annrez Re: e tam.. 08.01.09, 09:32 mam parke , kupilam im domek i juz sa tam 2 jajka. Moze bedzie przychowek ! Odpowiedz Link
tropem_misia1 u mojej 08.01.09, 09:46 Babci i Dziadzia był kanarek Kuba. Zeberka teraz dopiero poznałam. Odpowiedz Link
tesunia Re: ptaszyny domowe 25.01.09, 19:24 no ladne sa one..... kiedys dziecie chcialo papuszki, zakupilismy parke,nazwal ich jak personel z przedszkola:Lisa i Lenart, po przeprowadzce do domu,wystawilysmy je na altane,zdziwienie,kiedy czas bylo je do domu wniesc,klatka przewrocona,otworzona a ptaszynow niet, smutne bylo dziecie,zakupilismy nastepne,ale juz tylko jedno,slubny nauczyl go gwizdac,robil duzo balaganu gdy fruwl wolno w domu,robil sobie z obrazow toalety, a moze po prostu nie lubial naszego wyboru w sztuce?) Odpowiedz Link
marii51 Re: ptaszyny domowe 25.01.09, 20:30 ptaszynek to ja nie miałam.. owszem jakieś ratowanie rożnych bywalo- jesli znalezli syneczki jakiegoś schorowanego- to nawet nieprzytomny nam sie trafił i doprowadzilimy go do życia- czy to wrobelek, czy sikorka. czy czarny kruczek-inne zwierzatka opisze w watku przygody zwierzatek..tesuniu fajniutko opisujesz --dzieki.. Odpowiedz Link
agata-52 Re: ptaszyny domowe 25.01.09, 21:39 My nigdy nie mieliśmy ptaszków. Ale kiedyś jak córcia była jeszcze w domu siedziałyśmy w ogrodzie, a drzwi z tarasu do salonu były otwarte i gdy weszłyśmy, zobaczyłyśmy że wpadł mały ptaszek i chciałyśmy go skierować w stronę drzwi, żeby sobie pofrunął do ogrodu, a w tym czasie kiedy on już był przy tych szklanych drzwiach, jakiś przeciąg z trzaskiem zamknął te drzwi i to biedne ptasię uderzone zostało i upadło. Próbowałyśmy go ratować, ale bez skutku. Jak mąż wrócił z pracy, to myślał, że ktoś z rodziny umarł, bo zastał nas w takim stanie i do tego obie spłakane. Przez dwa tygodnie miałyśmy w domu żałobę. A jak dochodziłyśmy do tych drzwi, to nie mogłyśmy opanować płaczu, zawsze miałyśmy przed oczami tego biednego martwego ptaszka. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ptaszyny domowe 25.01.09, 22:33 Ja miałam swego czasu papużki nierozłączki,ale po m-cu odniosłam do sklepu,bo ciągle skrzeczały,a dzieci były małe.Miałam też kanarka i też zginął biedny.Wyjęłam go z klatki żeby obciąć pazurki,a wtedy mieliśmy kota Kajtka.Kiedy tak trzymałam kanarka,kot machnął łapką i go uszkodził.Nie mogłam sobie darować.Kot wydawał się nim nie interesować.Kajtka też już nie ma,żył 17 lat,był najukochańszym kotem.Te obecne mają 12 i 14 rok. To mój Pieszczoch A to Borys Odpowiedz Link
agata-52 Re: ptaszyny domowe 25.01.09, 22:45 Jaguś milusie te Twoje kotki, niestety przy kotkach nie można mieć ptaszków. Odpowiedz Link
groszek-5 Re: Wytropiłam zeberki:)Piekne!! 26.01.09, 10:28 TESUNIA!Gdzie Ty mieszkasz?Te imiona,ktore Twoj synek wybral to sa szw.Dlatego pytam.A tak poza tym ja tez mialam dwie papuzki.Dostalam od kolezanki.Rano nie mozna bylo spac.Nawalaly sie i darly jak opentane.Brud w kolo klatki na okraglo.Znalazl sie amator na te ptaki i oddalam.Teraz mam pieska od 8-lat.Suczka o imieniu FIFFI. Najukochansze stworzonko na swiecie.Jest mala bo wazy 4kg.i rasy "Papilon" Odpowiedz Link
tesunia Re: papilon-Groszek 26.01.09, 11:21 no tak mieszkam w szwecji, a Ty?? chyba tez skoro wiesz o imionach moja siostra miala tez papilona,kochana rasa pieskow,jedyna wada,ze nie lubial sie szczotowac/obcinac pazorkow i nienawidzil weterynarzy, byl badzo dobrym tropicielem na pieniadze w papierkach,zawsze na porannym spacerku cos wytropil. siostrzenica ma ciulale(zapis fonetyczny)tez skubaniutki rozbrajaco slodki/pieszczocho/lasuch na wszystko,jak mnie zobaczy to radosci niema granic bo przyszla ciotka do zabawy) szkoda,ze dostalam alergie miedzy innymi i na futrkowe zwirzadka,zabawa z psiunkami jest ograniczona( drapki za uszkami sla Fifi Odpowiedz Link
tesunia Re: kociaki 26.01.09, 11:25 tez lubie, w dziecinstwie mialam calego czarnego kotka, dwa lata temu,ktos na nasza ulice wypuscil dwa kociaki, przygarnelam je na zime,mieszkaly na altanie w pudle,Dux nie mogl tego zaakceptowac,co rano sprawdzal czy spia jeszcze w pudle,znalazlam dla nich domy, jak naucze zamieszcczac zdjecia pokaze Wam "podrzutki"rudzielce. a Wasze sa sliczne. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: pieski 26.01.09, 12:12 Miałam kiedyś jamnika,nazywał się Toffi,musiałam go uśpić,miał raka. Drugi pies nazwałam go Czapi,też musiałam uśpić miał 14 lat i chore serduszko.Więcej już nie chcę piesków za bardzo boli gdy odchodzą. Poszukałam pieska rasy papillon,śliczny. Odpowiedz Link
annrez Re: pieski 26.01.09, 13:10 Mamy w domu jamnika , jest juz prawie pelnoletni i coraz bardziej staje sie niesprawny. Nie wiem czy zdecyduje sie na nowego choc bardzo lubie pieski . Odpowiedz Link
marii51 Re: Wytropiłam zeberki:)Piekne!! 07.02.09, 09:19 wytropiłam wreszcie tropcie-.. witaj i nie zostawiaj nas na tak długo Odpowiedz Link