej. Niestety nie ma woli politycznej z obu str
                        > on. Taką mam wiedzę.
                        .

                        A ja mam niestety takie zdanie - nie, Ukraina nie jest ważna. Nie zrobiła nic, aby stać się ważną.
                        i dopowiedzmy - jeśli spojrzymy teraz na stosunki nasze z Zachodem - nie, Polska nie jest ważna...


                        > >Za to zobacz, że dla zwykłych ludzi ważniejsze jest wielkie ułatwienie prz
                        > y pracy w Polsce. Jest specjalny tryb dla Ukrainy, Białorusi, Rosji - i w sumie
                        > wszystkich krajów z ich "strefy wpływów". Nie potrzeba zezwolenia praktycznie.
                        > Pracodawca zgłasza, że ma potrzebę - i proszę, może zatrudnić...
                        > [i]To jest ważne. Półtora mln Ukraińców pracuje w Polsce. Wielkie to wsparcie d
                        > la Polski, ta praca Ukraińców.

                        A skąd smile To tylko psuje polski rynek pracy. Tak samo jak drzewiej polscy pracownicy w Niemczech.



                        > Nie wiem jednak, w jakim stopniu stan stosunków międzypaństwowych rzutuje na pe
                        > rspektywy pracy Ukraińców u nas. Bo te (wg Ciebie) udogodnienia jakie mają w P
                        > olsce pracujący Ukraińcy to mało.

                        Odwrotnie - to za dużo. Za dobrze z nami mają. Uśmiechamy się do nich pełną gębą mimo, ze pochwalają zbrodnie banderowskie.


    • marii51 Re: "Wtręt" do polskiej polityki historycznej. 24.03.20, 19:39

      [i]Świat mało wie o wielkich Polakach. Tych którzy wnieśli istotny wkład do światowej nauki, gospodarki czy kultury. To oni pośrednio pokazują rolę Polski dla ludzkości, świata , Europy.

      ww czuk.1 napisał
      o jakie interesujace ... panowie...czekamy..


      --
      ''Szczęście to nie tylko co los nam daje... ,
      ale tez wtedy, gdy nam szcęścia nIe odbiera""

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka