Dodaj do ulubionych

Mam pomysł

22.11.20, 13:31
Mam pomysł jak zakończyć ten strajk babski. Armatki wodne i wozy straży pożarnej z sikawkami. Baby poczują że są mokre to pouciekają do domu bo na dworzu jest zimno dla mokrego człowieka. Lepsze to niż pałowanie czy inne chwyty Policyjne. Baba mokra to sama ucieknie do domu.
Obserwuj wątek
    • marii51 Re: Mam pomysł 22.11.20, 13:46
      MOBIC
      JESTEŚ .. NIE NAPISZE !!!
      JAK TEN POLICJANT--NIEWINNY
      W czwartek Barbara Nowacka, posłanka na Sejm RP, opublikowała na Twitterze wizerunek Piotra Hallmanna, zawodnika MMA, który w przeszłości wystąpił podczas gali UFC. W sieci pojawiło się wiele głosów, że stosował przemoc wobec protestujących w ramach Strajku Kobiet. Miał m.in. brać udział w biciu kobiet podczas strajku przed siedzibą Telewizji Polskiej na pl. Powstańców Warszawy. Hallmann odpowiedział na te zarzuty w rozmowie z WP SportoweFakty.

      cd tlumaczenia się nastąpi....
      • marii51 Re: Mam pomysł 22.11.20, 13:49
        Mogę zapewnić, że w miejscu, w którym to zdjęcie zostało zrobione, nie wykonywałem żadnych czynności. Nie mogę powiedzieć, co dokładnie robiłem. Najgorsze jest to, że jako funkcjonariusz mam ograniczone możliwości do obrony i wypowiadania się. Nie używałem środków przymusu bezpośredniego wobec nikogo. Nic takiego nie miało miejsca. Proszę przeanalizować nagrania. Nie ma żadnego nagrania, które mogłoby być dowodem na zarzucane mi czyny. Na nagraniach nie ma też nikogo, kto jest mojej postury, kto jest tak samo ubrany - powiedział Piotr Hallmann, który na co dzień jest podkomisarzem Policji.

        To zrodziło wobec niego falę oskarżeń. Według relacji świadków zdarzeń, do których doszło podczas czwartkowych protestów, funkcjonariusze służb, w strojach cywilnych mieli prowokować zamieszki. Ze względu na publikację danych osobowych i wizerunku Hallmanna, został uznany za jednego z winnych zdarzeń, do których doszło w czwartek.


        mobic znamy sie,ale TWOJE ŻYCZENIA WOBEC KOBIET
        TO TWOJ CHARAKTER TRAGICZNY w domu tez masz pomysly tak swoe dzieci, żone traktować?
        módl się o poprawę charakteru www.youtube.com/watch?v=vTIMN_jhvqM
        • marii51 Re: Mam pomysł 22.11.20, 14:07
          mobic napisał:

          > Nie jestem za biciem kobiet. Jestem wrogiem bicia kobiet. Tylko wodą można ich
          > zagonić do domu.
          >

          czyli skazujsz te kobiety polane zimną wda zanim dojadą wrocą do domu --
          to zapalenie pluc inne przeziebienia --kobiece
          • marii51 Re: Mam pomysł 22.11.20, 14:22
            znalezione ...
            to odp do kogoś ,kto własnie krytykowal walczące o swoje prawa Kobiety na strajkach
            [b]"A Ty ile takich dzieci już adoptowałeś? Jakim prawem chcesz decydować o czyimś życiu? Jakim prawem wypowiadasz się na temat, który dotyczy tylko kobiet? Jakim prawem chcesz decydować o ciele kobiety? Jesteś oprawcą i sadystą, który chce skazać kobiety na noszenie i rodzenie martwych dzieci! Jesteś oprawcą, który chce skazać kobiety na rodzenie wadliwych płódów i patrzenie przez resztę życia na ich cierpienie! Chcesz by kobiety umierały! Życzę Ci żebyś Ty/Twoja kobieta urodziła takie dziecko!"
            Podejrzewam, że większość z nas zetknęła się z tego typu komentarzami i zarzutami. Myślę, iż warto się do nich odnieść w jednym zbiorczym poście.
            cd nastąpi

            ww tresci
            • marii51 Re: Mam pomysł 22.11.20, 14:22
              Po pierwsze, nie muszę adoptować żadnego dziecka, żeby bronić jego prawa do życia. Życie jest fundamentalną i niezbywalną wartością, którą uzyskuje każdy człowiek wraz z momentem poczęcia. Powtórzę jeszcze raz: fundamentalną i niezbywalną. Niezbywalną dlatego, że nikt nie może się zrzec ani zostać pozbawionym życia. Obecnie uważa się karę śmierci za nieetyczną i niepotrzebną (środowiska lewicowe powtarzają to na każdym kroku), a zatem skoro nawet największy zbrodniarz ma prawo do życia, bez względu na skalę i okrucieństwo swojej zbrodni, to tym bardziej posiada je najbardziej niewinne istnienie, jakim jest żywy człowiek w łonie swojej matki, niezależnie od liczby swoich wad. Odbieranie go komuś ze względu na niepełnosprawność jest zwykłą dyskryminacją. A zatem jeżeli ktoś uważa, że aborcja eugeniczna ze względu na podejrzenie wad u dziecka jest w porządku, tym samym przyznaje pośrednio, że w porządku jest dyskryminacja osób niepełnosprawnych, co jest oczywiście absurdalne i karalne w polskim prawie. Fundamentalną z kolei dlatego, że wynikają z niej wszystkie inne prawa człowieka. Pozbawienie kogoś życia jest pozbawieniem wszystkich innych praw, ponieważ zabójstwo jest aktem ostatecznym i nieodwracalnym. Nie można posiadać praw do bezpłatnej opieki zdrowotnej, edukacji, miłości, dostępu do wody pitnej, itd., nie żyjąc. Nie muszę więc adoptować niepełnosprawnych dzieci, by walczyć o ich prawo do życia, tak jak Amnesty International (które tak ochoczo i napastliwie walczy o dostęp do aborcji) nie musi utrzymywać wszystkich ludzi, o których prawa do wolności i życia walczy na co dzień.
              • marii51 Re: Mam pomysł 22.11.20, 14:23
                Kolejną kwestią jest rzekoma chęć pozbawienia kobiet wolności do decydowania o sobie, swoim życiu i ciele. Bynajmniej. Każdy z nas ma prawo do decydowania o sobie i jednocześnie obowiązek ponoszenia odpowiedzialności oraz konsekwencji za swoje decyzje i czyny. Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach mieć dziecka w ogóle, to przede wszystkim powinien rozważyć, czy jest gotowy do prowadzenia aktywnego życia seksualnego. Żadne środki antykoncepcyjne nie dają stuprocentowej pewności zabezpieczenia przed ciążą, już nie mówiąc o tym, że mogą skutkować fatalnymi dla kobiet konsekwencjami zdrowotnymi. Pozostaje jeszcze sterylizacja, która jest wypaczeniem natury, biologii człowieka, uśmierceniem jego zdolności do prokreacji. A zatem jeżeli ktoś decyduje się na prowadzenie życia seksualnego, musi być świadom potencjalnych konsekwencji tej decyzji. Pary, które natomiast chcą mieć dziecko, muszą zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest ono Pokemonem, które złapane do Pokeballa można usunąć, jeśli nam się nie spodoba. To oczywiście przenośnia, ale myślę, że oddaje postrzeganie ciąży i poczętego dziecka przez wiele osób wyznających poglądy pro-choice. Pewnego rodzaju memem stały się słowa Marylin Monroe: "Jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza", jednak myślę, że w tym przypadku byłyby adekwatne, bo skoro matka wyrzeka się dziecka, które może wymagać szczególnej opieki i troski, to z jakiego powodu można uznać, że zasługuje ona na posiadanie dziecka zdrowego, pięknego i inteligencją dorównującego Einsteinowi bądź Tesli? Czy jeżeli to dziecko w wieku 7 lat zachorowałoby na ciężki i złośliwy nowotwór, z którego konsekwencjami musiałoby się mierzyć przez resztę swojej krótszej bądź dłuższej egzystencji, to rodzic ten też by się go wyrzekł lub przyzwolił na jego eutanazję w imię pokrętnie rozumianego "humanitaryzmu" lub, co gorsza, egoizmu? Wszystko to wynika z błędnie przyjętego aksjomatu, według którego dziecko z niepełnosprawnością jest czymś obiektywnie gorszym lub nawet wprost złym. Jest to nieprawdziwe, niesłuszne, okrutne i krzywdzące założenie. Nie trzeba być inżynierem NASA lub profesorem PAN-u, by być powodem do dumy dla swoich rodziców. Powszechne oburzenie budzi, gdy nakładają oni na swoje dziecko presję i zmuszają do realizacji ich chorych ambicji. Jednocześnie zwolenników aborcji nie oburza dopuszczanie fizycznej eliminacji dziecka, gdy nie spełnia ono kryteriów zdrowotnych, akceptowanych przez rodziców. Ale nawet jeżeli kobieta ma obawy czy podoła roli matki dziecka niepełnosprawnego, to są instytucje, które oferują swoją pomoc i wsparcie. Są też stowarzyszenia, w których można poznać inne rodziny znajdujące się w podobnej sytuacji, dzięki czemu można uniknąć poczucia osamotnienia i niezrozumienia, a także uzyskać informacje jak sobie radzić w nowej rzeczywistości. Wystarczy trochę wysiłku, otwartości i determinacji. Najprościej jest zamknąć się w swoim nieszczęściu i oskarżać wszystkich dokoła o swoją niedolę. Taka postawa nie rozwiązuje jednak żadnego problemu. Nie jest rozwiązaniem również aborcja. To tylko ucieczka od potencjalnych trudności i odpowiedzialności.
                I tu dochodzimy do kolejnego zagadnienia, mianowicie wolności. Ciąża jest naturalnym skutkiem współżycia, a zatem ponoszenie odpowiedzialności za nowe życie jest powinnością jego "autorów". Nie można uważać, że urodzenie poczętego dziecka podlega prawu wolności wyboru, gdyż prowadziłoby to do absurdalnego wniosku, że istnieje wolność od ponoszenia odpowiedzialności za konsekwencje swoich działań. Nie można się również zasłaniać argumentem "wpadki", gdyż nie ma to znaczenia, dlatego że omawiany cały czas temat rozpatrywany jest w kontekście przesłanki eugenicznej, a zatem można spokojnie przyjąć, że stosunek seksualny był dobrowolnym i całkowicie świadomym czynem. Nie jest również prawdą, że zakaz aborcji eugenicznej jest ograniczeniem praw kobiet do decydowania o swoim ciele, ponieważ z chwilą poczęcia mamy do czynienia z indywidualnym bytem, a nie integralną częścią jej ciała. W przeciwnym razie albo ciąża uważana byłaby za stan nienaturalny i patologiczny (a nie jest), albo aborcja za zabieg okaleczający (a tak też nie jest). Jeżeli zaś brak zgody na usunięcie niechcianego dziecka nazywa się "uprzedmiotawianiem kobiety i sprowadzaniem jej do roli chodzącego inkubatora" (gdzie jeszcze raz przypominam, że ciąża zawsze jest prawdopodobnym skutkiem świadomej decyzji o współżyciu), to jak nazwać odczłowieczanie tegoż dziecka i traktowanie go w kategoriach pasożyta?
                • marii51 Re: Mam pomysł 22.11.20, 14:27
                  znalazlam i wiem,że osoba ta pisząca jest KK
                  I AŻ MI DECH ZAPARLO,ŻE TAK WALCZY O ZDROWIE KOBIET...
                  >>I teraz na koniec kwestia, którą uważam za szczególnie oburzającą, zatrważającą i po prostu przykrą. Chodzi mi oczywiście o życzenie (w ramach złorzeczenia, klątwy) komuś urodzenia chorego dziecka, tak jakby było to jakimś przekleństwem i wyrokiem, a bycie jego rodzicem naznaczone piętnem i równoznaczne z najgorszym nieszczęściem. W taki właśnie sposób wypowiadają się ludzie, którzy na co dzień przyoblekają się w górnolotne hasła o tolerancji, akceptacji, równości, poszanowaniu dla odmienności, prawach człowieka, etc. Jest to obłuda najgorsza z najgorszych. Nie chcę nawet sobie wyobrażać, co czują inne osoby niepełnosprawne i ich rodziny, które od wczoraj czytają i słyszą, że konstytucyjna ochrona ich życia również na etapie prenatalnym jest piekłem dla kobiet, a posiadanie ich jednostki chorobowej jest najgorszym przekleństwem. Od godziny tkwię w tym punkcie akapitu i uzmysławiam sobie, że nawet mnie brakuje słów i nie wiem jak mógłbym to skomentować. Niech zatem za komentarz posłużą słowa kobiety, która najprawdopodobniej niedługo zasiądzie w gremium Sądu Najwyższego USA, Amy Coney Barret, na temat posiadania jej najmłodszego syna, który cierpi na Zespół Downa: "Czasem widzimy rzeczy, które są bardzo trudne lub stanowią obciążenie i zdecydowanie diagnoza Benjamina wykoleiła nas z dotychczasowych wyobrażeń na temat tego jak będzie wyglądało życie, tego jak będzie wyglądało jego życie. Ale w sposób, którego tak naprawdę nie rozumiemy i nie doceniamy, ale który widzimy na co dzień, to będzie prawdopodobnie najważniejsza rzecz, jaką robimy."
                  Źródło zdjęcia: Real Lexit
          • marii51 Re: Mam pomysł 22.11.20, 14:20
            znalezione ...
            to odp do kogoś ,kto własnie krytykowal walczące o swoje prawa Kobiety na strajkach

            "A Ty ile takich dzieci już adoptowałeś? Jakim prawem chcesz decydować o czyimś życiu? Jakim prawem wypowiadasz się na temat, który dotyczy tylko kobiet? Jakim prawem chcesz decydować o ciele kobiety? Jesteś oprawcą i sadystą, który chce skazać kobiety na noszenie i rodzenie martwych dzieci! Jesteś oprawcą, który chce skazać kobiety na rodzenie wadliwych płódów i patrzenie przez resztę życia na ich cierpienie! Chcesz by kobiety umierały! Życzę Ci żebyś Ty/Twoja kobieta urodziła takie dziecko!"
            Podejrzewam, że większość z nas zetknęła się z tego typu komentarzami i zarzutami. Myślę, iż warto się do nich odnieść w jednym zbiorczym poście.

            oj tam męczyly zza okna szczelne okna zatyczki do uszusmile albo słuchawki i muzyczka

            raio pogoda warszawa 87 herców

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka