Dodaj do ulubionych

Nie rozumiem dlaczego...

29.01.09, 18:21
Bogumił nie został w Serbinowie po jego sprzedaży Owruckiemu.
Przeciez nowy właściciel proponował mu administrowanie majątkiem na
takich samych warunkach , a nawet lepszych ( wygrzebał przepis o
procencie od wzrostu przychodów majątku)
Mało tego- docenial pracę Bogumiła, bez mrugnięcia okiem dałby
pieniadze na drenowanie i inne inwestycje...

Drażni mnie takie honorowe postawienie się Bogumiła.
Nic nie zyskał a tylko życie stracił bo, jak wiadomo, zaziębił się (
a potem zszedł wziął był) obchodząc po raz ostatni serbinowskie
pola.

Powinien był wywietrzyć smrody po paryskich perfumach Dalenieckiego,
podpisać nowy kontrakt z Owruckim, wydrenować Serbinów, założyć
szparagarnię jak planował i dożyć późnej starosci w spokoju.
Obserwuj wątek
    • cahir4 Re: Nie rozumiem dlaczego... 29.01.09, 23:03
      Raczej nie o honor chodziło. Bogumił gospodarował przez ponad dwadzieścia chyba
      lat w Serbinowie sam. Daleniecki ani nie interesował się bliżej gospodarstwem,
      ani w nic nie ingerował. Do tego stopnia, że Bogumił spodziewał się, że
      przyklepie bez mrugnięcia okiem nawet sporą inwestycję w dreny. Na codzień mógł
      Bogumił o Dalenieckim zapomnieć. Zapomnieć, że nie gospodaruje na swoim. I chyba
      czasem zapominał.

      Raczej trudno by mu było się przyzwyczaić do bycia tylko pomocnikiem przy
      właścicielu stale obecnym w majątku i zamierzającym się tymże majątkiem
      intensywnie zajmować. Początkowo byłby trochę mentorem wprowadzającym nowicjusza
      w arkana serbinowskiej gospodarki, ale jak długo mogłoby to trwać? W Serbinowie
      nie było miejsca dla dwóch gospodarzy.
    • matylda1001 Re: Nie rozumiem dlaczego... 30.01.09, 23:53
      Marzeniem Bogumiła było to, żeby któreś z dzieci zostało na roli,
      ale do tego potrzebna była własna ziemia. Nawet najlepsze warunki w
      Serbinowie wykluczały taką ewentualność. W przypadku Emilki prawie
      sie udało. Bogumił nie mógl przewidzieć, że córka i przyszły zięć
      wzgardzą owocem pracy jego całego życia. Dobrze, że tego nie dożył.
      • verdana Re: Nie rozumiem dlaczego... 14.02.09, 21:38
        Bogumił sam mówi, dlaczego nie chce.
        Nie chce, bo Owrucki kupił gospodarstwo, aby sam na nim
        gosspodarować. Czyli - albo kierowałby sie wyłącznie litoscia (jak
        długo?), albo w pewnym momencie musiałoby dojść do zadrażnień. I
        Bogumil z samodzielnego administratora stałby sie wykonawca poleceń.
      • jadwiga1350 Re: Nie rozumiem dlaczego... 28.12.10, 12:32
        > Marzeniem Bogumiła było to, żeby któreś z dzieci zostało na roli,
        > ale do tego potrzebna była własna ziemia. Nawet najlepsze warunki w
        > Serbinowie wykluczały taką ewentualność. W przypadku Emilki prawie
        > sie udało. Bogumił nie mógl przewidzieć, że córka i przyszły zięć
        > wzgardzą owocem pracy jego całego życia. Dobrze, że tego nie dożył.

        Ale rodzina Niechciców straciła Pamiętów nie przez Emilkę i jej męża,tylko przez długi Tomaszka. Barbara powinna posłuchać Seweryna i nie brać odpowiedzialności za długi syna, to wszyscy lepiej by na tym wyszli.
        • matylda1001 Re: Nie rozumiem dlaczego... 01.01.11, 01:39
          jadwiga1350 napisała:

          > Ale rodzina Niechciców straciła Pamiętów nie przez Emilkę i jej męża,tylko przez długi Tomaszka. Barbara powinna posłuchać Seweryna i nie brać odpowiedzialności za długi syna, to wszyscy lepiej by na tym wyszli.<

          Jadwigo, przecież to Emilka przyczyniła się głównie do zaprzepaszczenia Pamiętowa. W chwili, gdy Niechcicowie kupili własną ziemię, Agnieszka mieszkała za granicą z mężem-wygnańcem. Wiadomym było, że ich życie będzie się toczyło z daleka od rodzinnych stron. Na To, że Tomaszek będzie gospodarował już chyba nikt nie liczył, nawet Barbara, która jako ostatnia dostrzegała wady syna. To właśnie Emilka z przyszłym mężem mieli osiąść w majątku i spłacić rodzeństwo. Nawet Barbara cieszyła się, że Emilka sprawdza się w roli pani domu i gospodyni, bo w szkole jakoś jej nie szło. Decyzja o sprzedaży Pamiętowa zapadła dopiero wtedy, gdy przed samym ślubem młodzi oznajmili, iż rodzice Sewusia wyszukali mu majątek do wydzierżawienia twierdząc, że dobra dzierżawa jest lepsza od byle jakiej własności. Pamiętasz jak Basię zabolały te słowa? Długi Tomaszka ze sprzedażą nie miały nic wspólnego. To dopiero potem wyciągał od matki pieniądze na spłate długów, ale i wtedy Barbara wolała zastawić pamiątkową brożkę, niż ruszyć sumy uzyskane ze sprzedaży rodzinnego majątku. Dalej moge się mylić, nie mam pewności, ale zdaje się to nie Seweryn radził Barbarze, żeby nie regulowała długówTomaszka. To chyba Michalina radziła, żeby opublikowała w "Gazecie Kalinieckiej" ogłoszenie, że nie odpowiada za długi syna.
          • matylda1001 Re: Nie rozumiem dlaczego... 01.01.11, 14:15
            matylda1001 napisała:

            >pamiątkową brożkę<

            :)))Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę "brożkę". Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie prócz tego, że jedną ręką pisałam a w drugiej trzymałam kielich szampana;) Specyfika sylwestrowej nocy:)
                • jadwiga1350 Re: Nie rozumiem dlaczego... 02.01.11, 13:30
                  Doczytałam, że ta fikcyjna licytacja to dlatego, że Tomaszek był niepełnoletni i nie można było sprzedać majątku zgodnie z prawem.
                  Chyba jednak to nie było do końca jasne, że Emilka zostaje na ziemi i spłaca rodzeństwo.
                  Barbara raczej nie wątpiła, że Tomaszek nadaje się na gospodarza. Przecież ona widziała go nawet na studiach( nie wyobrażam sobie, żeby mężczyzna studiów nie miał!!).
                  A po śmieci ojca, Tomaszek czuł się wielkim "panem dziedzicem" i robił krociowe długi. Nie było więc to takie jasne, że to Emilka ma być pamiętowską panią dziedziczką.
                  Starzy Bartołdowie namawiają syna na dzierżawę głównie dlatego, że Pamiętów obciążony jest długami. Niechcicowa decyduje się więc sprzedać majątek.
                  • jadwiga1350 Re: Nie rozumiem dlaczego... 02.01.11, 13:37
                    Tomaszek zaciąga długi wtedy, gdy rodzina posiada Pamiętów. Wtedy też Basia pozbywa się broszki i wtedy też przyszły zięć radzi jej zamieszczenie w gazecie stosownego anonsu.
                    Po za tym jeden z "opiekunów" strasznie żeruje na majątku. Gdyby Niechcicowie poczekali kilka latek, to pewnie ta fikcyjna licytacja zmieniłaby się w rzeczywistą.
                    • matylda1001 Re: Nie rozumiem dlaczego... 11.01.11, 01:56
                      Przyznaję, że dawno nie czytałam książki. Nawet nie mam w domu, bo ktoś sobie pożyczył i nie oddał więc nie mogę porównać. Odszukałam stosowny fragment filmu i tu jest zupełnie inaczej niż Wy to przedstawiacie. W tym fragmencie Basia tłumaczy Ceglarskiemu dlaczego musi sprzedać Pamiętów a pod koniec Michalina radzi Basi jak powinna postąpić w sprawie długów Tomaszka. Ja już nie pamiętam czy film tak bardzo różni się od książki.
                      www.youtube.com/watch?v=Qb8O7T53bmg&feature=related
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka