Co dzis tak ...

03.02.09, 11:46
tu pusto ? Zima Was zaskoczyla ?
    • jaga_22 Re: Co dzis tak ... 03.02.09, 13:07
      Marii wzięła się za bary z chorobą,oby z nią wygrała big_grin big_grin
      Mnie z Anią chyba przypadł na dzisiaj dyżur.
      Hej...hej a co słychać za morzem??? czyżby zamiecie śnieżne?
      http://i42.tinypic.com/nd97wm.gif
      • marii51 Re: Co dzis tak ... 03.02.09, 15:15
        już będzie ok, nie dam się choróbsku- w niedzielę gości zostawiłam po
        przygotowaniu obiadu i znikłam w pieleszach ,wczoraj za mało miałam troszkę
        sił-ale jak ?--.. gdy odjeżdżali już - babusio- mama powinna zachować
        • agat-a52 Re: Co dzis tak ... 04.02.09, 23:39
          Wczoraj przywieźli mi komplet wypoczynkowy, który nie chciał wejść przez drzwi wejściowe. I tak spędziliśmy cały dzień. Ale już jest wszystko urządzone i można się wprowadzać. Ale Magda z mężem wracają dopiero w czerwcu, a my opiekujemy się ich Mateuszem. Moja wnusia jak się urodzi, to ja pojadę do Niemiec. Dziś musiałam przygotować sobie poczęstunek, dla moich jutrzejszych gości. Teraz usiadłam na chwilę, żeby poklikać. Wszyscy już u mnie śpią, a ja tak lubię sobie jeszcze posiedzieć.
          • tesunia Re: Co dzis tak ...swietowanie 05.02.09, 11:01
            *Agato,
            ciesz sie dzisiejszym switem i miej same przyjemnosci,
            mam rozumiec,ze to juz w nowym mieszkanku je obchodzic bedziesz?:
            • jaga_22 Re: Co dzis tak ...swietowanie 05.02.09, 11:48
              Przypomniałaś mi Agatko moje perypetie z wnoszeniem kanapy.
              Miała wysokie oparcie i nie chciała wejść przez drzwi.Zdejmowali drzwi ,a potem
              jeszcze rozbierali boazerię i jakoś się udało.
              [img=http://img7.imageshack.us/img7/8466/uoeeekh8.gif]
            • agat-a52 Re: Co dzis tak ...swietowanie 05.02.09, 11:50
              Tesuniu ja urodziłam i wychowałam się we Wrocławiu. Jak wyszłam za mąż wybudowaliśmy dom pod Wrocławiem. Urodziła się nasza córeczka i myśleliśmy, że jak dorośnie i wyjdzie za mąż, to będziemy razem. Ale życie pisze różne scenariusze. Nasza córcia zakochała się i wyszła za mąż za Niemca i nie mieszka w Polsce. Teraz sprzedaliśmy ten wielki dom i kupiliśmy nowe mieszkanko i wróciliśmy do Wrocławia. Mieszkanko jest już urządzone jest fajnie. Nie możemy jeszcze tam zamieszkać, bo zobowiązaliśmy się otoczyć opieką Mateusza, syna mojej siostrzenicy, która z mężem wyjechała na pół roku do Kanady. Tak więc mieszkamy w jej dużym domu, w pięknej dzielnicy Wrocławia. Pod koniec lutego urodzi się moja pierwsza wnuczka i ja wyjadę do Niemiec, ale Mateuszem dalej opiekował się bedzie mój mąż, moja siostra ze szwagrem. Ach jakie to skomplikowane.
              • agat-a52 Re: Co dzis tak ...swietowanie 05.02.09, 12:01
                Jaguniu w sklepie te kanapy były normalnej wielkości, tak mi się wydawało. Dopiero jak przywieźli, okazało się, że nie wejdą przez standardowe drzwi wejściowe. Cyrk był okropny, bo panowie nie mieli żadnych narzędzi do demontażu /???!!!/. Ale poznaliśmy w ten dziwny sposób naszych przyszłych /bardzo fajnych/ sąsiadów. Jednak wszystko musi się rodzić w bólach, nie ma gładko. W mieszkaniu nie ma problemu, bo wszystko jest otwarte, a drzwi tylko są do sypialni i łazienki. Ale uważam, że wykonawca powinien nam to zakomunikować jak składaliśmy zamówienie i w razie czego torbę z narzędziami wozić ze sobą.
                • agat-a52 Re: Co dzis tak ...swietowanie 06.02.09, 11:41
                  Dziś tak pięknie świeci słoneczko, a mnie ogarnęło lenistwo. Obiad mam ugotowany, posprzątane. Jak Mateusz wróci, to musimy pójść na spacer. Podziwiam te piękne kwiaty, które wczoraj dostałam i chciałabym, żeby jak najdłużej stały w wazonach. Tylko jak to zrobić w tym nagrzanym domu?
                  • tesunia Re: Co dzis tak ... 06.02.09, 11:55
                    Agato
                    no tak,roznie sie uklada w zyciu,
                    wiem,jak przezywasz rozlake z cora,a teraz w takim stanie to Twoja
                    opiekunczos,jak najbardziej bedzie wskazana,chociazby wziasc na rece
                    maluszka i potrzymac/nacieszyc sie.

                    my tez budowalismy dom gdy dziecie mialo 10 lat z mysla o nim,ze dom
                    wybudowany w srodku "wsi",jest strasznie alergiczny na
                    wszystko,podczas studjow wyprowadzil sie do miasta,pozniej kupil
                    mieszkanie,no a my w duzym domu dwa przedhistoryczne jaszczury
                    zyjemywink)

                    a co do kwiatow,jak masz mozliwosc wystawiaj na noc na zewnatrz.
                    • annrez Re: Co dzis tak ... 06.02.09, 15:55
                      podobno mozna dosypac troszeczke cukru czy aspiryne i wtedy kwiaty
                      dluzej sie trzymaja
                      • agat-a52 Re: Co dzis tak ... 06.02.09, 16:24
                        Ja wszystko zrobiłam, ale w domu jest za wysoka temperatura. Może jak doradza Tesunia wystawię je na noc na taras.
                        • jaga_22 Re: Co dzis tak ... 06.02.09, 18:37
                          Taki szok termiczny,to chyba też nie za bardzo wskazany.
                          • marii51 Re: Co dzis tak ... 06.02.09, 18:45
                            latem wiozę z działki kwiaty-śliczne świeżutkie-ale w samochodzie
                            mimo, że tylko 5 km..więdna- ja odrazu zalewam je woda chłodna do
                            kąpieli w wannie- z godzinkę tak leżą-
                            nawet nawet są zadowolone-..smile
                            balkon-
Inne wątki na temat:
Pełna wersja