tropem_misia1
18.06.12, 14:01
w taki skwar to chcę opisać choć zalewający oczy pot mi przeszkadza.
Poszłam se rano do roboty łagodnie torebeczką dyndając bo było nawet chłodnawo.Iść się dało.
Na ósmą se szłam.Luzik.
A tam doznałam Sodomi i Gomori ,albowiem ludzie,którzy powinni Przychodzić od 8:00 do 13:00 wpadli wszyscy na ten sam identyczny pomysł.Jak przyjdę wcześnie to samo południe ominę i mnie nie usmaży słońce.
To był szał.
Dopiero około 10:30 klapnęłam na fotel - cud ,że się pode mna nie połamał - z takim bezwładem to zrobiłam.I tak trwałam , bo nie było już nikogo.........
A rewolwerowiec przychodzi w samo południe(:
Wykonałam swoją dzienną pracę wykorzystując połowę czasu,
Nie czuję się geniuszem.Czuję się jakby mnie przez wyżymaczkę.