smiech to zdrowie :):)

21.01.09, 07:22
Piotr 6:54:06
Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do
ulubionego pub-u... Usiadła przy barze i delektowała się ulubionym
drinkiem... Tak... Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak
ona lubi... Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach
najwspanialszego mężczyznę w swoim życiu... Wysoki... umięśniony...
przystojny... hmmm... Gęste ciemne włosy... Piękne, błyszczące
zielone oczy... Każdy jego ruch był tak męski i zmysłowy, że nie
mogła od niego oderwać oczu... Mężczyzna szybko zorientował się, że
jest obserwowany i z chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do
niej... Zarumieniła się... Chciała przeprosić, że się gapiła ale jej
nie pozwolił... Przerwał jej, nachylił się nad nią i wyszeptał jej
swoim głębokim, miękkim głosem do ucha:
- Zrobię dla Ciebie wszystko czego pragniesz... Cokolwiek, o czym do
tej pory mogłaś tylko marzyć... A zrobię to za jedyne 50 $...
Jest jednak jeden warunek...
Kobieta, drżącym już z wrażenia głosem, spytała jaki to warunek. On
odpowiedział:
- Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach.
Kobieta patrząc w jego oczy o hipnotycznym spojrzeniu rozważyła
propozycję i sięgnęła do swojej torebki... Wyjęła banknot 50 $...
Na serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w
oczekującą na to silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego
stronę i wyszeptała trzy słowa:
- Posprzątaj ... moje ... mieszkanie
    • malwina52 Re: smiech to zdrowie :):) 21.01.09, 07:30
      Lekarz mówi do bacy
      - Przykro mi, baco, ale macie raka.
      Baca zasępił się, pomyślał, podrapał po głowie i pyta:
      - Doktorze, a nie możecie mi napisać, ze mam łejds?
      - AIDS..? No, ale dlaczego baco? - pyta zdziwiony doktor
      - Ano, po pirse, to bede pirsy we wsi co ma łejds,
      po wtóre, to bede miał pewność, ze po mojej śmirci mojej baby żaden
      nie rusy,
      a po czecie, to chciałbyk zobacyć mordy tych, co juz jom rusali...
      • jaga_22 Re: smiech to zdrowie :):) 25.01.09, 15:32
        Mąż przyniósł wypłatę i położył ja przed lustrem.
        Mówi do żony:
        - To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
        Żona rozebrała się do naga, stanęła przed lustrem i oznajmia mężowi:
        - Ta co w lustrze twoja, a co przed lustrem sąsiada z dołu...

        W biurze pyta kolega kolegi:
        - Co wycinasz z gazety?
        - Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie...
        - I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
        - Schowam do kieszeni!
        • malwina52 Re: smiech to zdrowie :):) 05.02.09, 07:30
          klementynka7.w.interia.pl/ciekawestrony/chihuahua.htm
          Idzie kapturek przez las i spotyka wilka. wilk się pyta: Gdzie
          idziesz??
          Na to kapturek:
          Do babci jest chora i niosę jej leki i różne smakołyki...
          Wilk:
          A jaki jest jej adres czerwony kapturku??
          Kapturek odpowiada:
          www.chorababcia.pl
          • annrez Re: smiech to zdrowie :):) 05.02.09, 10:02
            Malwinko ,pierwsza opowiesc jest -jak to dzis mowia mlodzi -
            zajefajnaProsze o jeszcze !
            • marii51 Re: smiech to zdrowie :):) 19.03.09, 16:30
              z poczuciem humoru-tym razem ..
              do oglądania---
              www.radiokrakow.pl/www/home.nsf/ID/zest_audycje_Co_niesie_dzienn
              niżej pod obrazkiem następne obrazki...
              a
              gdyby tak
              nieba przybliżyćsmile

              http://i40.tinypic.com/mt9f0w.jpg
              a patrzę.. zerkam.. piszę.. śmieję się-bo lubięsmile.. i nic nie mowię.
              też czasemsmile
              • tesunia Re: smiech to zdrowie :):)w teatrze 20.03.09, 09:52
                bylysmy wczoraj z siostra na komikach,
                no zebym sie z humoru usmiala to moze duza przesada,
                usmialam sie z ludzi,ktorzy sie smiali "w nieodpowiednim
                miejscu "niz ja bym sie zasmialawink)
                musze ze stanowczoscia swierdzic,ze skandynawski humor jest odmienny
                od srodkowoeuropejskiego,po tylu latach tu mieszkania w dalszym
                ciagu mam opory co do ich humoruwink
                • jaga_22 Re: smiech to zdrowie :):)w teatrze 20.03.09, 10:11
                  Tesuniu,ważne,że było się z czego śmiać.Uśmiechać się też warto.
                  http://i44.tinypic.com/ayn2n4.gif
                  • tesunia Re: smiech to zdrowie :):)w teatrze 20.03.09, 20:25
                    *Jagus,
                    po TV,sa kaberetopodobne,jak w kraju,
                    wole z TV,jak te wczorajsze,
                    ale byly wesole,niektore "kawalki" faktycznie do smiechu,niektore
                    nadrabiali gestami/mimika.....,podklad muzyczny byl swietny,
                    poczatek i po przerwie i zakonczenie,
                    zrobili cos jakby sie bylo na filmie,
                    puscili na ekranie kolaz z wskazowkami,jak mamy ich ogladac i jak
                    wraacac do domuwink)
                    • malwina52 Re: smiech to zdrowie :):)w teatrze 24.03.09, 16:42
                      Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą, seksowną
                      dziewczyną.
                      -Ty niewierna świnio - wydziera się na całe mieszkanie. - Jak śmiesz to robić
                      MNIE, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę rozwodu!
                      Mąż woła za nią:
                      - Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było...
                      -Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką od ciebie
                      słyszę, streszczaj się.
                      - No więc jadąc do domu z pracy ,zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa,
                      zlitowałem się i zabrałem. Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda,
                      obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech dni. Tak się
                      wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją wczorajszą kolację,
                      której nie zjadłaś ,bo się odchudzasz.
                      Biedaczka pochłonęła ją w dosłownie dwie minuty.
                      Popatrzyłem na jej umorusaną twarz i zapytałem, czy nie chce się wykąpać. Kiedy
                      brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno
                      dziur więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat bo w nie nie
                      wchodzisz. Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie
                      nosisz bo twierdzisz,
                      że "nie mam dobrego gustu". Dałem jej też sweter, który dostałaś od mojej
                      siostry na święta ,a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować.
                      Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie a ty ich
                      nie nosisz od czasu, jak zauważyłaś, że twoja psiapsiuła ma takie same...
                      Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała się ze łzami
                      w oczach:
                      - ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa ?

                      • marii51 Re: smiech to zdrowie :):)w teatrze 24.03.09, 16:57
                        i proszę jak pięknie flircik niewinny wytłumaczonysmile
    • malwina52 Pytanie do redakcji... 13.05.09, 12:28


      Pilne pytanie. Proszę o pomoc.
      Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry dziękuję.
      Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się
      dowiedziałem. No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy
      odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę.
      Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę
      czy po książkę. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się
      spotyka", odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam.
      Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona
      wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach,
      tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim.
      Kiedyś wziąłem jej komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy
      ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez
      cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym
      wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek.
      Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się
      zainteresowałem, że coś nie tak.
      Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym
      samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby
      mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim
      wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy
      przednich kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy.
      Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami
      hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja
      wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie
      oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?
      Z poważaniem...wink
      • jaga_22 Re: Pytanie do redakcji... 13.05.09, 14:28
        Jednak żona nie była ważniejsza od samochodu.
        http://i41.tinypic.com/5d75gy.gif
    • cieplanata Re: smiech to zdrowie :):) 13.05.09, 14:40
      Samolot pasażerski w podróży międzykontynentalnej dostał się w sam środek burzy.
      Deszcz i grad waliły w kadłub, wiatr rzucał go na prawo i lewo, a dookoła biły
      pioruny. Pasażerowie krzyczeli z przerażenia Było więcej niż pewne, że samolot
      zaraz się rozbije i wszyscy zginą.
      W pewnym momencie podniosła się młoda kobieta i zawołała:
      - Dłużej już tego nie zniosę! Nie mogę tak bezczynnie siedzieć i czekać na
      śmierć jak jakieś zwierzę! Jeśli mam już umrzeć, chcę przed śmiercią poczuć się
      w pełni kobietą. Czy jest tu jakikolwiek mężczyzna zdolny uczynić coś, abym do
      końca mogła czuć się kobietą?
      Kobieta rozejrzała się po pokładzie samolotu i zobaczyła czyjąś rękę uniesioną
      do góry, a w ślad za ręką podniósł się wysoki, przystojny, umięśniony mężczyzna.
      Ze zrozumieniem uśmiechnął się do kobiety i idąc w jej stronę zaczął zdejmować
      odpinać i zdejmować z siebie koszulę. Nawet w tym skąpym świetle kobieta z
      łatwością mogła dostrzec jego potężne muskuły. Stanął przed nią z koszulą w ręku
      i rzekł:
      - Z łatwością mogę sprawić, że poczujesz się przed śmiercią jak prawdziwa
      kobieta. Czy na pewno tego chcesz?
      - Pragnę tego! - ochoczo odrzekła kobieta.
      Na to mężczyzna wręczył jej swoją koszulę mówiąc:
      - Upierz ją!
      • jaga_22 Re: smiech to zdrowie :):) 14.05.09, 15:13
        Dwaj starsi panowie siedzą na ławce w parku i jeden pyta drugiego:
        - Ile razy może Pan uprawiać seks?
        - Nie więcej niż dwa - odpowiada drugi.
        Po chwili ciszy pierwszy znów pyta:
        - A który z nich jest lepszy?
        - Myślę, że ten w czasie wiosny - odpowiada drugi.

        - Tato, a gdzie żyją jeże?
        - Nie wiem!
        - Tato, a czemu jeże kłują?
        - Nie wiem!
        - Tato, a kiedy jeże pojawiły się na ziemi?
        - Nie wiem!
        - Zostaw tatę w spokoju - wtrąca się mama.
        - Nie, niech pyta, skąd ma się chłopak dowiedzieć wszystkiego o jeżach!
        • jaga_22 Re: smiech to zdrowie :):) 14.05.09, 17:46
          Pani Ziuta słucha uważnie rad lekarza:
          -Pani potrzebuje dużo kąpieli, świeżego powietrza, no i trzeba ubierać się ciepło.
          Wieczorem opowiada mężowi co lekarz powiedział:
          -Doktor powiedział, że najpierw mam wyjechać na Wyspy Kanaryjskie, potem w góry
          i koniecznie muszę kupić sobie futro.
          • marii51 Re: smiech to zdrowie :):) 14.05.09, 17:49
            zmęczonko moje-po działce -wiatr- słonko --śmiem śmiem- kwitasmile
            • marii51 Re: smiech to zdrowie :):) 14.05.09, 17:57
              śmiejam się--kochani-
              czytam i smile)))))) -dziękuję-cmooooooooooooooooksmile wamsmile
              • jaga_22 Re: smiech to zdrowie :):) 19.05.09, 12:57
                http://i40.tinypic.com/261f2bc.gif
                • marii51 Re: smiech to zdrowie :):) 19.05.09, 12:59
                  smile))))))
                  • jaga_22 Re: smiech to zdrowie :):) 19.05.09, 13:46
                    Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną
                    pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatna rozmowę prezesem banku,
                    gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"...

                    Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się prezesem, bo w
                    końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaka starsza pani
                    zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EURO, po czym
                    otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości.

                    Naturalnie zaciekawiony prezes spytał o pochodzenie tych pieniędzy.

                    - Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie!
                    Jak pani tego dokonała?

                    Klientka na to:
                    - Całkiem prosto. Zakładam się.
                    - Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?.

                    Starsza pani:
                    - O wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EURO, że
                    pańskie jaja są kwadratowe!
                    Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
                    - Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić.

                    - Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby
                    pan gotowy założyć się ze mną?

                    - Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o mnóstwo pieniędzy)-
                    zakładam się o 25.000 EURO, że moje jaja nie są kwadratowe.

                    Starsza pani odpowiedziała:
                    - Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o
                    10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?

                    - Jasne - prezes wykazał zrozumienie.
                    Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu,
                    czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej
                    strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100- procentową pewność.
                    Wygra ten zakład! Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim
                    prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o
                    zakład, którego stawką jest 25.000 EUR, iż jaja prezesa nie są kwadratowe. W
                    celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni.
                    Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała
                    ostrożnie, czy może dotknąć jaj.

                    No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EURO są tego warte i mogę zrozumieć,
                    ze chce się pani do końca przekonać. Starsza pani ponownie się nachyliła i
                    wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy prezes zauważył, że prawnik zaczyna
                    uderzać głową w ścianę. Prezes pyta więc kobietę:
                    - Co się stało z tym pani prawnikiem?
                    Na to ona:
                    - Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, że dzisiaj o godz. 10.00 będę
                    trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank.
                    • jaga_22 Re: smiech to zdrowie :):) 20.05.09, 11:20
                      Nowy dyrektor przejmuje obowiązki od swojego poprzednika i pyta go:
                      - Powiedz, jaka jest ta Twoja sekretarka?
                      Na to on odpowiada:
                      - Taka jak każda, no co Ci mam powiedzieć?
                      Pada następne pytanie:
                      - No, ale coś bliższego możesz o niej powiedzieć?
                      - Jeżeli chodzi o fachowość, to dupa, lecz jako "dupa" to fachowiec.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja