Dodaj do ulubionych

Prezesowa Zasławska a Zasławie

13.05.11, 14:32
W wielu wątkach tego forum o Lalce, pojawiają się wypowiedzi o niezrozumiałym dla wielu osób braku możliwości pojechania przez prezesową do Zasławia - o czym informuje ona Wokulskiego na święconym u hrabiny Karolowej, na wieść o śmierci kapitana Wokulskiego i braku nagrobka na miejscu jego wiecznego spoczynku.

Wynika to zapewne z faktu, że mylnie interpretowana jest tu odległość pomiędzy Zasławkiem a Zasławiem i podana w Lalce przez prezesową informacja o kilku milach, brana jest za kilka kilometrów, czyli o rzut kamieniem i to także jest zapewne powodem przekonania, że prezesowa powinna wiedzieć o wszystkim co się w Zasławiu dzieje, w tym o osiedleniu się powracającego z emigracji Stanisława Wokulskiego.

Ale 1 mila polska, jako miara odległości przez Prusa zastosowana, to znacznie więcej niż 1 mila angielska ( 1,609km ) bo aż 8,634 km - i stąd ta kilkugodzinna podróż ( tylko w w jedną stronę! ) z Zasławka do Zasławia, odbyta przez całe towarzystwo brekiem, podczas pobytu Stacha Wokulskiego u prezesowej i połączona z wizytą u proboszcza i zleceniem danym Węgiełkowi.

Tak więc to ta konieczność odbycia przez będącą już w "siódmym krzyżyku" , niedołężną prezesową Zasławską takiej wielogodzinnej, uciążliwej i dla znacznie od niej młodszych osób podróży, aby móc dostać się do Zasławia i osobiście zająć się sprawą wynajęcia kamieniarza - tłumaczy tę wyrażoną w rozmowie z Wokulskim jej niemożność i to wszystko wyjaśnia, w tym także to, że nie docierały do Zasławka wieści i ploteczki z tej osady Zasławie, oddalonej od dóbr prezesowej o tak wiele kilometrów...
Obserwuj wątek
      • weteran_pl Re: Prezesowa Zasławska a Zasławie 15.05.11, 19:04
        jadwiga1350 napisała:

        > Zaraz, zaraz, a 8,634 km , to nie jest kilka kilometrów? Naprawdę myślisz, ze t
        > o taka astronomiczna odległość dla osoby posiadającej własny powóz?

        Ale przecież Zasław nie był oddalony od Zasławka o 1 milę a o 3 mile, czyli o około 26 kilometrów.
        Przebycie tej odległości brekiem zaprzężonym w parę koni, udającym się na wrześniową majówkę w ruiny zamku gościom prezesowej Zasławskeij, zajęło ( i to tylko w jedną stronę ) wiele godzin...
        Czyli taka prawie całodzienna wyprawa choćby i powozem, była już ponad siły tej staruszki.
          • weteran_pl Re: Prezesowa Zasławska a Zasławie 15.05.11, 19:55
            jadwiga1350 napisała:

            > Coś pokręciłam. Okej, 26 km, to rzeczywiście dużo dla Zasławskiej w 1878 roku.
            > (Choć jakoś do Warszawy miała siłę dojechać) Ale 5, 10, 20 lat wstecz, mogła sp
            > okojnie śmigać na tej trasie w swojej karocy.

            Tyle tylko, że do Warszawy nie jeżdziła powozem, karocą czy brekiem a pociągiem i odległość pomiędzy Załawkiiem a stacją, była znacznie mniejsza niż na trasie Zaslawek - Zasław.
    • stara_dominikowa Re: Prezesowa Zasławska a Zasławie 01.09.11, 14:55
      Właśnie - jak to było z "siódmym krzyżykiem" prezesowej? W rozmowie z Wokulskim mówi: "Może też byliśmy zanadto cnotliwi... Ale cicho!... cicho!... - dodała śmiejąc się i płacząc. - Takie rzeczy wolno mówić kobietom dopiero w siódmym krzyżyku.". Prezesowa, uciszając sama siebie, przyznaje więc, że siódmy krzyżyk dopiero przed nią. Miała więc... maksymalnie 59 lat? Wokulski miał 46, więc sędziwa nestorka zwracająca się do niego per ty, tonem protekcjonalnym, czekająca na śmierć, była tylko kilkanaście lat starsza?
      • soova Re: Prezesowa Zasławska a Zasławie 01.09.11, 16:39
        "Właśnie - jak to było z "siódmym krzyżykiem" prezesowej? (...) Miała więc... maksymalnie 59 lat?"

        Wydaje mi się, że "siódmy krzyżyk" prezesowej a jej faktyczny wiek to dwie różne sprawy.

        Kiedy przyszła prezesowa i kapitan Wokulski zakochali się w sobie, był rok 1830, może 1831, bo Wokulski senior był żołnierzem Powstania Listopadowego ("on był ubożuchny oficer, a ja na nieszczęście bogata, i do tego jeszcze bliska krewna dwu jenerałów") i z tego powodu z obawy przed represjami po jego klęsce udał się na emigrację. Między tym okresem a rokiem 1878 upłynęło ok. 48 lat i do tego nawiązuje prezesowa, mówiąc: "Tyle lat upłynęło, prawie pół wieku ; wszystko przeszło: majątek, tytuły, młodość, szczęście...". Sam upływ czasu był więc na tyle długi, żeby prezesowa, wtedy w wieku kwalifikującym się do zamążpójścia, czyli w przedziale 19 - powiedzmy 23 lata (skoro np. 25-letnia Izabela uważana jest już za pannę "w tym wieku"), w 1878 roku miała lat ok. 68, czyli, jak by nie było, siódmy krzyżyk.

        Jeżeli źle zdefiniowałam krzyżyki (wydaje mi się, że liczy się je od razu od urodzenia, czyli wiek 0 - 10 lat to pierwszy krzyżyk, 11 - 20 lat - drugi itd.), a prezesowa jeszcze tego siódmego nie osiągnęła (choć po 60-tce być musi), to w takim razie jej uwaga o tym, co wolno mówić w siódmym krzyżyku odnosi się ogólnie do zaawansowanego wieku. Chodzi o to, że otwarcie mówić o sprawach osobistych z młodości może tylko osoba naprawdę wiekowa, bo tylko wtedy nie jest to drastyczne obyczajowo.
        • stara_dominikowa Re: Prezesowa Zasławska a Zasławie 01.09.11, 17:44
          soova napisała:
          Chodzi o to, że otwarcie mówić o sprawach osobisty
          > ch z młodości może tylko osoba naprawdę wiekowa, bo tylko wtedy nie jest to dra
          > styczne obyczajowo.

          Tak, tak, to jest jasne.
          Teraz przyszło mi do głowy, że zasłanianie się tym, że dopiero w siódmym krzyżyku można mówić o sprawach osobistych było kokieterią ze strony prezesowej. Nie ujawniała swojego wieku wprost, chciała zręcznie zakończyć wątek, więc zażartowała, wiedząc o tym, że i tak wszyscy zdają sobie sprawę, że siódmy krzyżyk osiągnęła już jakiś czas temu.
          • jadwiga1350 Re: Prezesowa Zasławska a Zasławie 04.09.11, 16:26
            Prezesowa wie, że jej wolno już tak mówić, skoro mówi. Ucisza samą siebie pro forma. Owszem wolno mówić, ale nie ma co tej wolności nadużywać, zwłaszcza w eleganckim salonie. Prezesowa, obeznana z etykietą, nawet silnie wzruszona, nie powiedziałaby czegoś, co byłoby nie na miejscu. Była przyzwyczajona panować nad sobą i nie okazywać uczuć, podobnie jak inne kobiety z jej sfery.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka