tropem_misia1
14.11.09, 09:45
powiedział i zostawił ją, a ona płakała
płakała i płakała,aż dostała uczulenia na łzy
najpierw zgasło światło w jej oczach
potem delikatnie kąciki ust opadły w dół i zostały- na zawsze
brwi ze zdziwienia poszybowały w górę,by złączyć się zgryzotą dwoma zmarszczkami
a potem przyszedł cień
powlekł szarą smugą jej twarz,odebrał barwę jej włosom,wybielił wargi
nie wiedziała kiedy jakiś ciężar nieznany pochylił jej plecy
Podeszła do okna,jak co dzień nieświeciło słońce,nieżycie pulsowało na ulicach.