Dodaj do ulubionych

Szukam wróbelka!

12.02.09, 18:09
Wszystko przez nałóg.
Wychodzę z zakładu pracy by nikotyny płucom dostarczyć,co by z nerw nie wyjść i nie stanąć obok.
Palę,obserwuje i co widzę.
W Krakowie wróbelków nie ma.
Wrony.
Gołębie.
Sroki.
Ale wróbla ani jednego.
Cosik mi tak serce pikło.
Gdzie te czupurne,drobiazgi?
--
www.faramuszka.blogspot.com/
Obserwuj wątek
    • muraszka1 Re: Szukam wróbelka! 12.02.09, 18:23
      po czernobylu tez nie bylo u nas wrobelkow,ale juz sie
      odrodzily,mozliwe,ze teraz jest czas wymiany wrobelkow,
      odlecialy te,ktore szukaja wiecej ciepla,a te polnocne zaraz do nas
      przyleca smile
            • annrez Re: głosy ptaków 13.02.09, 10:08
              Chcecie popatrzec i posluchac wrobli ? Zapraszam do mnie , na
              balkonie mam caloroczna stolowke . Corka dba o nie i tak sie
              przyzwyczajly ,ze nie uciekaja nawet gdy wieszam pranie .A ja musze
              po nich sprzatac !
                    • jaga_22 Re: głosy ptaków 13.02.09, 13:40
                      http://i41.tinypic.com/b5offs.jpg
                      Ładna bajeczka,musiałam ją odszukać.big_grinbig_grin big_grin

                      Raz wróbelek Elemelek znalazł w polu kartofelek.. nie za duży, nie za mały, do
                      jedzenia doskonały!..
                      ...Lecz ziemniaki za surowo jeść niemiło i niezdrowo. Znacznie lepsze będą one,
                      gdy zostaną upieczone.

                      Skrzesał iskrę Elemelek, suche liście wokół ściele, dwie gałązki kładzie blisko
                      i już pali się ognisko... A kartofel – czy czujecie? – tak prześlicznie pachnie
                      przecież, tak kusząco się nadyma, że nie sposób wprost wytrzymać.

                      Nie wytrzymał Elemelek, chce wyciągnąć kartofelek, zjeść go szybko, prędzej,
                      zaraz... Ajajaj!...
                      To ci ambaras!

                      Macha łapką Elemelek, a na łapce ma.. bąbelek! Choć niewielki bąbeleczek, jednak
                      boli, jednak piecze.
                      W lesie leśna jest apteka, Elemelek więc nie zwleka, wznosi skrzydła, mówi: Lecę
                      - i za chwilę jest w aptece. A w aptece siedzi wrona, bardzo mądra i uczona. W
                      czystym, białym jest fartuchu, trąbkę trzyma tuż przy uchu i przez trąbkę
                      chętnie słucha, bowiem jest troszeczkę głucha...
                      - Chciałbym maść na oparzenie...
                      - Hę? Coś dać na przeczyszczenie? Weź olejek rycynowy, jutro brzuszek będzie zdrowy.
                      - Ach, nie brzuszek, wrono miła! Łapka mi się poparzyła i wyskoczył brzydki bąbel.
                      - Plombę? W ząbek włożyć plombę? Lecz cóż – choć mam leków trzysta, plombę musi
                      dać dentysta.

                      Więc wróbelek – trudna rada – hyc! Wskakuje na stół, siada i wyciąga wprost do
                      wrony swój pazurek poparzony. Obejrzała wrona palec z każdej strony doskonale,
                      przyłożyła siemię lniane i kazała pić rumianek, bo to ziółko znakomite. Wypisała
                      potem kwitek, grzecznie mówiąc:
                      - Bardzo proszę wpłacić w kasie cztery grosze.
                      --
                      http://i39.tinypic.com/lk76e.gif
    • tropem_misia1 Pieśni głodnego wróbelka. 13.02.09, 21:02
      Ptaki śpiewające obśpiewują lub obkrzykują swój teren, żeby powiadomić ptasią brać, że teren jest zajęty, a w odpowiednim czasie zwabić partnerkę.
      Gdybyśmy potrafili tłumaczyć ptasie śpiewy, prawdopodobnie nasłuchalibyśmy się gromkich okrzyków w rodzaju 'ja, wielki i silny wróbel, niech tylko się ktoś odważy wejść mi w drogę, pióra mu z kupra powyrywam, itd itp,' jak to zwykli robić i ludzkie samce. Może nieco słodsze tony znalazłyby się adresowane do samiczek, ale należy wątpić.
      Przeprowadzono bardzo pouczające doświadczenia nad zdolnościami wokalnymi wróbli (Melospiza melodia) w zależności od wyżywienia. Porównano uczenie się wróblich pieśni i ich różnorodność wróbli karmionych 'do woli' z wróblami, którym dawano dwie trzecie potrzebnego pokarmu. Przebadano też rozwój mózgu zwracając uwagę na centrum wokalne (HVC - High Vocal Centre, zbliżone co do funkcji z mózgowym ośrodkiem sterującym mową u ludzi).
      Okazało się, że umiarkowane ograniczenia pokarmowe hamują rozwój centrum wokalnego, zanim jeszcze wróble uczą się śpiewać. I pewnie w związku z tym repertuar głodnych wróbli jest biedniejszy, zapewne mniej atrakcyjny dla samiczek. Co ciekawe, głodniejsze samiczki także miały zahamowany rozwój ośrodka wokalnego, co zapewne powodowało, że gorzej uczyły się rozpoznawać gatunkowe pieśni wabiące.
      Jednym słowem, 'biedniejszy' wróbel nie może ukryć swego stanu, ma mniejsze szanse dochowania się potomstwa i zostaje negatywnie wyselekcjonowany z wróblej społeczności.
      Przyroda nie lituje się nad biednymi..




      --
      https://www.gigante.pl/pliki/grafika/obraz/9/gigante.pl_obraz_1218060097.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka