darima_ka 26.09.12, 18:27 zamykaj drzwi od łazienki bo ucieknie dobra energia. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tropem_misia1 Re: Czytałam kiedyś o Feng Shui 26.09.12, 19:17 ale ja do tej pory nie wiem czy mam gorąco serca, czy gorąco żołądka, wątroby. Nie mówiąc o własnym kierunku geograficznym........ Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Czytałam kiedyś o Feng Shui 27.09.12, 08:04 Ale czujesz brak energii, albo jej przypływ? Czujesz w pobliżu innych osób, że coś Cię od nich odpycha, albo do nich przyciąga? Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Czytałam kiedyś o Feng Shui 27.09.12, 08:37 Jedyne co mię odpycha to lustro jak się do niego zbliżam........ Co do ludzi....podobno lubię ludzi. Mię jeno może odepchnąć gadanie. Czasem jak ktoś gada to aż w panikę wpadam i myślę gdzie tu zwiać. a przypływy i odpływy energii zależą od mojej melancholii a nie miejsca Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Czytałam kiedyś o Feng Shui 27.09.12, 14:46 Z gadaniem mam tak samo. Wytrzymuję ok 3. min, po czym zaczynam nerwowo rozglądać się dokoła w celu nawiewczym Poza tym uważam, że z melancholią i innymi dołkami jest akurat na odwrót - czyli łapią wtedy, kiedy są zakłócenia energii. Odpowiedz Link
leziox Re: Czytałam kiedyś o Feng Shui 27.09.12, 22:12 Dziwne,Debi,ale jakos w moim towarzystwie wytrzymywalas rekordowo dlugo,nie tylko 3 minuty Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Czytałam kiedyś o Feng Shui 28.09.12, 08:30 Różnica miedzy niepohamowanym nadawaniem a dialogiem jest zasadnicza, nawet jeśli poszczególne elementy nadawcze w dialogu trwają nieco dłużej. Ty nie nadajesz niczym niemiecka szczekaczka w czasie okupacji, za to moja sławetna sąsiadka - jak najbardziej. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: :)))))))))) sie Lezio 28.09.12, 08:31 ucieszy ,że nie jest szczekaczką. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: :)))))))))) sie Lezio 28.09.12, 08:44 Ty byś sie ucieszyła? Noo, bo w sumie to może być potraktowane nawet jako komplement, choć mało poprawny politycznie i w ogóle grubo ciosany Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: :)))))))))) sie Lezio 28.09.12, 09:19 Ja bym się ucieszyła))))))) tyle,że ja nawet wrzasnąć nie mogę bo mam głos słabujący oprócz szczekania insze inszości mnie mierżą ....czasem temat rozmowy,czasem coś co nie potrafię do końca określić ,ale bierze się z jakiejś dziwnej monotonii w głosie, osobowości (?), sposobu przekazania treści(?) sama nie wiem....czasem po 2 słowach wiem co rozmówca chciał przekazać i nerwi mię ,że ktoś nawija 5 minut o tym , a ja z delikatności wszelakiej słucham,ale, ale gulgocę w środeczku Odpowiedz Link
debi_bebi Re: :)))))))))) sie Lezio 28.09.12, 14:21 Ja nie lubię tonu kazań z ambony. Od razu mnie się nóż w kieszeni otwiera. Odpowiedz Link