tropem_misia1 28.09.12, 08:30 i antylopa są równie.....płochliwe. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
debi_bebi Re: No dobra...mimoza 28.09.12, 08:38 Tak sobie myślę. Mimozę przynajmniej można dotknąć, kiedy ma się ją w zasięgu ręki, ale z antylopą już nie tak łatwo. Poza tym pewien rodzaj ludzi określa się mianem MIMOZA, ale nie mogę sobie uzmysłowić, czy to ma związek z płochliwością? Odpowiedz Link
lvova Re: No dobra...mimoza 28.09.12, 08:55 Nie da się,a co do antylopy,antylop,to one żyją w Afryce i trawę jedzą Odpowiedz Link
lvova Re: No dobra...mimoza 28.09.12, 09:17 Misia a poganiaj trochę te antylopy,tak przez chwilkę Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: No dobra...mimoza 28.09.12, 09:21 co Ty mię tak źle życzysz azali chcesz bym na zawał padła? jak się tropi to się łebek schyla , na glebę patrzy i stąpa skradająco!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
lvova Re: No dobra...mimoza 28.09.12, 09:24 Co racja to racja,biegnąc nie da się tropić Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: No dobra...mimoza 28.09.12, 14:41 A mi się zawsze kojarzyli z "śpiącymi królewnami" nie wiem dlaczego? Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: No dobra...mimoza 29.09.12, 07:12 nie,nie jak mimoza dotknięci zamykają się Odpowiedz Link
debi_bebi Re: No dobra...mimoza 29.09.12, 07:39 A mnie z takim całym na baczność, ale nie dotykać, bo się rozsypie. Odpowiedz Link