nasze kwiaty domowe...

08.01.09, 09:30
orchidea - odpoczywa moja--
więc filmiksmile mam roóżwą
    • annrez Re: nasze kwiaty domowe... 08.01.09, 09:54
      moje tez odpoczywaja ... mam 4 i chucgam na nie i dmucham aby znowu
      zakwitly . Mam tez kwitnaca co jakis czas kliwie . piekna !
      • agata-52 Re: nasze kwiaty domowe... 08.01.09, 16:13
        Mój kotek, psotek obgryza wszystkie kwiatki. Więc w domu nie
        mam żadnej rośliny, tymbardziej, że weterynarz dał mi długą
        listę trujących roślin. A orchidee są piękne. Niestety nie
        dla mnie.
        http://i39.tinypic.com/2bctn5.gif
        • marii51 Re: nasze kwiaty domowe... 09.01.09, 08:00
          Agatko, wiem,że kotek taki psotek ma mieć trawkę cały czas do pogryzania , ponoć
          są takie trawy w doniczkach do kupienia nawet zimą-
          moje rodzone
      • marii51 Re: nasze kwiaty domowe... 09.01.09, 07:52
        Aniu- tu mam kliwie- pomarańczową-nawet dwa zdjęcia..
        a Twoja jaki kolor ma?
        nie znałam tego kwiatka ślicznego..piękny

        www.superogrod.pl/343,encyklopedia.html
        a chucgam .. nazwy tej nie mogę znależć--jak zakwitnie to może zdjęcie już sama
        umieścisz?
        • agata-52 Re: nasze kwiaty domowe... 09.01.09, 10:56
          Ten kotek wklejony jest z internetu, ale mój jest podobny.
          Nie mogę wprowadzić zdjęć /nie wiem dlaczego?/. Jak z tym
          powalczę, to pokażę zdjęcie mojej Lali. A trawkę ja sieję
          sama w skrzyneczce. Co ten kotek z nią wyprawia, on jej
          nie je, tylko się bawi, a czasami w niej śpi. Bo on
          przebywa tylko w domu, pewnie ma taką potrzebę.
          • tesunia Re: nasze kwiaty domowe...agawy 09.01.09, 16:59
            swoje na czas urlopowy 2 sztuki i mini ochride wywiozlam do
            siostry,inaczej slubny by je zalal,ze te chlopy nie maja umiaru w
            podlewaniu,
            w salonie mam takie ,ktore nie potrzebuja wody dlugo,wiec zostaly w
            reszte pokojach ,jak liscie opadly to je podlewalwink)
            a tak wogole to lubie stwarzac takie grupowe roztawienia z roznymi
            odcieniami zieleni i liscmi i podswietlac,tworza fajne "wykonczenie"
            pokoi.
            • marii51 Re: nasze kwiaty domowe...agawy 09.01.09, 20:25
              agawa- moj brat z lisci agawy wciąż robi sobie lek naturalny na
              wszelkie dolegliwosci rematologiczne-kroii liscie na drobne cząstki
              zalewa spirytusem i na dwa tyg chowa w zaciemnione miejsce-
              gdy cos mu kreci
              • tesunia Re: nasze kwiaty domowe...agawy 10.01.09, 13:05
                Marii
                to ciekawosta "medyczna agawowa",
                moze pomylilas z aloesem??
                • agata-52 Re: nasze kwiaty domowe...agawy 10.01.09, 14:01
                  Skurcze łydek występują przy niedoborach magnezu. Moja
                  ciocia ma zawsze przy lóżku cytrynę, gdy taki okropny
                  skurcz ją złapie, to posmaruje łydkę tą cytryną. Jej
                  pomaga. Bierzę też aspargin.
                  • tesunia Re: kwiaty domowe...przy zblizajacej sie wiosnie 25.01.09, 18:35
                    wygladaja strasznie,
                    trzeba chyba rozejzec sie za nowymi egzeplarzami.
    • jaga_22 Re: nasze kwiaty domowe... 25.01.09, 20:35
      Nie mam tego kwiatka,ale miałam zamiar kupić w zeszłym roku.
      no i pożałowałam pieniążków.Muszę podpowiedzieć swoim żeby mi
      kupili na urodziny.Dawno już masz orchideę.Jest tyle gatunków.smile))
      • jaga_22 Re: nasze kwiaty domowe... 25.01.09, 21:35
        A mnie zaczęło kwitnąć kolonchoe żółte i różowe.Latem mam na balkonie.
        Za oknem już noc.http://i39.tinypic.com/2z8q2h4.jpg
        http://i44.tinypic.com/ff5to9.jpg
        http://i42.tinypic.com/2cwpjpc.jpg
        • marii51 Re: nasze kwiaty domowe... 25.01.09, 21:54
          Jaguś -ślicznesmile)
          • tesunia Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 19:14
            *Jago
            dzis tez ich pelno w sklepie widzialam,lubie kwitnace "parapetoeki"
            jak wczesniej napisalam,musze pozmieniac co niektore,

            zalaczam swa mini orhide,stala kolo kompa,teraz w kuchni
            http://i41.tinypic.com/5n6jyu.jpg
            przekwitla jesienia,czekam na ponowne zakwitniecie.
    • ls48 Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 19:20
      Przecudne te storczyki.Zazdroszcze różnorodności. W ubieglym roku
      miała 7 sztuk, ale nie wytrzymały przeprowadzki do innego pokoju.
      • paulina303 Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 19:50
        Zazdroszczę Wam takich oryginalnych kwiatów, ja mam sporo, ale tylko
        takie pospolite bardzo....

        http://i44.tinypic.com/xnxono.jpg


        http://i41.tinypic.com/90ujbm.jpg

        • jaga_22 Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 20:15
          Ja mam dużo kwiatów,ale chciałabym mieć też inne,a nie mam gdzie stawiać.Na
          razie 4 kwiatki geranium,filodendron,cissus i hoja wiszą.
          Ten 4 to musiałabym zajrzeć do encyklopedii,takie same patyczki.
          http://i42.tinypic.com/2lwrgxk.jpg
          http://i40.tinypic.com/2qaiwia.jpg
          http://i39.tinypic.com/2nlbmad.jpg
          http://i41.tinypic.com/s63o75.jpg
          • tesunia Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 20:37
            *Jago,
            no to masz okazy spore,
            zauwazylam,ze masz tego co po dotknieciu daje zapach cytrynowy,od
            razu mam od niego wysypke i glowina boli,
            kolezanka ma ten "palczasty" strasznie wielgasny,"korzonki"dlugie
            popuszczal jak liany,pokladly sie po podlodze,kiedys zazartowalam,ze
            wkradna sie jej do sypialni i omotaja na spiacowink)
        • tesunia Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 20:33
          *Paulino
          no cos Ty,tez mam podobne do Twoich a ten ostani,to byly trzy sztuki
          po przybyciu pierwszego psiuna do domu,zaczal go podgryzac,po prostu
          niechcial by stal w tym miejscu,albo cos byl trefny,bo po
          przestawieniu gdzie inndziej tez sie "rzucal " na niego,
          zostal teraz tylko jeden,stoi kolo psiej miski i dobrze sobie
          ma ,Boby wcale na niego uwagi nie zwraca.
      • tesunia Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 20:29
        *Is
        a storczyki nie lubia przeprowadzek??
        to moze mini dlatego jeszcze nie zakwitla bo do kuchni ja postawilam
        wsrod agawy i trawki.
    • ls48 Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 20:41
      Tesunia. Z tego co wiem to nie bardzo lubia różne przeprowadzki, a
      juz do kuchni, gdzie wyziewy gazowe to już zupełnie im nie slużą.
      pozdrawiam,.
      • tesunia Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 20:47
        o!!!!,dzieki IZ
        tak daleko to nie myslalam,
        w koncu to ladny kwiatek,moglam sie domyslec,ze tam niepowinnam go
        wstawiac
        wprowdze go znowu gdzie kwitl.
      • jaga_22 Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 20:48
        A ja mam hoję już 3 lata i nie chce kwitnąć,Już 3 x zmieniłam mu miejsce,bo
        wiem,że lubi widno i boi się przeciagów.Kiedyś go uratowałam ze śmietnika,ma
        piękne duże błyszczace liscie,ale skubaniutki nie chce mi się odwdzięczyć.
        http://i43.tinypic.com/1zflbf5.gif
        • paulina303 Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 20:56
          Ja też mam hoję, nawet trzy, ale żadna nie kwitnie, chociaż mają
          dużo światła i ciepełka.
          I tak je lubię, mimo że nie chcą obdarować mnie kwiatami smile
          • tesunia Re: nasze kwiaty domowe... 03.02.09, 20:58
            dziewczyny
            ktora to hoja??????
            • tesunia Re: juz czas na pelasie 03.02.09, 21:09
              teraz odpowiedni czas na szczepki i sianie pelargonii.

              bardzo wdzieczny kwiatek,
              zawsze wplatam z innymi kwiatkami,dlugo stoja na altanie.
              • paulina303 Re: juz czas na pelasie 03.02.09, 21:15
                http://i44.tinypic.com/xnxono.jpg

                Tesuniu, hoja to ten kwiat po prawej stronie ma twarde, błyszczące
                listki, łatwo się rozmnaża. A jesli kwitnie, to ma takie beżowe,
                delikatne kwiatki, jakby zebrane w koszyczek.
                Podobna jest do stefanotisa.


                • tesunia Re: juz czas na pelasie 03.02.09, 21:29
                  acha....myslalam,ze to cos z bluszczowatych zwisow,

                  http://i39.tinypic.com/315zvrk.jpg
                  tu mam cos z drobniutkimi listeczkami,mizerota ,na kaloryferem wisi
                  w halu,kwitnie w liljowe malunie dwoneczki,niestety czeka do wymiany
                  bo mnie uczulasad
                  • jaga_22 Re: juz czas na pelasie 04.02.09, 15:11
                    Mam podobne w kuchni jak u tesuni,(bluszcz hedera) reszta to ,wiszący w kuchni
                    odmiana filodendronu.Ten co ma długaśne liście,to kiedyś mąż mi przyniósł
                    odszczepkę.Na kortarzu mam takie dwa,ale są już za duże do mieszkania.I ta
                    czwarta...zamioculkas też już ma 3 lata.Muszę kupić trochę kwitnących.
                    http://i41.tinypic.com/28k5v6g.jpg
                    http://i44.tinypic.com/286v2bq.jpg
                    http://i40.tinypic.com/2mmtve0.jpg
                    http://i42.tinypic.com/24yy535.jpg
                    • annrez Re: juz czas na pelasie 04.02.09, 18:52
                      Paulinko -hoji podobno nie wolno przestawiac , musi stac zawsze w
                      tym samym miejscu
                      • tesunia Re: kwiatki parapetowe 04.02.09, 19:11
                        jak widac to kwiaty nie lubia zmieniac swego miejsca,
                        moze moje dlatego takie psibziolki,ze z nimi latam po oknachwink)

                        *Jago ten ostani tez mam az trzy w salonie,podlewam raz na
                        miesiac,teraz maja czas na rosniecie,nie moge ich odwroci ,przewaza
                        doniczke,chce je zmienic na inne a jednego w wysoka doniczke wsadzic
                        (wczoraj wlasnie do niego szukalam jej)

                        a dzis tulipanki zakupilam i mam wiosne w chacie.
                        • paulina303 Re: kwiatki parapetowe 04.02.09, 19:26
                          Spieszę Wam donieść, że mój leniwy grudnik nareszcie zakwitł!
                          Dłuo trwało, nim sie na to zdecydował, ale za to pyszni się teraz
                          czerwonym kwieciem jak indor grzebieniem.

                          http://i39.tinypic.com/9qfhhi.jpg

                          http://i39.tinypic.com/286vo90.jpg

                          • jaga_22 Re: kwiatki parapetowe 04.02.09, 19:45
                            Kiedyś dostałam od sąsiadki grudnika i tylko raz mi zakwitł,a póżniej
                            zmarniał.Listki się porobiły takie mięciutkie i go wywaliłam,a może on po
                            przekwitnięciu taki się robi? czy zawsze ma mięsiste i błyszczace listki? a może
                            go przelałam?

                            Tesuniu...dlatego mój zamiokulkas stoi w kącie i przywiązany do kijaszka,bo jest
                            wysoki i się pokłada,a tak trochę go ściana podpiera.W styczniu wypuścił 2
                            pędy,to powinien jeszcze się postarać.
                            • tesunia Re: kwiatki parapetowe 04.02.09, 19:54
                              *Paulinko,
                              no sliczny grudnik i kolor tez "zabojczy"wink)
                              mialam kiedys w jasno rozowo bialym po przekwitnieciu ,jak u Jagi
                              padl,wiecej sie nie kusilam na zakup,natomiast u tesciowej kwil
                              niemal caly rok.

                              Jago,
                              wlasnie,ze na parapet juz nie pasuje to musze zmienic i przy scianie
                              ustawic i tez chyba podporke mu dac,
                              to strona polnocna,sa takie kwiatki co pasuja nawet w garderobie,cos
                              bede musiala wybracwink)a te Twoje kwiatki tak sie blyszcza ladnie.
                              • agat-a52 Re: kwiatki parapetowe 04.02.09, 23:09
                                Kiedyś miałam okazy kwiatowe, każdy gość podziwiał, aż kiedyś po wizycie jednej pani wszystkie kwiaty zaczęły dziczeć, schnąć i wylądowały na śmietniku. Wiosną kupiłam nowe kwiaty i znowu przez dwa lata wyhodowałam piękne rośliny. I znowu wizyta tej pani i kwiaty poszły do śmieci. Teraz nie mam żadnych, bo kotek skubie, a weterynarz dał mi długą listę trujących roślin.
                                Jago podziwiam Twoje zadbane, błyszczące.
                                • tesunia Re: kwiatki parapetowe 05.02.09, 10:59
                                  *Agato
                                  no to rzucila jakis urok na niesad(
                                  tu svenssony stawiaj w halu "ozdobna szczotke"od uroku,
                                  tlumaczac,ze jak zjawi sie gosc niezyczliwy dla domu to wiecej nie
                                  powroci.
                                  • agat-a52 Re: kwiatki parapetowe 05.02.09, 12:07
                                    Tesuniu ja nie wierzę w te uroki. Ale moja koleżanka tak mi zasugerowała, że są osoby, które mają tzw. złe oko. Czy jest to prawda, nie wiem, ale dwa razy po wizycie tego gościa, piękne okazy padły. Dodam jeszcze, że ten gość zachwycał się moim obrazem i tej nocy po jego wizycie obraz z hukiem spadł ze ściany.
                                    • marii51 Re:a dlaczego? 05.02.09, 16:28
                                      po wizycie niektórej osóbki,, jakiś zamęt w domku powstaje?
                                      ja obwiniam zazdrość-
                                      naprawdę- coś w tym jesr!
                                      • marii51 Re:a dlaczego? 05.02.09, 16:42
                                        mam kwiaty- marnieją zawsze podczas mojego wybytu z domku- taki
                                        chytrus, ze podlewa gdy ja zbliżam do domkusmile
                                        czyli ocknąć sie nie moga a ja juz je widze- grudnik ani jednego
                                        kwiatuszka
                                        • tesunia Re:a dlaczego? 05.02.09, 17:39
                                          ech,ja czesc wywiozlam do siostry gdy na urlop dlugi jechalamsmile)
                                          inne ,jak zwykle pozalewane.
                                          • jaga_22 Re:a dlaczego? 05.02.09, 18:08
                                            Moja mama zawsze mówiła,żeby wystrzegać się osób ,które bardzo
                                            się zachwycają takie coś yyyy w wielkim zdziwieniu.Chyba coś w tym jest.wink U
                                            mnie rosną duże kwiaty,a właśnie te małe jakoś długo
                                            nie przetrzymują.Miałam 2 skrzydłokwiaty dostałam je od dwóch synów
                                            pięknie kwitły na drugi rok słabo,a teraz są w takim stanie,że wstyd
                                            pokazać.http://i39.tinypic.com/30wmrev.gif
                                          • annrez Re:a dlaczego? 06.02.09, 16:04
                                            moja tesciowa mowila ze nalezy przywiazac czerwona wstazeczke i
                                            wtedy nikt kwiatkow nie zauroczy
                                            • jaga_22 Re:a dlaczego? 06.02.09, 17:35
                                              Dzieciom zakładali czerwoną tasiemkę na rączkę,przed urokami.
                                              • tesunia Re:uroki - przesady 08.02.09, 13:12
                                                ja jestem przesadna,
                                                na napotkanego kota spluwam(no nie na niego)gdy go zobacze spluwam w
                                                cztery strony swiatawink)

                                                wypraktykowany sposob na osobe,ktora zostawia w domu zla energie
                                                przez wyrzucenie jej u nas,
                                                by wiecej nie przyszla,
                                                po jej wyjsciu zamiesc prog i wyrzucic smieci na dwor.
                                                • jaga_22 Re:uroki - przesady 10.02.09, 15:13
                                                  O kurczę Tesunia,jak ty coś wymyślisz big_grinbig_grin
                                                  Skąd ja wezmę śmieci....a po drugie to co,mam z szufelką i windą na dół
                                                  big_grinbig_grin...trzeba to jakoś zmodyfikować surprised
                                                  • tesunia Re:uroki - przesady 10.02.09, 20:26
                                                    jaga_22 napisała:

                                                    > O kurczę Tesunia,jak ty coś wymyślisz big_grinbig_grin
                                                    > Skąd ja wezmę śmieci....a po drugie to co,mam z szufelką i windą
                                                    na dół
                                                    > big_grinbig_grin...trzeba to jakoś zmodyfikować surprised

                                                    -smile)))))))))))),wiec modyfikujemy,
                                                    pozamiataj u siebie w domu przy progu i wyrzuc to za prog,smile)
                                                    nie probowalam windy,bo mieszkam na jednym planiewink
                                                  • marii51 Re:bonsai.... 19.02.09, 10:50
                                                    Agatko, który?będzie twoj..smile


                                                    tiny.pl/v325
                                                  • agat-a52 Re:bonsai.... 19.02.09, 13:05
                                                    Och Mario dziękuję, co za rozkosz dla oczu. Wszystkie są piękne. Ja kiedyś stałam w kwiaciarni, która ma takie okazy i napewno, gdybym już miała wybrać, to byłby problem.
                                                  • jaga_22 Re:bonsai.... 19.02.09, 14:42
                                                    Agatko,na początek przeczytaj jak pielęgnować bonsai.big_grinbig_grin
                                                    www.tipy.pl/artykul_62,jak-pielegnowac-drzewko-bonsai.html
                                  • pia.ed Re: kwiatki parapetowe 19.02.09, 18:18
                                    Znam wielu svensonow, ale szczotki w halu nigdy nie widzialam
                                    i o tego typu urokach nie slyszalam.
                                    Ja sama jestem pewnie "niezyczliwa" dla moich kwiatkow, bo slabo mi
                                    sie trzymaja ...
                                    niestety nie moge sie wyprowadzic z wlasnego mieszkania ...



                                    tesunia napisała:
                                    > tu svenssony stawiaj w halu "ozdobna szczotke"od uroku,
                                    > tlumaczac,ze jak zjawi sie gosc niezyczliwy dla domu to wiecej nie
                                    > powroci.
                                    • tesunia Re: kwiatki parapetowe/Pia 19.02.09, 18:34
                                      tu gdzie mieszkam,a widzialas gdzie,
                                      duzo ma na zewnatrz domu popowieszane "miotly"
                                      w miescie/na osiedlu u znajomych szwdzkich w halu stoja/wisza
                                      ozdobne.

                                      moja kolezanka,gdy zaczela chorowac tez kwiaty jej padly,win po
                                      prostu siebie,ze chyba jej energia im nie pasuje.
                                      • marii51 Re: kwiatki parapetowe/Pia 02.03.09, 12:07
                                        pierwiosnki---
                                        dom.gazeta.pl/ogrody/1,72157,1387929.html
                                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                        a gdyby tak nieba przybliżyćsmile
                                        "szczęście to nie tylko co los daje ,ale i to czego nie zabiera"
                                        • jaga_22 Re: kwiatki parapetowe/Pia 02.03.09, 12:45
                                          W zeszłym roku tak zrobiłam,kupiłam różne kolory prymulek i jeszcze coś
                                          zielonego i poustawiałam w okragłym płaskim koszyku.Niestety
                                          w cieple szybko przekwitły i koniec kwiatków.W tym roku za te pieniądze wolę
                                          kupić sobie kwiatka kwitnącego na dłużej.smile)
                                          • marii51 Re: kwiatki parapetowe lub ogrodowe 04.03.09, 09:25
                                            prymulki mam na działce- troszkę z rozsady od sasiadki i gdy moja
                                            prezentowa prymula przekwitła umiesciłam ją na rabatce działki-
                                            pięknie się zaaklimatyzowała, kilka odrostów pożniej rozsadziłam-
                                            mam już kilka kolorów-
                                            a tu nacieszyć oczysmileprymulkami
                                            -

                                            www.fotografie.atryda.pl/Kwiaty/Prymulki/index.html
                                            • jaga_22 Re: kwiatki parapetowe lub ogrodowe 04.03.09, 10:47
                                              Tak to co innego,bo na przyszły rok znów zakwitną.
                                              Te pierwsze kwiatki oznak wiosny, są bardzo miłe srcu.
                                              Też je miałam na działce,różowe i niebieskie niezapominajki.
                                              Tulipany,które wszędzie wschodziły,bo nie wykopywałam i jakoś nie
                                              pomarzły.A pod gruszą barwinek niebieski scielił się dywanem.
                                              Nie pamiętam już było tego pełno ,taka kolbka,a na niej fioletowe
                                              kuleczki......skleroza.Potem irysy i następne,aż do
                                              przymrozków.Miałam bardzo dużo kwiatów,piękne wspomnienia zostały.smile)
                                              • marii51 Re: kwiatki parapetowe lub ogrodowe 16.08.09, 13:38
                                                Moja pelargonia- kupiona na Dzień Mamy---pięknie kwitła- ale potem
                                                nagle żołkły liście i uschły pączki następnych kawiatów.
                                                Zdecydowałam się zerwać wszystkie gałązki - wstawiłam do wody- nic
                                                nie puściły korzonków -nadal są w wodzie.
                                                Maleńkie gałązki zaczęły w doniczcce rosnąć-.
                                                DziŚ przygladam się, a w tych miniaturkach jest już trzy pączki
                                                kwiatowe- zakwitnie-zrobił mi kwiatek psikusa- smile
                                                a
                                                gdyby tak
                                                nieba przybliżyćsmile


                                                http://i26.tinypic.com/w15mch.jpg
                                                • jaga_22 Re: kwiatki parapetowe lub ogrodowe 17.08.09, 08:55
                                                  Nie bawię się się w rozmnażanie pelargonii,szkoda czasu.
                                                  https://dodatki.xorg.pl/emotki/21.gif
                                                  Rozmnażam tylko na zamówienie bluszcz.Własnie syn też tak chce jak u mie,bo ładnie zasłania boki.Są już korzonki.https://dodatki.xorg.pl/emotki/21.gif
                                                  http://i26.tinypic.com/incnpi.jpg
                                                  • marii51 Re: kwiatki parapetowe lub ogrodowe 17.08.09, 11:38
                                                    przypomniałaś mi JAGUŚ- na działce ukorzeniam też bluszcz- hmmm , nie spr co u
                                                    niego słychać- u syna słoik postawiłam też z bluszczem-" Namiotowy" jest teraz
                                                    to nawet nie wie,że mu bluszcz ukorzeniamsmile
                                                  • jaga_22 Re: kwiatki parapetowe lub ogrodowe 18.08.09, 14:08
                                                    Geranium,jak potrząsnę,to ma mocny zapach cytryny.

                                                    http://i31.tinypic.com/xqdxe8.jpg
                                        • tesunia Re: kwiatki parapetowe/Pia 02.03.09, 21:01
                                          sliczne te kwiatunie wiosna,
                                          raduja serducho,
                                          niestety w tym roku niewiem jak bedzie,bo mnie uczulaja one
                                          i jeszcze rimianek i jeszcze nagietka i mlecze,ktore juz latem
                                          zasalalam w srodeczek by rekami nie dotykac,bo nawet rekawiczki nie
                                          pomaglaly a w gumowych bylo zagoraco.
                                          • agat-a52 Re: kwiatki parapetowe/Pia 18.08.09, 14:41
                                            http://i30.tinypic.com/11ljst5.jpg

                                            Taras, kwiaty, woda...fajny klimacik na gorące sierpniowe dni.
                                            • marii51 Re: kwiatki parapetowe 03.01.10, 10:45
                                              zakwitła moja orchidea leniuchowałą latem, więc nadrabiasmile
                                              https://i35.tinypic.com/2w5j2ps.jpg
                                              • marii51 Re:kwiaty oczyszczają powietrze w domu 01.02.10, 13:57
                                                "Stanley J. Kays z University of Georgia przeprowadził badania,
                                                porównujące zdolność roślin ozdobnych do wychwytywania z powietrza
                                                zanieczyszczeń.
                                                Zdaniem Kaysa niektóre z tych roślin nie tylko oczyszczają
                                                powietrze,
                                                ale także poprawiają nasz stan psychiczny -
                                                zmniejszają stres, zwiększają produktywność i łagodzą objawy chorób."

                                                tinylink.pl/kwiatyfiltrujapowiet
                                                • marii51 Re:kwiaty oczyszczają powietrze w domu 01.02.10, 14:06
                                                  Pośród testowanych najskuteczniej usuwały wszystkie pięć substancji -
                                                  SZCZEGOLNIE SZKODLIWYCH
                                                  Hedera helix)bluszcz pospolity

                                                  http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1f/Ivy_uf1.jpg/
250px-Ivy_uf1.jpg


                                                  a gdyby tak nieba przybliżyćsmile

                                                  https://i46.tinypic.com/2hevjba.jpg
                                                  • marii51 Re:kwiaty oczyszczają powietrze w domu 01.02.10, 14:07
                                                    hoja (Hoya carnosa)
                                                    https://images21.fotosik.pl/217/e9a01d23449150b9med.jpg
                                                    zasoby.ekologia.pl/artykulyNew/11301/xxl/hoya_carnosa_800x600.jpg
                                                    Hoya carnosa skutecznie usuwa trujące substancje lotne. Fot. public
                                                    domain
                                                  • marii51 Re:kwiaty oczyszczają powietrze w domu 01.02.10, 14:08
                                                    oraz aspragus gęstokwiatowy, zwany szparagiem Sprengera
                                                    https://photos03.istore.pl/13021/photos/midi/570898.jpg

                                                    Zdaniem Kaysa wystarczy umieścić te rośliny w pomieszczeniach, by
                                                    atmosfera wyraźnie się polepszyła.
                                                  • marii51 Re:Zielony" busz " w domu 04.02.10, 10:35
                                                    https://bi.gazeta.pl/im/1/2168/z2168621X.jpg
                                                  • marii51 Re:Zielony" busz " w domu 04.02.10, 10:40
                                                    kwiaty , które szybko rosną

                                                    ogrody.gazetadom.pl/ogrody/1,72078,2164775.html
                                                  • marii51 Re:Zielony" busz " w domu 21.04.10, 11:35
                                                    poszukam w tym wątku- bo nie znam niektórych leczniczych kwiatów - żeby
                                                    ujawnić je w tropci wątku o kwiatach w doniczcce
    • ls48 Re: nasze kwiaty domowe... 21.04.10, 17:44
      marii51, tego sparagusa to ci wybitnie zazdroszczę,( ale tak zdrowo).dzie go
      kupilas i jak szybko rośnie.? pozdrawiam
      • marii51 Re: nasze kwiaty domowe... 21.04.10, 20:51
        Is48 ten?
        https://bi.gazeta.pl/im/1/2168/z2168621X.jpg
        on tylko jest na wzór- ja nadal z komórki zdjęc nie potrafię
        umieszczać w komputerzesmiledziś wybrałam się kupić kabelek, ale tak
        zagalopowałam po kwiaciarniach -sparagusy są prześliczne-że o
        kabelku do komórki zapomniałam
        -z dobrą ziemią sparagusy rosną dość szybko
    • ls48 Re: nasze kwiaty domowe... 21.04.10, 20:58
      Tak, ten. Od dzisiaj będe wiedziała na jaki nowy kwiatek choruję.Ten Twój jest
      przepiekny!!!!.
      • marii51 Re: nasze kwiaty domowe... 21.04.10, 21:02
        Is48, dawniej to jeden tylko był gatunek- a teraz jest ich kilka-
        szczególnie liście są prześliczne- nie są płaskie tylko mają kilka
        ścieżek - są jeszcze w falbaneczki- cuda-
        zieleń mają delikatną jaśniutką i to im nadaje uroku.
    • ls48 Re: nasze kwiaty domowe... 21.04.10, 21:06
      No i jeszcze mi tak mów to juz wogóle w nocy nie zasnę z zazdrosci!!!
      • marii51 Re: nasze kwiaty domowe... 21.04.10, 21:40
        Wróciłam i Is48 powitać smile

        jutro kupisz i będziesz mniała śliczny kwiat- smile


        a gdyby tak nieba przybliżyć
        • marii51 Re: nasze kwiaty domowe... 31.05.14, 16:32
          wróciły wspomnienia.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja