zły romans

10.12.09, 21:30
chodzi za mną wciąż
www.youtube.com/watch?v=65eBGYvcBTw
    • tropem_misia1 Re: zły romans 10.12.09, 21:51
      zatrzynamaj się TY,to Cie ominie
      • blind_as_a_bat Re: zły romans 10.12.09, 22:19
        Uwaga! Pociag!
        • tropem_misia1 Re: zły romans 13.12.09, 09:45
          Poznałam go w pociągu elektrycznym
          jechał na Otwock - zupełnie jak ja,
          nieokrzesany, jednak romantyczny -
          taki jak ja - był ten Euzebiusz K.
          Spoglądał na mnie jakby natarczywie.
          - Co się pan patrzy? - szepnęłam więc doń.
          - Bo co, nie wolno? - odparł błyskotliwie,
          - a ja wiedziałam, że już tylko on.

          Dusza słowiańska - nieokiełznana,
          sokół stepowy Euzebiusz K.
          Dusza słowiańska - niepokonana,
          co zawsze pędzi, zawsze gna.

          A potem jakoś od słowa do słowa,
          nazajutrz flaki stawiał w barze Flis,
          po flakach piwo, przy piwie flirtował:
          - Czy chcesz być moją? Powiedz, powiedz, chcysz?
          Ta noc w Otwocku była objawieniem,
          Euzebiusz odbił vermut Montevort,
          potem zniknęło wszystko, jak westchnienie
          we wspólnym rytmie roztętnionych serc.

          Dusza słowiańska - nieokiełznana etc.

          Gdy nad Otwockiem ranne wstały zorze,
          Euzebiusz odszedł hen, jak złoty sen,
          a ja wciąż tęsknię - wciąż myślę, że może
          na linii Otwock znów spotkamy się.
          Niech wróci nawet bez zegarka Błonie,
          bez odbiornika - Kasprzak typu Twist,
          bez mego palta na ciepłym muflonie,
          byleby wrócił, wrócił jeszcze dziś.

          Dusza słowiańska - nieokiełznana,
          sokół stepowy Euzebiusz K.
          Ach, sokoliku - cóż mi zostało?
          Jeno ten refren, co w piersi gra.
          • ave.duce Re: zły romans 13.12.09, 13:34
            Portugalczyk Osculati

            W tym ogrodzie za Książęcą zmącił dusze mą dziewczęcą,
            Potem ciało zawiódł śmiało na Frascati.
            Tam, gdy z radia płynął walczyk, wykorzystał Portugalczyk
            ino ze szczętem: Vincento Osculati.
            A kiedy wschód zaczął ciut złocić kwiaty,
            Powiedział mnie twardo że: nie zaplati.

            Tak bezlitośnie mnie zdaniem tym zranił,
            Że nagle serce uwięzło mi w krtani.
            Za oknem wiew powiał z drzew na Frascati:
            Osculati, Osculati.
            A kiedy wstałam i wyszłam bez słowa,
            Nie wybiegł za mną, nie dofinansował.
            I nigdy nie ujrzy mnie z nim już SPATiF.
            Osculati, Osculati
            Portugalczyku jak nóż bezlitosny -
            Naciąłeś dziewcząt jak róż w kraju sosny!
            Że tylko szept z tobą szedł słów jak liści:
            nie uiści, nie uiści...

            Polak z groszem się nie liczy,
            jakby nie miał by pożyczył,
            dla rodzinki upominki tańsze zabrał,
            by odłożył to i owo na książeczkę docelową,
            najpierw podjął, potem objął, a nie nabrał!
            A kiedy wschód zaczął ciut złocić kwiaty,
            Polak by nie palnął że: nie zaplati!

            Och, Portugalczyk tym zdaniem mnie zranił,
            Że nagle serce uwięzło mi w krtani.
            Za oknem wiew powiał z drzew na Frascati -
            Osculati, Osculati!
            A kiedy wstałam i wyszłam bez słowa,
            Nie wybiegł za mną, nie dofinansował.
            I nigdy nie ujrzy z nim mnie już SPATiF.
            Osculati, Osculati!
            Portugalczyku jak nóż bezlitosny,
            Naciąłes dziewcząt jak róż w kraju sosny,
            Że tylko szept z tobą szedł słów jak liści:
            nie uiści, nie uiści.

            smile))

            :p
Pełna wersja