Czy rozumiesz swego kota?

08.06.09, 09:14
https://www.kassandra.pl/files/images/cat5.jpg



koci słownik

Miaou → Nakarm mnie.

Miiieau → Popieść mnie.

Mrruuuuuu → Kocham Cię.

Miaaaau-aaau-aaau → Zakochałem się i muszę natychmiast spotkać się z moją ukochaną. Nie czekajcie z kolacją.

Mrau → Mam ochotę trochę pohałasować.

Rau-mmau → Przepraszam, że się narzucam, ale już najwyższy czas wymienić piasek w kuwecie.

Rau-miau → Już rozwiązałem sprawę nieczystości w mojej toalecie wyrzucając całą jej zawartość najdalej jak to było możliwe.

Miaumiau → Pobaw się ze mną.

Miaumiau → Czy nie zauważyłeś przypadkiem braku kocich zabawek w tym pokoju?!

Mioumiou → Zanim nie znajdę czegoś lepszego do zabawy, zobaczę co się stanie, jeśli zacznę ostrzyć pazurki o ten uroczy mebelek.

Raauuu → Myślę, że teraz poświęcę trochę czasu na toaletę swoich najbardziej intymnych części ciała.

Mrauuu → Z żalem muszę stwierdzić, że niektóre z intymnych części mojego ciała nie powróciły ze mną do domu po tej ostatniej wizycie u weterynarza.

Rau-mau-rau → Tak się cieszę, że już wróciłeś i to z obiema rękami pełnymi przysmaków. Teraz będę ocierał się o Twoje nogi eskortując Cię do kuchni.

Phak-ak-ak → Zdaje się, że mój układ trawienny wyprodukował kłębek kłaków. Skąd on się tam wziął?!? Lepiej zostawię go tutaj do czasu następnego odkurzania.

Mau → Tarzanie się jest fajne.

Mauu → Linienie też ma swoje uroki.

Mauuu! → Tak dobrze się bawiłem tarzając się i gubiąc włosy pośród czystego prania do czasu gdy w tak nieuprzejmy sposób mnie stamtąd wygoniłeś.

Miau! Miau! → Właśnie odkryłem, że choć łatwo jest wślizgnąć się przez szczelinę za kuchenką i dostać się do tej małej szufladki wypełnionej garnkami i patelniami, to droga powrotna może okazać się nieco bardziej skomplikowana.

Mrahhh! → O! Mały ptaszek! Proszę, podejdź bliżej.

PhhRau! → Ooo! Chyba znalazłem krecika lub podobne zwierzątko.

Mmmmraummm → To jasne, że najlepsza rybka to taka, którą sam złapałeś.

Mmmmmmmmm → Jeśli posiedzę sobie na słoneczku jeszcze przez godzinkę lub dwie, wówczas będę w pełni usatysfakcjonowany.

Mriau → Proszę, poślij po następną puszkę tuńczyka.

Mriiiiiau → Czy podajecie do tego kocimiętkę?

Mruuu → Właśnie wcisnąłem się w bardzo ciasny kącik, żeby wyglądać uroczo. Jak mi idzie?
    • jaga_22 Re: Czy rozumiesz swego kota? 08.06.09, 10:04
      Ja rozumiem swoje koty,bo przecież z nimi rozmawiam.Każdy pisk,
      miauknięcie coś oznacza.A Ty Misiaczku masz kota.?
      http://i41.tinypic.com/2b86qg.gifhttp://i42.tinypic.com/fwr3bm.gif
      • marii51 Re: Czy rozumiesz swego kota? 08.06.09, 10:11
        tropisia ma Księżniczkę
        • jaga_22 Re: Czy rozumiesz swego kota? 08.06.09, 10:45
          To czemu Miśku nie chwalisz się swoją Księżniczką,bo to pewnie jej
          imię.Chcęhttp://i42.tinypic.com/21j2mw2.gifę ją zobaczyć.
          • tropem_misia1 Ma na imie Majka: 08.06.09, 10:52
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ra/oe/jskw/PpPGtLLSyJPkyLvX4X.jpg
            • tropem_misia1 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 10:54
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ra/oe/jskw/t4Kb1ow0tFdsLx17lX.jpg
              • tropem_misia1 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 10:55
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ra/oe/jskw/0ihQTTEbb8XRNMYrGX.jpg
                • marii51 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 11:01
                  będzie miała małe ?
                  • jaga_22 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 11:17
                    Misiaczku ,czy ona jest tylko taka tłuściutka jak mój Borys.big_grin big_grinbig_grin
                    http://i42.tinypic.com/2m6kdo8.jpg
                    • tropem_misia1 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 11:57
                      Sie mnie wydaje,że bardziej tłusta(waży 10 kg)
                      I duża jest..54 cm,bez ogona
                      Mutancik kochany,jedyna z miotu zreszta
                      • jaga_22 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 12:25
                        To tak jak u ludzi jeden tyje drugi nie.Ten drugi Pieszczoch jest starszy o 2
                        lata od Borysa i ma 14 lat,a waży 8kg..Je więcej,ale jest większy. Obydwa są
                        oczywiście wysterylizowane.Najbardziej co kochają koty.big_grin big_grin

                        http://i44.tinypic.com/mrpb7o.jpg
                    • waliakon2 Moja ma na imię Papunia 08.06.09, 12:59
                      Chyba każdy kto kocha koty je rozumie. My oboje z mężem wykonujemy polecenia
                      kotów a nie odwrotnie. My wiemy kiedy chcą wyjść, przytulić się, pobawić a nawet
                      gdy proszą oczami u ustąpienie miejsca na kanapie, bo tam jest zagrzane. Na
                      zdjęciu: babcia, mama i wnuczęta, obie po ciężkiej pracy mama Pyzia pomagała
                      przy porodzie masując Papuni brzuszek, wreszcie położyła się na niej i zaczęły
                      się rodzić kocięta. Bardzo żałowaliśmy, że nie mieliśmy wtedy kamery, byłby to
                      film, który wzruszyłby osoby nienawidzących koty i często robiących im krzywdę.
                      http://i39.tinypic.com/21buaus.jpg
                  • tropem_misia1 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 11:56
                    marii51 napisała:

                    > będzie miała małe ?

                    Nie! jest wysterylizowana,ma po prostu apetyt.big_grin
                    • agat-a52 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 13:38
                      Już mieszkamy w naszym nowym mieszkaniu. Moja kotka, którą kiedyś tu Wam pokazałam nie bardzo akceptuje nowe lokum. Rozrabia, jeszcze nie była na lampie, chociaż patrzy w górę i coś kombinuje. Ale ja nie o tym chciałam. Wczoraj wydawała trzy razy dźwięki..Phak-ak-ak i wymiotowała. Dostaje suchą karmę Royala od weterynarza+ surową wołowinę {kupuję w sprawdzonym sklepie}. Dziś na zmianę, śpi, rozrabia. Nie wiem co mam zrobić. Dwa tygodnie temu nie spaliśmy całą noc, bo miauczała tak żałośnie, że sąsiad pytał, czy u nas w domu mamy małe dziecko. Na drugi dzień poszłam z nią do weterynarza, a on nie umiał postawić diagnozy. Na wszelki wypadek dał kroplówkę i zastrzyk przeciwbólowy. Po kolejnej nieprzespanej nocy znowu poszłam z nią do weterynarza, a dyżur miał inny lekarz i okazało się, że lala ma ruje i ten zastrzyk z kroplówką był zbędny. Teraz dostaje hormony. Dlatego dzisiaj nie poszłam ją zbadać, myślę, że jej to minie. A może się mylę. Co o tym myślicie?
                      • tropem_misia1 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 14:33
                        Polazłam po Krokodyla,on mądry pomoże.
                        Czekam na jego odzew.
                        • jaga_22 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 14:42
                          Edytko...... śliczna rodzinka.Będziesz musiała starać się ,aby maluchy
                          zaadoptowano ? a taki żal maluchy
                          oddawać.
                          http://i42.tinypic.com/21j2mw2.gif
                          • waliakon2 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 16:22
                            Jaguś, zapomniałam napisać, że to było kilka lat temu. Drugiego dnia po tym jak
                            zrobiłam zdjęcie, Papunia urodziła jeszcze 3 martwe, zmacerowane kocięta i
                            bardzo była chora, udało nam się ją uratować, ale kocięta były niedożywione,
                            słabe i lekarz postanowił je uśpić. Pyzia chyba wyczuła, że Papunia niedomaga
                            skoro tak pomagała jej przy porodzie i nie odstępowała na krok. Pyzia miała
                            ponad 14 lat, spała zwinięta na kanapie, w pewnym momencie się jakby
                            przeciągnęła, otworzyła oczka i znieruchomiała. Byliśmy smutni, ale też
                            szczęśliwi, że Pyzia wcale nie cierpiała. Papunia skończyła 14 lat w maju.
                            • jaga_22 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 17:37
                              Acha...no to masz już z głowy.Miałam tylko raz kotkę,siostrę
                              Pieszczocha i na początek urodziła mi 7 kociąt.jedno zostawiliśmy i poszło do
                              ludzi,resztę weterynarz uśpił,a kotka pojechała do znajomych na wieś.Minęło 2
                              lata i znów miałam z odzyzku Borysa identyczny
                              jak oddana Psotka.Na szczęście już mi nikt nie mówi,że gdzieś jest kocię do
                              uratowania.To już będą moje ostatnie zwierzątka.
                              • waliakon2 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 21:10
                                WISŁAWA SZYMBORSKA
                                Kot w pustym Mieszkaniu

                                Umrzeć - tego nie robi się kotu.
                                Bo co ma począć kot
                                w pustym mieszkaniu
                                Wdrapywać się na ściany.
                                ocierać między meblami
                                nic niby tu nie zmienione,
                                a jednak pozamieniane.
                                Niby nie przesunięte,
                                a jednak porozsuwane.
                                I wieczorem lampa już nie świeci.

                                Słychać kroki na schodach,
                                ale to nie te.
                                Ręka co kładzie rybę na talerzyk,
                                także nie ta, co kładła.

                                Coś się tu nie zaczyna
                                o swojej zwykłej porze.
                                Coś się tu nie odbywa
                                jak powinno.
                                Ktoś tutaj był i był,
                                a potem zniknął
                                i uporczywie go nie ma.
                                Do wszystkich szaf się zajrzało.
                                Przez półki przebiegło.
                                Wcisnęło pod dywan i sprawdziło.
                                Nawet złamało zakaz
                                i rozrzuciło papiery.
                                Co więcej jest do zrobienia.
                                Spać i czekać.

                                Niech no on tylko wróci,
                                niech no się pokaże.
                                Już on się dowie,
                                że tak z kotem nie można.
                                Będzie się szło w jego stronę
                                jakby się wcale nie chciało
                                pomalutku,
                                na bardzo obrażonych łapach.
                                I żadnych skoków pisków na początek.

                                Jest to wiersz mojej ulubionej poetki. Prawda, że wzruszający? Edyta
                                • iryska2604 Re: A to moja Kitka 08.06.09, 22:40
                                  ze swoimi dziećmi.Już sa dorosłe...
                                  http://i39.tinypic.com/5z4px5.jpg
                                  a wiersz przepiękny.Dzięki ,Edytko.
                                  • iryska2604 Re: Czy rozumiesz swego kota 08.06.09, 22:56
                                    i wiesz że on czasem czuje nieodpartą potrzebę zaprzyjaźnienia sie z psem?
                                    Zostało im to do dzis .Nawet uklada sie na nich do spania
                                    http://i44.tinypic.com/2u75zcj.jpg
                                    • marii51 Re: Czy rozumiesz swego kota 09.06.09, 07:33
                                      bardzo fajny wątek powstał- dobrą lekturkę miałam dzis poranną
                                      dzięki wam- irysko kociatką przeurocze- a kolorkinp rudasek
                                      łaciaty .. niesamowite
                      • krokodyl_13 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 18:25
                        niestety trzeba znaleźć dobrego weta, często dają kotom zastrzyk ponieważ paskudy robiąc różne wygibasy mogą sobie cosik uszkodzić,
                        lub mieć popularny SUK ale to byś zauważyła po krwiomoczu lub
                        pokapywaniu moczem po mieszkaniu. W stresie (nowe lokum) lubią mieć.
                        Po drugie trzeba by się zastanowić czy chcesz mieć młode kociaki i co
                        z nimi zrobisz. Podawanie hormonów ma zwykle krótkie nogi i kotce
                        należałaby się sterylizacja ale jest to poważniejszy zabieg niż u
                        kocura. Ja zdecydowałam się i jest spokój a kotka zdrowa.
                        Wyśpiewywanie to jedno, ale kotka męczy się okrutnie. Po hormonach i
                        odczekaniu można ją ciachnąć żeby nie wpadła w następną, są kotki
                        które jak zaczną to ruja za rują, ale wet powinien zdecydować czy
                        przeprowadzka już jej przeszła i czy można kota znowu zestresować.
                        • agat-a52 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 18:55
                          Krokodylku dzięki za Twą wypowiedź. Moja kotka nigdzie nie wychodzi, więc o kociaczkach mowy nie ma. Weterynarz za dwa miesiące dokona sterylizacji. Ona wczoraj miała kilka razy te wymioty, biegunki nie ma i właściwie dziś już jest dobrze. Nie dostała dzisiaj mięsa, tylko suche chrupki. We Wrocławiu właściwie oprócz wielu dużych klinik, prawie na przy każdej ulicy jest lecznica. Wybrałam tego weta z internetu, miał dużą liczbę punktów, poza tym specjalizuje się w kotach, ale widzisz źle postawił diagnozę. Zastanawiam się dlaczego oni z byle powodu szprycują i podają kroplówkę. Jak mieszkałam za miastem w dużym domu z ogrodem, to miałam dwa piękne koty zwykłej rasy europejskiej. Biegały po ogrodzie nigdy z nimi nie było problemu, a ta rasowa kocia jest piękna, ale jak powiedziała weterynarz, że jest piękna, lecz delikatna, jak dziecko specjalnej troski. Ale jest to prezent, który dostała moja córka i nie zabrała ze sobą tylko zostawiła ją nam. A ja drżę gdy coś się dzieje, bo tak bardzo kocham tego futrzaczka.
                          • krokodyl_13 Re: Ma na imie Majka: 08.06.09, 20:06
                            mam dachowce europejski i z czarnym bez przerwy problem a kicia choruje
                            tylko po szczepieniu. Wala na wszelki wypadek, jak my idziem do doktora
                            teo też wali antybiotyk na wszelki wypadek
                            • marii51 Re: krokodylku witaj :) 08.06.09, 20:16
                              a pokaż nam swoje koteczki.. b proszę
                              • marii51 Re: krokodylku witaj :) 08.06.09, 20:25
                                przyniosłam poprzedni wątek o kotach , koteczkach
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86794&w=89346835&a=89346835
                              • krokodyl_13 Re: krokodylku witaj :) 09.06.09, 08:27
                                pokażę wieczorkiem
                                • jaga_22 Re: krokodylku witaj :) 09.06.09, 10:18
                                  Dzięki Edytko za piękny wierszyk.....dla kotka to też smutne jak pani
                                  odchodzi.....Czy my potrafimy żyć bez swoich pupilków?
                                  Przyjaźń psa z kotem jest szczególnie piękna,bo niecodzienna.
                                  Krokodylku czekam na Twojego ulubieńca.

                                  http://i43.tinypic.com/2q3yqeg.jpg
                                  • krokodyl_13 Re: krokodylku witaj :) 09.06.09, 17:30
                                    Chyba ulubieńce
                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ie/wc/3dru/Ukv9gOuv9x7yP6d0AX.jpg
                                    SUNIA - moja księżniczka najpiekniejszy kundel świata
                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ie/wc/3dru/fKbEjq26MBMiH5tXVX.jpg
                                    Czarny Książę - Syriusz Back, z rezerwą porusza się jak puma znajda uliczny
                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ie/wc/3dru/tlqFHNrWJ542VJpEfX.jpg
                                    Najmłodsza Safira - postrzelona nastolatka wiecznie kłótliwa, bojaźliwe stachajło może występować w kreskówkach ukradła mi serce
                                    • jaga_22 Re: krokodylku witaj :) 09.06.09, 18:18
                                      Krokodylku...no śliczny masz zwierzyniec.Piesek bardzo podobny do nieżyjacego
                                      mojego Czapiego,aż muszę poszukać zdjęcia.Nie pokazywałam,bo odszedł parę lat
                                      temu.Przez pół roku ryczałam. crying
                                      Bardziej bojaźliwych kotów od moich,to chyba nie ma na świecie.Mimo,że były
                                      malutkie kiedy je uratowałam,to są bardzo nieufne do ludzi.
                                    • marii51 Re: krokodylku witaj :) 09.06.09, 19:01
                                      krokodylku ,
                                      śliczne-kundelek gdyby miał czarny pyszczek i grzywkę na oczy
                                      czarną - identycznie wyglądałby jak moja pesunia(nie żyje- a co się
                                      napłakałam - liśmy--za nią to- sad_,,
                                      • krokodyl_13 Re: krokodylku witaj :) 09.06.09, 23:17
                                        tylko nie wiem za co, to wszystko miłość tak powiadają, najlepsze
                                        lekarstwo na stres i jedyne moje dzieci które nie narzekają, bo te
                                        ludzkie i owszemsmile
                                        • tropem_misia1 Re: krokodylku witaj :) 12.06.09, 06:56
                                          Sunia piękności moje big_grin
                                          • jaga_22 Re: krokodylku witaj :) 12.06.09, 10:31
                                            Jeszcze wczoraj mój Pieszczoch wylegiwał się na balkonie,a dzisiaj w domu i przez szybkę patrzy.http://i43.tinypic.com/53fpd.gif

                                            http://i40.tinypic.com/2iudylv.jpg
                                            • an.ta Re: krokodylku witaj :) 14.06.09, 17:05
                                              http://i44.tinypic.com/fuc8pk.jpgI my śpimy . Taka pogoda
                                              za oknem, że nie pozostaje nam nic innego
                                              • an.ta Re: krokodylku witaj :) 14.06.09, 17:09
                                                http://i44.tinypic.com/16ihc0z.jpg Lekka zamiana miejsc i
                                                śpimy dalej.
                                                • an.ta Re: krokodylku witaj :) 14.06.09, 17:12
                                                  http://i44.tinypic.com/353bbxk.jpgA najstarszy i
                                                  największy z całego towarzystwa woli dzisiaj spac przy panu.
                                                  • jaga_22 Re: krokodylku witaj :) 14.06.09, 18:17
                                                    Dzięki Anto za śliczne zdjęcia.Serce się raduje jak się patrzy
                                                    na takie miłości.Wpadaj do nas i pokazuj swoje śliczności.big_grin big_grin
                                                  • marii51 Re: NASTęPNE CUDKA..an-ta- dzięki 14.06.09, 18:19
                                                    i skąd to powiedzenie
                                                    "żyją jak pies z kotem"
    • tropem_misia1 cały kot i jeszcze trochę 13.06.09, 15:05
      https://goso.enetia.pl/av-4.gif
      • koniczynka777 Re: cały kot i jeszcze trochę 17.06.09, 22:41
        To moje kocie Rocky..wydaje wiele dzwiekow ze slownikasmile
        https://fhatti.webd.pl/galeria/obrazy/230556zm2.jpg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja