Dodaj do ulubionych

Humor ma poprawe nastroju

25.11.20, 17:37


Najbardziej dokucza nam to, że mieszkamy na kupie.

Na żniwa pojadę do wuja, by mu pomóc w rżnięciu.

Podczas burzy babcia wystawiła święty obraz,
aby piorun strzelił w niego, a nie w dom.

Obserwuj wątek
      • pia.ed Humor ma poprawe nastroju 25.11.20, 19:34
        Zginął pies bokser z krótko przyciętym ogonem,
        do którego były mocno przywiązane małe dzieci oraz babcia.

        Aleksander Głowacki to panieńskie nazwisko Bolesława Prusa.

        Antygona czuła miłość do brata i dlatego go zakopała mimo zakazu króla.

        Beniowski zabił 6 Kozaków. Jeden z nich umarł, a inni uciekli.

        Bił swoja żonę, z która miął dzieci przy pomocy sznurka.

        .
            • marii51 Re: Humor ma poprawe nastroju 29.12.20, 07:17
              Późnym wieczorem, tuż przed Świętami wracałam samochodem z pracy. Byłam już w świątecznym nastroju, ale głodna i zmęczona, stanęłam więc w ogromnej kolejce do McDrive’a.
              Tuż za mną ustawiło się dwóch kolesi w BMW. Kolejka posuwała się wolno, a im bardzo się spieszyło, więc się denerwowali. Jak tylko spóźniałam się o sekundę z przesunięciem samochodu, od razu mrugali światłami, trąbili i wymachiwali rękami, a jeden nawet wysunął rękę przez okno i pokazał mi środkowy palec...
              - Nic to - myślę sobie twardo. - Nie dam się wyprowadzić ze świątecznego nastroju.
              Gdy nadeszła moja kolej, zamówiłam jedzenie w pierwszym okienku i podjechałam do drugiego zapłacić. Zobaczyłam w lusterku, że chłopcy z BMW też już zamówili.
              - Zapłacę też za kolegów z tyłu, to ma być taki świąteczny prezent - powiedziałam do kasjera w drugim okienku.
              Zaśmiał się, skasował za oba zamówienia i dał mi oba rachunki. Czekając przed trzecim okienkiem na odbiór z rozbawieniem obserwowałam w lusterku, jak chłopaki z rozdziawionymi buziami słuchają kasjera, który tłumaczył im, że już nie muszą płacić, bo ta pani z przodu uregulowała. Przez chwilę gorączkowo z sobą dyskutowali, ale w końcu wysunęli głowy przez okna i pokazali mi kciuki wołając: „Dzięki!” i „Wesołych Świąt!”.
              No to podałam w trzecim okienku oba rachunki, odebrałam oba zamówienia i odjechałam z piskiem opon. Nie miałam już szans zobaczyć min chłopców, gdy dowiedzieli się, że ich zamówienie zostało już nie tylko opłacone, ale i wydane. Czyli jeśli chcą coś zjeść, muszą wrócić na koniec kolejki...
              To się nazywa: jeszcze lepszy świąteczny nastrój! 😂😂😂

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka