Walnęłam łebkiem w kalwiaturę.

24.06.12, 22:04
z rozpaczy?...co za upadek prasy , zawód dziennikarz zaczyna mi się jawić jako maglarz...,który odkrył mroczny...tongue_out sekret....jakiejś Rusin

Od dawna nie kupuje gazet i nie wiem czy kiedykolwiek sie tym splamię.
    • super.halusia Re: Walnęłam łebkiem w kalwiaturę. 24.06.12, 22:09
      od kiedy mam internet,a już minęło 12 lat,nie kupuję gazet
      • tropem_misia1 Re: Walnęłam łebkiem w kalwiaturę. 24.06.12, 22:15
        ale czasem do przeczekania czekania?
        Ja wtedy kupuję Jolki z Rozrywki.Lubię Jolki.
        • rudka-a Re: Walnęłam łebkiem w kalwiaturę. 24.06.12, 22:19
          Uwielbiam Jolki...smile)))
          kiedyś ślęczałam godzinami nad Rozrywką, obłożona endyklopediami smile))
          to był wspaniały czas....smile
          • tropem_misia1 Re: Walnęłam łebkiem w kalwiaturę. 24.06.12, 22:20
            Ja je lubię za to,że trzeba pogłówkować gdzie wpisać...odzewsmile)) na hasło.
            • rudka-a Re: Walnęłam łebkiem w kalwiaturę. 24.06.12, 22:59
              ..że powrócę do tematu wątku...Fakt.pl...ploty, naginanie spraw, krecenie magla...
              obrzydliwa gazeta....co tam paluchy Kingi....sa w stanie zagladnąc pod spódniczkę i zachwycac sie kolorem majtek...tania sensacja...bo jak inaczej to nazwac...
              • tropem_misia1 Re: Walnęłam łebkiem w kalwiaturę. 25.06.12, 09:01
                www,gazeta tez plotkuje
                ale fakt, że Fakt przegina
        • rena-ta49 Re: Walnęłam łebkiem w kalwiaturę. 25.06.12, 14:27
          Teraz mniej ,ale kiedyś kupowałam Jolki,i inne krzyżówki,
          nawet raz wygrałam nagrodę, teraz kupuję na przeczekanie czekania ,
          albo na urlopie,kiedy odcinam się od netu.
    • rena-ta49 Re: Walnęłam łebkiem w kalwiaturę. 25.06.12, 14:24
      "Fakt " i "Superexpres" to najgorszego typu prasa,
      dziwię się ,ze jeszcze ktoś te badziewie kupuje.
      • tropem_misia1 Re: Walnęłam łebkiem w kalwiaturę. 25.06.12, 18:36
        ano jest pobyt na to
        wszystko zależy od czytelnika po co sięga

        mało kto czyta np takiego: Ulissesa Jamesa Joyce

        ja tam kiedyś do 17 strony dotarłam i tyla.tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja