ave.duce Re: serce w plecaku 28.11.09, 18:03 W placku, w plecku, w Płocku i w Kocku. W Kocyku i Koniku Małym. W małych serca duże! :p Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: idę robić serce 29.11.09, 11:45 SERCE CHORE NA ŚMIERĆ Ciche obłoki znów mnie mijacie, światła płynące, cienie dalekie. Wiarą was nazwę, wy mnie nazwiecie truchtem żałości trumną człowiekiem. Dokąd tak płynę niesionym wiatrem ? Zagubiony okręt na morzu, niczym liść targany wiatrem, jak smutne historię z dalekich krajów. Moje serce chore, chore na śmierć. Która we mnie lęgnie, we mnie lęgnie się. Będę rozmawiał z niedźwiedziem złotym. pod śliw ciężarem, pod jabłoniami. I tak się wolno zamkną gałęzie. i świat za nami i świat za nami ^ I tak zostanę liści pełny pośród kaskady, lasów i zwierząt. płynący rzeką ze złotej wełny, wtedy jest cisza nim czas nie uderzy ! Moje serce chore, chore na śmierć. Która we mnie lęgnie, we mnie lęgnie się. Moje serce chore, chore na śmierć. Która we mnie lęgnie, we mnie lęgnie się. Moje serce chore, chore na śmierć. Która we mnie lęgnie, we mnie lęgnie się. Moje serce chore, chore na śmierć. Która we mnie lęgnie, we mnie lęgnie się. Odpowiedz Link
ave.duce Re: a jak już będą dwa ... 29.11.09, 13:09 Niech chociaż jedno > Serce Zwrócono mi moje serce, dane w olśnieniu złotem... Wiem już, że nie jest ono trujące jak szalej ani wielkie, ani mocne jak serce orlicy, że nie broni praw jego diabeł czarnolicy - ale będę nosić je dalej, szczęśliwa, że znów je dostałam z powrotem. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Proszę, zestaw 29.11.09, 13:30 Przemysław Gintrowski, Małe serce Małe serce Zbigniew Herbert Janowi Józefowi Szczepańskiemu pocisk który wystrzeliłem w czasie wielkiej wojny obiegł kulę ziemską i trafił mnie wplecy w momencie najmniej stosownym gdy byłem juz pewny ze zapomniałem wszystko jego - moje winy przecież tak jak inni chciałem wymazać twarze nienawiści historia pocieszała że walczyłem z przemocą a Księga mówiła - to on był Kainem tyle lat cierpliwie tyle lat daremnie zmywałem wodą litości sadzę krew obrazy żeby szlachetne piękno uroda istnienia a może nawet dobro miały we mnie dom przecież tak jak wszyscy pragnąłem powrócić do zatok dzieciństwa do kraju niewinności pocisk ktory wystrzeliłem z broni małokalibrowej wbrew prawom grawitacji obiegł kulę ziemską i trafił mnie w plecy jakby chciał powiedzieć - że nic nikomu nie będzie darowane więc siedzę teraz samotny na pniu ścietego drzewa dokładnie w samym środku zapomnianej bitwy i snuję siwy pająk gorzkie rozważania o zbyt wielkiej pamięci o zbyt małym sercu Odpowiedz Link