Ku przestrodze :)

11.06.12, 13:50
https://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201206/1339350216_by_RAFALOSKAR_500.jpg
    • krokodyl_13 Re: Ku przestrodze :) 11.06.12, 14:00
      Takie proste ale nieosiągalne co jakiś czas wycinam psom z pomiędzy łap to świństwo ale chyba nie da się wrzucić ich do kosza.
      • tropem_misia1 Re: Ku przestrodze :) 11.06.12, 14:25
        wyrzucam zawsze do kosza
        ale nie dlatego,że ptaki- nie wiedziałam
        myslałam o kotach łasych na mietę
        teraz będę myśleć też o ptakach
        • rudka-a Re: Ku przestrodze :) 11.06.12, 14:44
          Jeśli już, to w pracy w papierek i kosz...
          nie rzucam na chodnik, ulicę...

          jeśli mowa już o (wy)rzucaniu..
          jak z tym walczyć???
          https://img.1gif.pl/avatar-zwierzeta/avatar-zwierzeta-2245.gif
          • tropem_misia1 Re: Ku przestrodze :) 11.06.12, 14:54
            to osobny problem
            czasem są akcje i młodzież wędruje i sprząta

            za śmieci sie płaci
            za śmieci ,które są szczególne płaci się jeszcze więcej
            a czy u nas ktoś ma szacunek dla natury
            nie
            czy myśli szerzej,przyszłościowo?
            nie
            nie wyściubia nosa spoza swojego ogródka
          • darima_ka Re: Ku przestrodze :) 11.06.12, 18:03
            Ten problem można tylko nakazem coby w każdym gospodarstwie był kosz,
            a jeśli więcej osób zamieszkuje ,to nawet dwa.
            Mam bardzo klasyczny przykład u siebie w pracy.
            Firma mieści się w willi ,obok same wille,wszyscy mają po jednym pojemniku na śmieci ,
            oprócz jednego ,który ma dwa.
            Co tydzień te pojemniki są opróżniane, nasza pani sprzątająca co tydzień kiedy ten pojemnik wystawia sygnalizuje że ktoś podrzuca nam spore ilości worków ze śmieciami.
            W pobliżu jest park , wiec jej tłumacze ,ze lepiej żeby te śmieci trafiły do naszego kosza ,
            niż miałby wylądować pod odsłoną nocy w parku.
    • darima_ka Re: Ku przestrodze :) 11.06.12, 17:56
      Ja na szczęście od dawna gumy nie żuje ,
      z powodu plomb.
      Ale młodego na to uczulę ,żeby mu takie pomysły
      do głowy nie przychodziły.Uczę nic na ziemię nie rzucać,
      ale też nie pilnuję stale.
Pełna wersja